Niech sobie inwestują w te nieelastyczne cenowo butiki, byleby tylko nie kasowali pozostałych oficjalnych punktów dystrybucji. Mam nadzieję, że nie skasują. W moim mieście wygląda to tak, że były pewne obawy co do dalszej sprzedaży Omegi w jednym z autoryzowanych salonów, a był to już okres kiedy Omega planowała ograniczenie sieci dystrybucji i skoncentrowanie tej dystrybucji właśnie w butikach. Okazało się, że "mój" salon, w tych warunkach niepewnej przyszłości, jednak zachował sprzedaż Omegi. Zatem z mojego punktu widzenia (i pewnie z 80% klientów w tym kraju) wygląda to tak, że butik służy tylko po to żeby pooglądać parę modeli, dokonać wyboru, a zakup sfinalizować tam gdzie jest taniej. Dostaję ten sam zegarek, z taką samą gwarancją, więc przepłacanie kwoty rzędu 2-3 tys. zł (czasem więcej) jest dowodem na wyjątkową rozrzutność lub frajerstwo. Jeżeli butik na Pl. Trzech Krzyży nie daje absolutnie żadnego rabatu, to dobrze wiedzieć. Będę tam zaglądać tylko na przymiarki. Gdybym jednak nieświadomie zapytał jaka jest cena ostateczna do zapłaty i dostał odpowiedź, że taka jak na metce, to chyba zaśmiałbym się sprzedawcy prosto w twarz.