Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Lamela

Stowarzyszenie
  • Content Count

    107
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

63 Bywa pomocny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

172 profile views
  1. Chyba nie to, tam jest dość dużo miejsca. Już naprawdę podejrzewałem taką sekwencję zdarzeń: - mocuję tarczę do płyty przedniej (jest dość ciężka - to grube szkło), mechanizm ma tendencję trochę się przechylać do przodu (drewniane sanki) - koło godzinowe ma pewien luz na osi ćwiertnika i w czasie pracy przesuwa się do przodu - w końcu dotyka wieńcem zębatym po półmostka koła zmianowego (p. zdjęcie) i się blokuje. To tylko jedna z teorii...🤥
  2. Pewnie masz rację...☹️ Oczywiście, po wyjęciu ze skrzynki i powieszeniu na statywie łajza chodzi. Ponieważ teraz i tak nie mam dla niego czasu, to go nakręcę i zostawię na tak długo, aż zdechnie. Zobaczymy, jak dojdzie do dwóch tygodni to jednak trzeba szukać czegoś innego, jak krócej - sprężyny do roboty, nie ma przebacz.
  3. Skądś znam ten werk... Mam taki zegar kuchenny z praktycznie identycznymi płytami Mostek kotwicy i sama kotwica wyglądają tylko na nieco inne - jest trochę niższa. Zegar jest sygnowany Le Roi a Paris, można znaleźć na nim podpis zegarmistrza z 1898 r. (jest u mnie od ok. 1978 r. a więc to na pewno poprzedni wiek). Ostatnio trochę mi marudzi i sam już szukam motylowych jajec - sam mechanizm chodzi bez zastrzeżeń, no może nie największa amplituda, a jak wsadzę do obudowy i zawieszę na ścianie, to po kilku dniach się buntuje. Już znalazłem pare potencjalnych przyczyn - a to wskazówka ociera o szkło, a to ćwiertnik za płytko i spycha koło godzinowe aż się oprze o półmostek zmianowego - poprawię, pochodzi i zdycha ☹️. Chyba jeszcze raz go rozbebeszę i wezmę się za sprężyny, ostatnio czyściłem go trochę "po łebkach", nie ruszając bębnów i chyba tu jest pies pogrzebany. Pamiętam, że miał dwutygodniową rezerwę chodu, a teraz ledwo dobija do tygodnia i pewnie najmniejsze dodatkowe opory go zatrzymują. Może macie jeszcze jakieś pomysły ? 😀
  4. Zbliża się okrągły jubileusz, pora się rozmarzyć, a jak ma to być coś z zegarów - lepiej samemu wybrać. Zawsze pasjonowały mnie specjalne mechanizmy - coś chronometrowego, astronomicznego, podróżny czy ze strefami czasu też ujdzie. Pierwszy wybór to Vacheron Constantin Planetaria, ma tarczki z czasami obu półkul oraz fazy księżyca, nawet tourbillonu nie zabrakło. Tylko ta cena - ponoć ponad 4 bańki...😅 Nieźle wygląda też Montblanc Geosphere z czasami na obu półkulach, nawet miałem okazję na którymś lotnisku go przymierzyć. No ale cena też trochę poza granicami rozsądku. 🤥 Nie poddając się wyszukałem za skromne pieniądze za to coś takiego - Imexal z lat 60. Poza zegarem ze strefami czasu półkuli północnej (ta tarcza z mapą obraca się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara wykonując pełen obrót w 24 godziny) ma jeszcze termometr i barometr zamocowane obrotowo na czymś w rodzaju astrolabium. Trafił do mnie w trochę opłakanym stanie - strasznie zapyziały, tylko termometr działał, zaś z barometru była tylko ramka z tarczą i szkłem. Nawet początkowo chciałem go zwrócić jako niezgodny z opisem a potem schowałem głęboko w piwnicy jako porażkę zakupową. ☹️ Dopiero jak dopadł mnie covid i miałem obowiązkową kwarantannę wygrzebałem go i zabrałem się do roboty. Z czyszczeniem jakoś poszło, zegar też w końcu dał się uruchomić, chociaż jeszcze mam do niego trochę zastrzeżeń. Ugrzęzłem za to na barometrze, dosyć szybko znalazłem jakiś mechanizm o podobnych wymiarach, za to nijak nie szło dobrać obudowy. Fachowiec od drykierki, jakiego znalazłem, wyśmiał mnie gdy powiedziałem że potrzebuję jedną sztukę, kopyto by kosztowało więcej niż cały zegar. W końcu przypomniałem sobie znajomego odlewnika i tu poszło już szybko. projekt na drukarkę 3D, trochę grubszy odlew aby mosiądz wszędzie dotarł i to wszystko obtoczone na wymiar i polerowane. Cały budżet to wyszło 30 zł (!). No i cieszy już oko na "złotej półce". 😀
  5. Pracuje się ...🙂 Jest wydrukowany model, surowy odlew i prawie gotowa obudowa po obróbce. Pozostaje jeszcze wytrasować otwory mocujące i do regulacji - i to będzie ... barometr. Cały zegar, w skład którego wchodzi, pokażę, jak wszystko złożę do kupy - okaz jakich mało .
  6. Ostro poszło - rozbiór do najdrobniejszej śrubki😉 Mnie się słupków, niektórych dźwigienek bicia i sprężynek raczej nie chce ściągać - cóż, lenistwo...
  7. Analitycznie trochę trudno - ale nie niemożliwe - wyznaczyć moment bezwładności balansu, szczególnie jeżeli ma dosyć skomplikowany kształt (np. w moim przypadku to 4 kulki na rozchylanych ramionach). Ale jeżeli pomierzę okres wahań dla znanych parametrów włosa b, h, l oraz przyjmując z tabel moduł sprężystości materiału włosa oraz zważę balans to można to wyliczyć i zredukować balans do tarczy o stałej masie i promieniach r1 i r2 dla okresu T1 i T2 zawieszonej skrętnie na belce. Te wszystkie wzory to wyliczenie belki skrętnej i jej okresu oscylacji, prof. Lipka na MP nas tym dręczył na I roku wytrzymałki 🙂 (oj, dawno temu...)
  8. Takie wzorki t Jest trochę uproszczeń (stałe współczynniki, jak moduł Younga włosa pomijam zakładając że nowy będzie z tego samego lub podobnego materiału). Istotny jest dokładny pomiar grubości aktualnego, jako że wchodzi do wzoru w 3 potędze i ewentualny błąd ma duży wpływ. Jak to liczyłem pomierzyłem dokładnie istniejący włos mikrometrem Tesamaster z noniuszem (rozdzielczość 1um, dokładność ok. 2um) i ustaliłem z geometrii zegara oczekiwaną długość (po prostu "aby było ładnie"). Potem go puściłem i regulując balans max-min zmierzyłem Tmax i Tmin i z tego wychodzi zakres możliwych momentów bezwładności Io. Żądany okres wahań to wyliczysz mierząc rzeczywisty okres i korygując o dobową odchyłkę chodu, I teraz ze wzoru znajdziesz iloczyn bh3 które wystarczy dopasować do dostępnych wartości przekroju włosa. Warto wtedy jeszcze raz przeliczyć czy te dobrane wartości, zakres regulacji balansu i ewent. korekta długości spełnią wymóg uzyskania odpowiedniego okresu. c.b.d.o. 🙂
  9. Włos możesz sobie dość dokładnie policzyć analitycznie. Jeżeli znasz parametry aktualnego (długość, szerokość, grubość) i pomierzysz okres wahań dla skrajnych ustawień regulacyjnych balansu (to określa jego moment bezwładności - najmniejszy i największy), to ze wzorów na okres wahań wahadła torsyjnego (belki skrętnej) można dobrać najbliższe do standardu grubość i szerokość przy założonej długości która zresztą w dużym stopniu zależy od wymiarów zegara. Robiłem tak dobierając włos do swojego - wyszło w punkt. W razie czego służę wzorami (ale nie edytorem - są tutaj potęgi i pierwiastki, tego nie ogarniam).
  10. O kurcze, teraz dopiero widać jaka piękna 👍 Ta jej czystość i prostota trochę mi przypomina Junghansowski Bauhaus.
  11. Przecież sam sobie podróbki nie robiłem 🤥, to był jedyny sposób na jaki wpadłem, aby ją uratować - a zależało mi wtedy, to była trochę osobista sprawa. Zaś co do nowoczesnych technik bym polemizował, za kilka lat będzie już pół wieku jak to popełniłem... Można by to porównać do dagerotypu na szklanej płycie i pewnie było by to zgodne z metryką zegara. A może ktoś już na to wpadł (powinien ?) w XIX wieku przy seryjnej produkcji zamiast malować ręcznie ?
  12. Nie dałbym sobie głowy uciąć... Sam kiedyś reanimowałem szklaną malowaną tarczę mojego ulubionego zegara, który spadł i tarcza się stłukła. Poskładane szczątki do kupy, foto na dokumatorze, retusz na negatywie pęknięć, stykówka pozytywowa na kliszy, kolejny retusz, tym razem cyfr i podziałki - i gotowy materiał do sita. Potem na szkle nadruk od tyłu i podlanie białą farbą - naprawdę, trudno odróżnić od oryginału, nawet pod lupą żadnego rastra od sita na cyfrach nie widać, może co najwyżej pociągnięć pędzelka nie uświadczysz, ale tego też na wzorcu nie było. I tak wisi u mnie już ponad 40 lat i cieszy oko 🙂. P.S. No tak, szkło nie to samo. Oryginał ponad stuletni czysto biały, to jeszcze młode i trąci zielenią - ale naprawdę to widać jak położyć dwie tarcze obok siebie.
  13. Nie poddawaj się, żyj normalnie, wróć do swoich pasji (i zegarów) - wtedy wszystko jakoś się ułoży. Sam od ponad pół wieku co kwartał odwiedzam też neurologa (może w prostszej sprawie), ale od kiedy udało się wszystko sprowadzić do tabletek - praktycznie nie czuję ograniczeń. Bądź dobrej myśli 👍
  14. Brakowało akcentu na wiekowym pianinie, to przygarnąłem takiego balloona (HAU, ok. 1910 r). Trochę był zapyziały i nie miał wahadła, więc i wydatek niewielki, a zabawy z dopieszczeniem oraz wyszukaniem i dopasowaniem wahadła starczyło na dobry miesiąc - ale już chodzi i bije, i to jak ! Całe pudło pianina i struny rezonują wszystkimi harmonicznymi, prawdziwy koncert 😀. Czuję, że się sąsiadom narażam...
  15. Wygląda naprawdę profesjonalnie 👍. Jakiś czas temu (będzie wiele lat) też "popełniłem" zawieszkę w zegarze stojącym, trochę głupio się chwalić, ale niech tam... Jak widać - surowiec to haczyki od obrazka i polsilver oraz śrubki M2. Dawno powinienem wymienić na coś profesjonalnego ale działa i niespecjalnie widać. Dla rozgrzeszenia - długość dokładnie policzona wg Podwapińskiego 🙂.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.