Dokladnie ja sobie bardzo chwale sluzbowy samochod, szczegolnie w dobie leasingu na ktorym mozna zyskac jezeli chodzi o podatek (po zmianie przepisow dot. 50% kosztow uzyskania przychodu to jedyna furtka dla mnie...) i wszelkich rodzajów ubezpieczeń AC i Assistance. W tym tygodniu miałem usterkę z adblue, zadzwonilem po assistance. Zabrali auto, podstawili zastepcze, po trzech dniach oddali auto, zabrali zastepcze. W sluzbowym wymienili bak do adblue plus jakis czujnik, ja sie niczym nie przejmuje wazne, ze auto jest sprawne. W umowie leasingu mam zapis ze pierwsza szkoda z mojej winy jest za free, przy kolejnej partycypuje w kosztach. Z drugiej strony jezeli chodzi o samochod prywatny to nie zamierzam szalec i jak bede zmuszony cos kupic to kupie cos za kilkanascie tysiecy. Wlasnie po to by miec wolna glowe i sie niczym nie przejmowac.