Poruszając tematy łatwe i przyjemne, chciałem podzielić się z Wami moimi krótkimi spostrzeżeniami na temat czterech wskazówkowych g-shocków: GWG 1000, GWG 2000, GWG B1000 oraz GG B100, zegarki zakupione w mniej więcej tym samym czasie, więc opis jest pozbawiony efektu "wow" względ któregoś z modeli. Używając tych Mudmasterów trudno uciec przed porównywaniem ich ze sobą.
Moim ulubionym jest B1000- zegarek po prostu najbardziej mi się podoba, możliwe że przyczyną jest jego futurystyczny wygląd, po części jest to również zasługa jego kompaktowego w porównaniu z resztą Mudmasterów rozmiaru, a po części wygoda na nadgarstku. B1000 mimo, że też głownie wykonany z plastiku, robi wrażenie dużo bardziej "stalowego" w porównaniu z pozostałymi Mudmasterami, tarcza jest zdecydowanie najmniej czytelna z omawianej czwórki, subtarcza na godzinie 3 sprawia, że między godziną drugą i czwartą, trzeba czasami się przypatrywać tarczy, aby odnaleźć wskazówkę godzinową. Luma jest dużo bardziej skąpa niż w 1000, natomiast pokryte nią grube wskazówki zapewniają również dobry i łatwy odczyt w nocy. B1000 jest mniejszy (w porównaniu z resztą), bardziej obły, przez to odrobinę łatwiej chowa się pod rękawem, choć po prawdzie, wszystkie trzy GWG oraz GG są w mojej ocenie absurdalnie duże, ale taki urok g-shocków. W B1000 najtrudniej obsługuje się koronkę.
Jeśli miałbym się pokusić o jak najwięcej obiektywizmu, to najlepszym zegarkiem z tej czwórki jest zdecydowanie GWG 1000. Jest najbliższy idei G-Shocka- bardzo czytelna tarcza, indeksy i wskazówki w pełni pokryte lumą zapewniają fenomenalną czytelność w nocy, plastikowy, łatwo wymienialny bezel daje dobrą ochronę i sprawia, że człowiek nie boi się po prostu używać tego zegarka. Muszę dodać, że "plastikowość" 1000 nie sprawia wrażenia taniości, po poziomie wykonania zegarka i jego komponentów widać że to "Master of G", ładnie wykonana tarcza, porządny pasek, metalowa szlufka, myślę że Casio nie oszczędzało na tym projekcie.
I wreszcie GWG 2000, który pomimo jak to przeczytałem w tym wątku "festyniarskiego" wyglądu, a może właśnie dzięki niemu, również zdobył moją uwagę i sympatię. Bardzo czytelna tarcza, tak w dzień jak i w nocy. Sprasowany plastik, czy włókno węglowe, budujące bezel sprawia moim zdaniem wrażenie materiału z recyclingu. W GWG 2000 zauważyłem dziwną przypadłość- budzik działa tylko przy włączonym dźwięku przycisków, po ich wyciszeniu budzika nie słychać. Uzupełnienie, sprawdziłem jeszcze raz, jednak działa normalnie, tzn. budzik dzwoni niezależnie od tego czy przyciski są wyciszone, czy z dźwiękiem.
Wszystkie GWG mają baterię ładowaną słonecznie oraz Multiband, B1000 oraz B100 mają dodatkowo moduł Bluetooth umożliwiający sparowanie z telefonem. B100 działa albo jako zwykły zegarek kwarcowy, albo może automatycznie, kilkukrotnie w ciągu dnia korygować czas po przez sparowanie z telefonem, według specyfikacji Casio bateria w tym modelu wystarcza na 2 lata użytkowania. Luma w GG B100 znajduje się na wskazówkach oraz indeksach godzinowych, ten model ma najmocniejszą diodę z całej czwórki, która wręćz olśniewa w warunkach nocnych.
Ogólnie nie dziwię się opiniom użytkowników GWG 1000, że nie widzą sensu wymiany na nowsze modele, pozostałe Mudmastery też są fajne, po prostu trochę inne, myślę że można wyrazić wdzięczność, że Casio daje taką mnogość wersji i możliwości wyboru.
Jeśli ktoś chciałby posłuchać/oglądnąć dokładne opisy, wrażenia z użytkowania, to polecam kanał Tomasza https://www.youtube.com/@TomG80 - skarbnica wiedzy na temat zegarków Casio.