Sorry, ale jeśli uważasz, że powinniśmy zbratać się z Putinem i kupować nadal gaz od niego, to albo nie rozumiesz jego polityki, albo masz krótką pamięć.
Putin przy pomocy gazu uzależnia UE od siebie, czego masz dowód dziś. OZE na Zachodzie w tym roku było z powodów pogody "słabsze", więc już w Europie jest deficyt gazu.... Wołodia zaciera ręce.
Albo jesteś po prostu tak młody, że nie masz pojęcia o czymś takim jak zakręcanie kurka gazu. Pomijam tu gruby temat, kiedy lewica podpisała długoletnią "korzystną" umowę z Rosją, na mocy której kupujemy od Rosji gaz najdrożej w Europie, pomimo najniższych kosztów przesyłu. Przypadek?
Putin nie sprzedaje gazu. On prowadzi wojnę przy pomocy gazu. I wygrywa, niestety.
Jedyną odpowiedzią normalnie myślącego państwa jest dywersyfikacja dostaw energii (i w ogóle źródeł energii). Dlatego Niemcy UE i Rosja będą sabotować naciskać na rezygnację z węgla, po to, by kupować rosyjski gaz z Niemiec. I to już się dzieje... To samo będzie z atomem, zobaczycie mi.in. te wycieczki Greenpeaców z importu, którzy będą się przykuwać do drzew i blokować budowy, tłumacząc to oczywiście troską o polskie środowisko...
A polityka spolegliwości i przepraszania wszystkich za wszystko nigdy się nie sprawdza. Ani w biznesie, ani w polityce, ani w życiu prywatnym.