1. Czyli winny już jest i wdrażamy opcję grillowania tego gościa?
2. Fakt potwierdzenia odbioru paczki NIE jest żadnym dowodem tego, że w środku cokolwiek było, wbrew temu co napisałeś.
W żadnym wypadku nie stoję po żadnej ze stron. Mamy domysły, wiarę w uczciwość nadawcy, domniemanego sprawcę itp itd. Niestety NIE są to na razie fakty.
W świetle prawa i logiki, z faktu dokonania iluś tam poprawnych transakcji przez sprzedającego nie wynika, że każda kolejna transakcja będzie bezproblemowa z jego strony.
Twarde, ale tak jest.
Osobiście wierzę w niewinność sprzedającego, ale jak już napisałem, to nie jest dowód.
Dla znających angielski proponuję takiego mema:
Współczuję sprzedawcy, IMO teraz pozostaje do wyjaśnienia, czy odbiorca poza powiadomieniem policji wszczął procedurę reklamacyjną w DPD.
Pytanie jest takie, o ile tego nie zrobił, to dlaczego?