Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mirosuaw

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8485
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Mirosuaw

  1. Gratuluję rzeźnika. Mocna rzecz.
  2. Mirosuaw

    Policzmy MONSTER'y

    Niekoniecznie. U mnie kolejność była taka: Monster, potem Sumo, a potem powrót do Monstera i tak już zostało.
  3. Mirosuaw

    Policzmy MONSTER'y

    Gratuluję wampira :-)
  4. Jednak nie mogę się nadziwić. Może to jakiś japoński klon Eterny? Ja dzisiaj założyłem klona Alphy. To oryginał: A to mój. Od razu widać, że podróbka, bo nie ma lupki
  5. Ale o ssso chodzi? To tylko stary dobry Mudman [emoji12] No fakt, wyjątkowo dokładny egzemplarz się trafił, -1s/miesiąc
  6. Przekonałeś mnie. Jadę do sklepu.
  7. Plenerowo rowerowo... ...browarowo
  8. Zdecydowanie i bezapelacyjnie zostawiłbym Sumo. Orient wygląda na tym zdjęciu jak ubogi krewny.
  9. Zjawiskowy. Dałeś czadu, nie pierwszy raz zresztą.
  10. Mało kto się pozbywa Speediego Pro. Potwierdzam opinię jednego z Kolegów, który stwierdził, że im dłużej się ma ten zegarek, tym bardziej docenia się jego piękno i ponadczasowość. Życzę powodzenia w polowaniu
  11. Moim zdaniem krzywdzisz go tym NATO [emoji45]
  12. Panowie, tu się szykuje ciekawa impreza: http://biegszlaktrafi.pl/ Wcześniej tam nie startowałem, ale według opinii znajomych bardzo fajne biegi. Zapisałem się na połówkę Mała ilość miejsc.
  13. Świetny czas. Gratulacje.
  14. Dziękuję Kolegom Ptakug, czytasz w moich myślach Asterix, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zające na 4:15 przez 25 km zrobili Ci niezłą podwózkę poniżej planowanego czasu. Ja gdybym się ustawił z wolniejszymi zającami, to podejrzewam, że na mecie miałbym podobny czas do tego jaki osiągnąłem, z tym że w trochę lepszym stylu, mniej człapania, więcej biegu. Okazje żeby to poprawić jeszcze będą Tak mi się skojarzyło, że pacemakerzy są jak dobrze wyregulowany zegarek. A oto moja zdobycz:
  15. Mój pierwszy maraton ukończony. Chciałem w 4:30, wyszło jakieś 4:43 (oficjalnego wyniku jeszcze nie znam). Właśnie, rozsądnie. Może rozsądniej było pobiec za pacemakerami biegnącymi właśnie na 4:30, ja pobiegłem za tymi, którzy biegną na 4:15. Mimo, że takie tempo na pierwsze 20 km miałem wypróbowane, to po 17-18 km dziś okazało się za szybkie, musiałem zwolnić, na półmetku był kryzys, głownie psychiczny, dopiero połowa, a już ciężko. W spokojniejszym tempie było już lepiej, chociaż elementów chodu sportowego nie udało się uniknąć. Dla niewtajemniczonych - Maraton Lubelski wśród polskich maratonów miejskich uchodzi za bardzo trudny. Tak czy inaczej jestem szczęśliwy, uczucie na ostatnich kilometrach i na mecie bezcenne, a mój ogólny stan fizyczny po takim biegu nadspodziewanie dobry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.