Hmm, a tak bardziej poważnie, to gdybym był szefem UEFA i nie miał aktualnie "odsiadki" za korupcję na przykład (jak przyjaciel naszego ukochanego Zbigniewu Bońku), to pomyślałbym o:
1. Urealnieniu czasu gry - gdzieś widziałem statystykę sekundową realnego czasu gry bodajże w meczu Włoch - gdzie pod koniec meczu z ostatnich np.6 min gra trwała bodajże 2 minuty. Jak ktoś ma ten artykuł, prosze wklejcie.
Był tam pomysł, by wprowadzić czas gry w meczu netto 2 x 30 min, z tym że piłka miałaby chip, który sterowałby zegarem w połączeniu z sędzią (czyli piłka za boiskiem = czas stop = piłka, kontuzja - czas stop = sędzia techniczny).
Wtedy symulowanie fauli i kontuzji nie miałoby sensu.
Kiedyś o tym dyskutowano, i o ile pamiętam, stanęło na nie, bo tradycja.
Tylko świecka tradycja nie przewidywała perfidnego grania na czas i całych pokoleń nurków.
2. Karnych po dogrywce - drużyna zaczynająca karne ma 60% szans na wygranie ich - to niestety presja gonienia przez tą drugą drużynę.
Rozwiązaniem jest ABBA czyli strzelanie naprzemienne. Nie powinno być tak, że losowanie daje Ci statystycznie 10pp szans więcej, niż przeciwnikowi.
Co ciekawe, działa to tak w tenisie w tie-breaku, więc jest to sprawdzone.
3. Lokalizacjach EURO. Każdy wie, gdzie leży Azerbejdżan. Każdy wie, co oznaczało dla kilku drużyn spędzanie iluś tys km w samolocie. To, co wszyscy wiedzą po turnieju, grubasy z UEFA wiedzieli już wcześniej - uprzywilejowana była Anglia i kraje grające u siebie.
Każdy widział też stadion w Baku - od trybun do murawy było paręset m chyba.
Ale wiadomo, nie merytoryka decydowała o tym Baku...
Być może nie powinno być powrotu do organizacji tych igrzysk przez 1 kraj (to prowadzi do prawie ruiny gospodarczej - czy to Euro, czy też igrzyska olimpijskie - vide również niepotrzebne inwestycje w Polsce - przepaliliśmy niepotrzebnie parę mld pln lub EUR)
Jednak może warto zorganizować EURO w kilku krajach, ale w miastach oddalonych od miasta finału o powiedzmy 1000 km.
Zasady nigdy nie będą w 100% sprawiedliwe, kawiorowi kacykowie z różnych UEFA i FIFA mając na ustach piękno sportu skutecznie je zabijają blokując proste i skuteczne rozwiązania.