Dokładnie.
Dwa rowery wstecz miałem mocno odchudzonego MTB, który ważył ~ 9kg, sztyca, mostek, kierownica były karbonowe, lekkie koła itd... Świetnie mi się na nim jeździło.
Potem przyszły zmiany, mój obecny rower waży ok 10,5-11kg. Jeśli uda mi się zejść ok. 1kg poprzez zmianę niektórych elementów to i tak będzie sporo, bo to ok. 10% wagi.
Dla niektórych tylko, dla innych aż.
Ale faktem jest, że największą robotę robią lekkie koła. Karbon z kolei, tak jak kolega napisał fajnie tłumi drgania.
W zadanym pytaniu chodziło mi o odczucia innych, którzy posiadają takie lekkie podzespoły, ale tych "nierenomowanych" producentów, czy warto, czy może dopłacić do czegoś lepszego, a nie o kwestię i sens zejścia z wagą roweru.