Nie zgodze sie. Gdyby Daytona nie byla warty tych 25k euro to by sie nie sprzedawala za tyle.
Jedno to banki i spekulacje, drugie to jakosc produktu, a tu Rolex robi niesamowita robote. Pamietaj, ze ludzie nie sa glupi i rynek wtorny tez jest odzwierciedleniem jakosci produktu.
Za 3000 euro (bo zapewne takie sa koszta produkcji) pewnie zrobilbys Daytone w Rolexie jedynie, ale bylby to pewnego rodzaju oryginal, nie fake. Nie sadze abys byl w stanie osiagnac poziom jakosci jaki ma Rolex (i nie ukrywajmy, jest to osiagane dzieki ogromnym pieniadzom przeznaczanym na technologie i automatyzacje w Rolku) nawet gdybys przeznaczyl 12tys euro na odwzorowanie Daytony.
Jak bede miec kiedys czas i ochote to porobie zdjecia (tez pod mikroskopem) pokazujace jakosc Rolexa w stosunku do graczy teoretycznie z innej ligii (AP, PP, VC, Breguet, itp).
I podkresle, mam jakies Rolki, ale daleko i do Rolkowego fana. Nosze, cenie jakosc, ale nie lubie marki.
Powtorze sie: ze wzgledu na bardzo wysoka jakosc produktow Rolexa stosunkowo latwo mozna je odroznic od fejkow. I zgodze sie z Toba, ze schody zaczynaja sie przy tanszych zegarkach. Firmy jak Breitling, TH, Zenith, IWC, pam tak zagluja jakoscia, ze w pewnym momencie zaczynasz sie zastanawiac, czy zegarek jest oryginalny, czy moze nastapila kolejna redukcja kosztow.
Moze to byc calkiem sluszna koncepcja, ale jedno bym wykreslil... chinczykow
"Znikanie" czesci z fabryk to nie tylko domena chinczykow, dzieje sie tak wszedzie gdzie sa ludzie, bez wgledu na to czy to Chiny, Polska czy Szwajcaria
Jesli zegarmistrz stwierdzil oryginalnosc mechanizmu to swierdzil ze jest to TH Kal. 5, a nie jest.