Dokładnie, czerwony kolor jest niewdzięczny, światło powoduje jego blaknięcie, płowienie, matowienie - podobnie jest z autami. Miałem dwa razy czerwone samochody i powiedziałem: nigdy więcej.
No taki jakby lekko wyblakły. Zawsze możesz zwrócić.
Miałem tak samo z Lonżinem Heritage diver 1967. W necie podobał mi się bardzo, a na żywo, rozczarował mnie kolorystycznie (różowy bardziej niż czerwony?) i tym jak leżał na nadgarstku (robiłem 3 podejścia).
Właśnie miałem wkleić dokładnie ten sam link.
Dla mnie dekiel się różni. Reszty zdalnie nie jestem w stanie ocenić.
A jakie jest źródło pochodzenia i cena zegarka? Może to wyjaśni wątpliwości. Okazji nie ma.
Jak dla mnie podróba.
Sam dekiel budzi już wątpliwości. Oznaczenie modułu nie w tym miejscu, gdzie numer seryjny, opisy przycisków powinny być grubsze, cased in Thailand (WTF)?
Sam wyświetlacz, czcionka również jakieś dziwne.
Edyta: tak mniej więcej wygląda ori dekiel.
Inny rynek, inna mentalność ludzi, inne podejście.
U nich np. modne są już od długiego czasu wypożyczalnie power banków do ładowania komórek, u nas (w EU) nikt o tym nie pomyślał, fakt są za to są gniazdka w autobusach, pociągach itd.
U nas się więcej gada niż robi.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.