Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Bugs

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3540
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Bugs

  1. Właśnie w tym jest problem, nawet PO 2500 jest pękata i ciężka więc przed zakupem warto przymierzyć czy to faktycznie istotna różnica bo jednak masz wtedy starszy mechanizm, blaszaną wkładkę bezela i pełny dekiel. Uroda tarczy i wskazówek to już kwestia gustu, mnie się w nowszych wydają jakby zbyt masywne.
  2. Jest takie coś bo przedmiotem oszustwa była Daytona Piszą coś o tym że chińskie klony są już takie że pasują oryginalne elementy z mechanizmu Rolexa więc można jest tak "podrasować" że ciężko się połapać. W pierwszym poście jest też bardzo ciekawe porównanie fejka z oryginałem ze wskazaniem na detale, większość rzeczy raczej taka że bez lupy i doskonałej znajomości modelu jest się bez szans. Już bardziej pudełko wygląda podejrzanie i od tego zresztą się chyba zaczęło. A najlepsze w tym wszystkim jest to że facet jest autorem bardzo popularnych, także u nas, filmików pokazujących jak odróżnić podróbę doskonałej jakości od oryginalnego Rolexa
  3. Taa, Orienta, na pewno Starsza PO też jest spora i ciężka, na mniejszy nadgarstek lepszym wyborem jest SMP300 w każdej wersji oprócz najnowszej, najlepiej 2254 - idealny rozmiar i fenomenalna czytelność.
  4. PS - kto mi powie dlaczego zdjęcia z flickr się nie wstawiają ( "nie można użyć tego formatu" )?
  5. Tak, coraz więcej ciekawostek się pojawia, niezłe szambo. Nie przebiłem się jeszcze przez zrzut w WhatsAppa ale chyba musze sobie przerwę zrobić. Ciekawe jest też wspomnienie o tym że koleś miał przez pewien czas jakiś układ z AD Rolexa i dostęp do chodliwych modeli które zaraz sprzedawał - jak się zorientowali to go wyśledzili i odcięli od dostaw. Trochę podobnie jak tutaj, możesz łatwo znaleźć sprzedawcę który ma w ofercie wszystkie najbardziej poszukiwane stalowe modele nówki z Kruka, dla zwykłego śmiertelnika niedostępne, trzeba mieć chyba wyjątkowo dobre relacje w salonie albo wręcz pracować w salonie. A że salonów w PL niewiele....
  6. Teraz te limitki będą workami sypać, na nadążycie oglądać....
  7. Jestem w szoku, filmy HH były kapitalne, przeczytałem cały wątek na TRF ( rośnie w trakcie czytania ) i wygląda że gość to świadomy, wielokrotny oszust. Czyli w salonie Rolexa kupić się nie da, oszukać może Cię nawet pozornie bardzo wiarygodny sprzedawca, a podróby są tak dobre że przeciętny kupiec nie ma szans się zorientować nawet po zdjęciu dekielka. Dramat.
  8. O, tego jakbyś wystawiał....
  9. Wizualnie takie se ale jest nowy mechanizm kwarcowy z niezależnie przestawianą wskazówką godzinową jak w GMT - wreszcie, w Citizenie A660 to jest od dawna + wieczny kalendarz i 5 SPY.
  10. Dla ciekawostki - 5 lat temu taki sam serwis kosztował 1610zł
  11. Koszt serwisu jest standardowy - dla stalowego mechanicznego nie-chronografu 2200zł. https://www.omegawatches.com/customer-service/interventions-and-prices/main-steps-of-a-complete-service Szkiełko do AT z ramką to 830zł ceny brutto
  12. Profilaktyka bo lat już trochę ma i rysek też, w tym jedna na szkiełku więc oprócz full serwisu dostanie nowe. Niestety w SGP tanio nie jest
  13. Jak widziałem na FB to wydawało mi się że to niebieska i że dlatego tak szybko poszła To duża czy mała? Moja w serwisie ale wróci...
  14. Bugs

    Kwarc moich marzeń to...

    Jest kolejny kwarc moich marzeń - Citizen 0100, mechanizm z własną dokładnością 1 SPY! Niestety najtańszy model to jak na razie 7400 USD więc póki co w marzeniach pozostanie....
  15. Ci weterani to jacyś wyjątkowo przewidujący są....
  16. Vintage time Grand Seiko 6156-8010 Hi-Beat Special, 36000 vph, regulacja fabryczna +3/-3s (!), stop-sekunda, szybka zmiana daty i dnia tygodnia, koperta ze stali utwardzanej HSS z typowymi dla GS szlifami i polerką Zaratsu, szkiełko szafirowe fasetowane. To wszystko w styczniu 1972r
  17. Największy na świecie Grand Seiko Boutique zostanie otwarty w marcu w Paryżu. Wreszcie coś w Europie [emoji4] https://www.grand-seiko.com/global-en/news/pressrelease/20200123
  18. Się śmiejecie a za 30 lat, jak już ci od aukcji wyprzedadzą wszystkie zegarki koło których przeszedł kiedyś McQueen albo na które spojrzał sąsiad Newmana to się rzucą na takie story - "Oświecony w kiblu przez Rolexa". A bogacze kupią...
  19. Constellation podobają mi się raczej vintage, nowsze mnie nie przekonują, faktycznie raczej damski design, bardzo biżuteryjne chociaż steel on steel jest całkiem ok. Globemaster jest super, nawiązuje do starych Const Pie Pan ale przez specyficzne uszy fatalnie się układa na moim nadgarstku
  20. 14.5mm, dokładnie 14.8 - tyle ma wersja złota, pozostałe pewnie tyle samo.
  21. Jest grubsza, ma aż 14.5mm i ma inny dekiel, przeszklony. Non-GMT 12mm, ceramiczna 13mm, ceramiczna 2018 13.5mm, WojtekL, bezel możesz kupić w autoryzowanej sieci ale to jest całość za bodaj 1100zł, albo samą wkładkę zamiennik na ebay, lub używkę. Wkładka sama jako część oryginalna nie występuje.
  22. To prawda że Łotr 1 jest najbardziej w stylu pierwotnej trylogii, jeśli już mowa o spin-offach to np. Hana Solo w ogóle nie byłem w stanie obejrzeć - takie to durne, ckliwe i nudne. Jak oglądałeś w TV to późno Ja widziałem w kinie którego już dzisiaj nie ma. Po bilety do kina na Powrót Jedi kolejka była większa niż do mięsnego. Dzisiaj tyłka faktycznie nie urywa bo do wielu rzeczy które wtedy były tak przełomowe że w zasadzie wyrywały z butów - i to zaczynając już od napisów początkowych, słynny "crawl" - już się mniej lub bardziej świadomie przyzwyczailiśmy bo były wielokrotnie powielane, poprawiane, wzorowano na nich późniejsze produkcje itp. Podobnie np. Obcy, 8 pasażer Nostromo - kiedy film wszedł do kin absolutny szok, dzisiaj normalka chociaż nadal ma klimat i napięcie któremu mało co jest w stanie dorównać. Czytałem że nawet ludzie którzy nie widzieli Gwiezdnych Wojen nie są od nich "wolni umysłowo" bo to zjawisko tak powszechne w kulturze że trzeba by żyć na bezludnej wyspie żeby go zupełnie nie znać, więc nawet oglądając teraz pierwszy raz siłą rzeczy nie jest to totalna nowość i zaskoczenie.
  23. Gwiezdne Wojny Jednego dnia część najpierwsza - Nowa Nadzieja - i najostatniejsza, Skywalker Odrodzenie. Nowa Nadzieja w szczególnej fanowskiej edycji Project 4K77, czyli coś do czego Lucas nigdy nie dopuścił - oryginalna pierwotna kinowa wersja filmu we współczesnej jakości. Wszystko co oglądacie dzisiaj jest już zepsute, ostatnie wydanie niemodyfikowanej pierwszej trylogii to dwupłytowe Special Edition DVD z 2006r. Po obejrzeniu chyba zrozumiałem, czy raczej uświadomiłem sobie na czym polegał fenomen i dlaczego tak wielu fanów, w tym ja, nie zaakceptowało sequeli. Dzisiaj Nowa Nadzieja ma ponad 40 lat, ja też mam ponad 40 lat ale oglądając czuję się prawie tak jak czułem się jako gówniarz widząc ten film po raz pierwszy mnóstwo lat temu, przez 2 godziny można pozwolić sobie uwierzyć że naprawdę jesteśmy w takim świecie, film nie jest śmiertelnie poważny ale też w żadnym miejscu nie głupawy, ma idealny poziom wyważenia żeby niemal każdy mógł się na trochę oderwać od rzeczywistości. Nowe produkcje już tego nie mają, tam co chwilę jest jakaś infantylna pseudodowcipna scenka ze zwierzakami albo robotami, gierki słowne w natężeniu i błyskotliwości odpowiedniej dla kogoś o inteligencji główki kapusty, ujęcia służące wyłącznie pokazaniu kolejnych osiągnięć technik CGI, odpowiedni poziom poprawności politycznej chociaż zabrakło jakichś LGBT, może będą w spin-offach jeśli to faktycznie koniec głównej sagi ale ten koniec już nie raz zapowiadano a jednak żądza pieniądza zwyciężyła. Ogląda się to jak komiks albo kreskówkę, w dodatku o totalnie niespójnej i nielogicznej fabule, ani przez sekundę nie można mieć poczucia utożsamiania się, ulokowania w tym uniwersum. Jak ma być śmiesznie to jest głupawo, jak ma być poważnie to jest żenująco. Apogeum tej chały to było Mroczne Widmo i chyba nawet twórcy uznali że przegięli, niestety sam Lucas konsekwentnie psuł swoje pierwotne dzieła dodając tam a to widoczki, a to stworki, a to nasrane techniką "ulepszone" ujęcia, a to podmienionych bez kompletnego sensu aktorów, najgorsze że te pokaleczone wersje są obecnie jedynymi które można kupić. Do części IV-VI w wersjach kinowych wracałem i będę wracał, pozostałe nadają się do obejrzenia raz, niektóre nawet i nie tyle.
  24. Weźcie pod uwagę że klientów świadomych - wiedzących że są tak dobre podróby i jak je odróżnić - jest garstka, pewnie większość tu na forum. Skoro co chwilę są pytania czy Lange za 300zł wycięty sekatorem z blachy falistej jest oryginalny to co mówić o takiej Omedze Zespół balansu? Eeee....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.