Zależy jeszcze od stopnia wspomagania, które możesz dowolnie ustawiać. Testuję różne ustawienia, dzisiaj zrobiłem 53 km ze średnią 24,6 km/h (to naprawdę szybko, bo 90% trasy to zmrożone drogi polne fatalnej jakości) i ani razu puls nie podskoczył mi powyżej 140, czyli lajtowa przejażdżka. Zużyłem 85% akumulatora. Używałem 40-50% wspomagania. Moim zdaniem wspomaganie było trochę za mocne, następnym razem ograniczę je do 30-40% i to chyba będzie optimum, zasięg w takim wypadku powinien wynieść ok. 70-75 km, a latem pewnie 80.