z olejem nie miałbym problemu, silnikowy, przekładniowy, w garażu coś znajdę ja nie raz z nudów zastanawiam się czy swojego styranego AW nie zalać. Zauważyłem że zaczął się spieszyć, może w końcu zaczyna padać bateria
i o takie niuanse czasami chodzi. Tylko jak teraz wygląda sprawa z zegarkiem kupionym w JP? Mamy rok międzynarodowej gwarancji, w PL mamy serwis Seiko i teoretycznie w PL powinni nam go wyregulować. Odsyłanie zegarka do JP średnio miła zabawa, autoryzowany serwis chyba nie powinien mieć problemów z wyregulowaniem, w ostateczności powinien postawić jasną diagnozę "mechanizm ma wadę etc" a nie gadka "panie, nie wiem, musi tak być". Tylko jak wygląda sprawa z serwisem Seiko w PL..
no ok, rozumiem, nie da się - ale dlaczego? Któryś powiedział, że przyczyna jest taka czy inna? Czy trzeba egzorcyzmy odprawiać? To jest mechanizm, musi działać a jak nie działa jak powinien to jest jakaś przyczyna, nic z powietrza się nie bierze. Tym bardziej jak ktoś pisze, że w innym modelu 6R działa jak należy
nawet gdyby ich nie regulowali w fabryce to dlaczego 3 zegarmistrzów nie potrafi ustawić dobrze mechanizmu, który jak piszesz, może działać bardzo poprawnie
a co powiedzieli? Trochę dziwne, niby 6R jest wyżej niż 4R, seiko gwarantuje jakąś konkretną odchyłkę a tu takie opinie. Ja mam porównanie SSA003 i SBDC001, SSA to nie nurek ale pod każdym względem sumo wypada lepiej poza właśnie odchyłkami. 4R w SSA jest lepiej ustawiony. Obydwa nigdy nie otwierane, sumo jak na razie nie zamierzam otwierać
zdjęcie robione w Tylmanowej, jeżeli chodzi o powietrze to było ok ale jak wracałem przez Wadowice to w tamtych okolicach masakra, powietrze tak zakopcone że unosiła się mgła
ja chciałbym się dopisać do klubu posiadaczy sumo ze swoim SBDC001 co do dokładności to chyba tylko regulacja w fabryce tutaj może być winna, mój się spieszy
miałęm ZX trainer, można powiedzieć że dobre i złe doświadczenia z nimi 1:1 pierwsza para - po 1 wyjściu - 2-3h mało intensywnego użytkowania (piwo w barze ) popękała skóra, wymienili na gwarancji i 2 para służyła mi długi czas. teraz pewnie zamiast trainerów wziąłbym szmaciaki
podobno NB sa teraz w modzie ale ja nie noszę rurek do nich gdyby zamiast "N" była skacząca puma, piramidka czy haczyk to byłyby już ok? kupiłem bo mi się podobały i stwierdziłem że zaryzykuję bo o NB wiedziałęm tyle, że robią buty. W tej chwili wiem tyle samo, bo średnio mnie interesuje czy któryś model był kiedyś modny, legendarny bo ktoś znany nimi rzucił ze sceny albo poszedł w nich do ślubu ja mam NB "bieda edyszyn" bo 373, dałem za nie trochę ponad 200zł i uważam, że to dobrze wydane pieniądze. Czy modele za 500zł zaoferowałyby mi więcej? Nie wiem i jak na razie chyba się nie dowiem bo nie widzę powodu dla którego miałbym tyle wydać skoro te za 200zł są dla mnie zupełnie wystarczające. Za to widzę powody dla których wydaję 200zł na NB a nie 70 na coś z deichmana. co do przejmowania mody i robienia wszystkiego na ślepo pod jej dyktando to się podpisuję pod Twoim zdaniem
nie jest fanem ani obrońcą NB ale ciekawi mnie jaki jest powód tego stanowczego "nie" design, jakieś dziwne afery związane z firmą czy po prostu foch? victory nie są złe ale jednak nie ta klasa co nb
ja też byłem podejrzliwy co do NB ale teraz złego słowa nie powiem a nie mam pary za 600zł wygoda, noga się nie męczy, jako buty do wygodnego klepania km idealne. Ja za to nie rozumiem (może inaczej - rozumiem ale nie moja bajka) magii conversów - trampek to trampek, może i conversy są wytrzymalsze od tych z tesco za 20zł ale czy wygodne? po całym dniu chodzenia np na wakacjach ściągasz NB i nie zastanawiasz się ile masz odcisków i co zrobić z popuchniętymi nogami
albo tutaj http://www.orientuhren.de/index.php?cPath=42&osCsid=pbp7je7c5a06vinf986uk4stu2 z doświadczenia wiem że może być taniej i szybciej niż w Poljocie
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.