LSE, chyba by mi się odechciało kupowania w tym salonie ale nie ze względu na obsługę tylko nieszczerość jeżeli klienta który przyjeżdża kawał drogi tak się traktuje i kręci. Musieliby jeszcze bardziej obniżyć cenę bo auto po naprawach i niedługo 2-letnie jest zdecydowanie mniej warte niż prawdziwa nówka bez wad. To byłoby dla mnie kryterium a nie czy pani miła czy nie, z salonem będziesz miał kontakt raz w roku a z autem codziennie, to auto ma Ci pasować, nie salon gdzie je kupiłeś. Jeżeli taki MB Ci odpowiada to negocjuj cenę albo szukaj innego egzemplarza. Jak wymieniali elementy poszycia to lakier będzie miał grubość fabryczną, chyba że musieli przemalować żeby dobrać odcień. Plusem jest gwarancja więc nawet jak coś przekombinowali to i tak sami będą musieli robić. Pajak80, elementy eksploatacyjne to nie jest powód do zmiany auta przy 200tys, zużycie lub awarie drogich podzespołów ( napęd ) albo znane wady konstrukcyjne już tak.