Dzięki za informację. A może jest wśród forumowiczów ktoś, kto osobiście katuje jednego z wyżej pokazanych Frogmanów i może powiedzieć jak wyglądają zniszczenia? Bo nie ukrywam, że ten szaro-niebieski mnie kręci. Alternatywną opcją i w zasadzie od ręki jest Rangeman.
Mam pytanie do znawców. Czy Frogmany w innych kolorach niż czarny są równie narażone na zabrudzenia (przebarwienia, itp.), jak "zwykłe" G-Shocki? Konkretnie chodzi mi o model GF-8250 w kolorach żółtym lub szaro-niebieskim (tzw. men in military). Czy to tworzywo łatwo łapie brud? Wiem, że jest czarny Frogman GWF-1000, któremu nie grozi przebarwienie, ale niestety jest dla mnie za duży.
Dopóki uszy zegarka nie wystają poza obrys nadgarstka, to uważam, że jest OK. A w tym przypadku wygląda, że nie wystają. Ewentualnie zrób zdjęcie z większej odległości lub przed lustrem, będzie bardziej miarodajne dla oceny.
Jeśli kogoś interesuje czerwony Frogman GWF-1000, to tu jest niezła okazja: http://www.ebay.pl/itm/NEW-CASIO-G-SHOCK-MURAKAMI-FROGMAN-GWF-1000TM-4JR-Tokyo-FM-300-Limited-40TH-Ann-/331316396812?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item4d23ff030c
Tak, wydaje mi się, że po przemyciu stalówki, drobnej polerce Cape Codem i rozpisaniu, jest lepiej. Ostatnio piszę tylko TWSBI, więc nie mam porównania z innymi piórami na bieżąco. Muszę jeszcze wypróbować z innym atramentem, np. właśnie z Pilotem Iroshizuku, tylko że jeszcze go nie posiadam
Już od dawna myślę o tych atramentach Pilota i chyba w końcu zamówię. Czuć jakąś różnice w pisaniu nim, typu bardziej suche, bardziej mokre, stalówka sunie po papierze bardziej gładko?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.