ja zafascynowany fotami w necie Subów na różnokolorowych perlonach kupiłem jeden na próbę. Jestem fanem (a przynajmniej bardzo lubię ) nato, szczególnie zulu i jednak perlon chyba nie odciągnie mnie od nato. Uważam, że nato jest wygodniejsze, miększe i nie jest plastikowe. Przy zakładaniu zegarka z perlonem jest problem, zegarek lata luźno po pasku, za nato możemy chwycić i mamy pewność, że zegarek z niego nie odfrunie. Z drugiej strony podoba mi się splot na perlonie oraz masa wersji kolorystycznych, chodzi mi po głowie kolejny zakup i pewnie dojdzie kolejny perlon bo jakiś wielki wydatek to nie jest. Dla mnie największy popis perlon może dać wtedy, gdy ubieramy się z przewagą jakiegoś koloru w ubiorze, dobranie perlona pod kolorystykę ubioru nie jest problemem, w dodatku wymiana paska trwa sekundy. Skojarzeń z PRL i kioskiem nie mam, może przez to, że jak się rodziłem to PRL się kończył albo wersja wyróżniająca się a tutaj perlon o innym splocie, nie widziałem jeszcze takiego