Przy wymianach letnie/zimowe też będą sytuacje bo zawsze trafisz dni kiedy będziesz jeździł w niskich temperaturach na letnich albo w wysokich i po mokrym na zimowych, że nie wspomnę o jakimś nagłym ataku zimy po wstępnym powrocie wiosny. Wtedy jest jeszcze gorzej niż na całorocznych. Kiedy całoroczne wyraźnie odbiegały możliwościami od dedykowanych to była faktycznie kwestia oszczędności, teraz są całkiem niezłym sposobem żeby nic Cię nie zaskoczyło. Poza tym, olbrzymie znaczenie ma też stopień zużycia opony a nasze dopuszczalne 1.6mm to jest tak naprawdę kpina.