Tu na tym forum zdecydowana większość wybiera świadomie. Decydując się na zakup wiemy jak zegarek wygląda, ile kosztuje, co w tej cenie dostajemy i jak wygląda sprawa z ewentualną odsprzedażą. Tak więc "jak się te wszystkie elementy podobają i są na to fundusze to brać". Nie widzę w tym nic złego. Przy okazji pamiętajmy również, że nie każdemu musi się podobać to samo. Wniosek jest więc prosty - podoba się to brać, nie podoba się to nie brać i tyle w temacie. G...wno mnie obchodzi, że komuś nie podoba się Rolex, skoro mnie się podoba. Szkoda, że nie działa to w drugą stronę, ci którzy nie lubią Rolexa bardzo lubią wtrącić swoje uwagi o ignoranctwie, "sekciarstwie", onanizowaniu się, itp. Jakoś nie zauważyłem przy tym, że ci, którym podoba się Rolex mają lekceważący stosunek do drugiej strony. Po co więc te wszystkie drwiny w stosunku do posiadaczy/miłoścników Rolexa?