Tak, dokładnie, na szczęście okazało się że mechanizm był ok a ja nie wiedziałem że w jedną stronę chodzi ciężej bo jednocześnie nakręca sprężynę i narobiłem paniki
Dość wyjątkowe znalezisko - rzadki King Seiko Chronometer Special na legendarnym mechanizmie 5245, w stanie NOS, z oryginalną instrukcją, zawieszką z ceną i pudełkami. Mój dokładny rówieśnik praktycznie co do miesiąca W tej sytuacji jego rok starszy bliźniak day/date pokazywany wcześniej chyba trafi na bazarek chociaż dopiero w zestawieniu z nówką widać w jak dobrym jest stanie.
Ja miałem 5 GSów z zakręcaną koronką, wszystkie nowe z gwarancją i w żadnym nie stała idealnie prosto. Wszystkie na zdjęciach są naprawdę starannie i mocno dokręcone. Nie wydaje mi się żeby to były wadliwe egzemplarze, po prostu Grand Seiko najwyraźniej lekceważy ten detal. Można pooglądać przypadkowe zdjęcia różnych modeli, zobaczyć do zdjęć testów na uznanych portalach, np tu: https://www.hodinkee.com/articles/grand-seiko-hi-beat-36000-gmt-limited-edition-sbgj227-peacock-hands-on albo tu: https://monochrome-watches.com/grand-seiko-spring-drive-snowflake-sbga211-review-price/ albo też pooglądać fotki miłośnika GS niejakiego Molle: https://mollewatch.com/seikos/ Krzywa koronka jest tam zbyt często, włącznie z diverami i platynowym 8-dniowcem żeby można było twierdzić to z powodu nieumiejętnego dokręcania.
I vice versa. Argumenty masz na zdjęciach. Specjalnie wypisałem modele żeby można było sobie je znaleźć w sieci i zobaczyć na ilu zdjęciach koronka jest krzywo. To że w Twoim dokręca się prosto nie oznacza że tak jest fabrycznie w każdym, bo nie jest.
Nie wiesz, nie znasz się - daruj sobie takie uwagi. Na zdjęciach poniżej wszystkie zegarki nowe lub prawie nowe, koronki dokręcone do mocnego oporu ale tak żeby nie ryzykować urwania. Kupisz kiedyś to sam zobaczysz. Kolejno: SBGJ003, SBGA127, SBGA101, SBGN001, SBGA375
Koperta i bransoleta są te same, tak Bond jak i Peter Blake, różnica jest tylko w napisie na tarczy ( brak chronometer poza jednym szczególnym wyjątkiem ). Mechanizm Omega 1538 to modyfikowana ETA 255.461 - nie wiem na czym polegają modyfikacje, czy cokolwiek poza estetyką. Przyzwoity ale przeciętny, co trochę dziwne bo wcześniej Omega stosowała mechanizmy z termokompensacją, np. 1441. Wygląda nieszczególnie ale użytkownicy chwalą trwałość i bardzo dobrą dokładność chodu. Ma 6 kamieni i niezależnie przestawianą wskazówkę godzinową. Odpowiednik mechaniczny z tego okresu czyli automat 1120 to też żadne ajwaj ale oczywiście ma duszę
Ja też myślałem że tak się da ale kilkakrotnie zdarzyło się że terminal nie chciał zaakceptować płatności IP a bez problemu przyjął kartę. Już wiem że np. w tramwaju nie zapłacę, w bankomacie na stacji nie działa, a w osiedlowym sklepiku - przyjmuje. Może u Ciebie w Kongo to lepiej działa jakoś...
Wiadomo że każdy ma swoje obserwacje a być może ja po "odkryciu" Oceanusów już sporo lat temu miałem zbyt wysokie oczekiwania co do utwardzenia powłoki. Same zegarki są fenomenalne i uważam je za warte każdej wydanej złotówki ( a złotówek kosztowały niemało ) jednak odporność na zarysowania jest niestety poniżej tego co się spodziewałem. Na zdjęciach moja Manta OCW-S2000 w której co prawda nie tłukłem kamieni ale nosiłem normalnie codziennie. Miałem jeszcze bardziej spektakularny przykład OCW-T100TB z bokiem zjechanym praktycznie do gołego metalu ale już dawno poszedł w ludzi. Był średnio ładny za to nieprawdopodobnie wygodny. Absolutnie nie piszę tego żeby kogoś zniechęcać, wręcz przeciwnie - Oceanusy polecam każdemu - tylko uprzedzam że niestety wbrew temu co się czasem gdzieś przeczyta nie są "rysoodporne". Dla odmiany mój Citizen Chronomaster jest bez skazy z bezelem włącznie, kupiona przed nim kiedyś ATTESA również nie złapała nawet najmniejszej ryski co może pewnie potwierdzić jej następny właściciel. Z DiaShieldem nie mam żadnych doświadczeń. Ta nowinka przypomina mi trochę OCW-S100, świetny model w zbliżonych pieniądzach i wzornictwie, tamten bardzo dobrze wspominam i za tym też się zacznę zaraz rozglądać bo ten stalowy Ocek bardzo mnie kusi. Cena w porównaniu do topowych modeli jest jak najbardziej budżetowa ale jak wspomniałeś jest stosunkowo prosty no i stal jest tańsza i łatwiejsza w obróbce od tytanu.
Akurat w Oceanusach utwardzenie tytanu jest słabiutkie i nawet Manty łapią bardzo szybko rysy, naprawdę dobry to jest citizenowski Duratect. Model fajny ale wygląda że raczej budżetowy ( nie OCW-S... ), ciekaw jestem jakości wykonania.
Przyznam że oczekiwałem czegoś więcej niż sugestii że "jak się nie podoba to won i Wy lajkujący też" ale rozumiem że polecasz rozwiązanie w którym masz dużo większe ode mnie doświadczenie. Przykre. Tak, wszystko się fotografuje ale czy to powód do natrętnej autoreklamy? Na szczęście Twoje zdjęcie przypomniało mi o opcji ignorowania, dzięki czemu może nie będę już z każdego tematu atakowany przez tęczowego Brada Pitta. EOT
Słuchajcie, na jednej stronie 4x reklamy konkursów, w tym jedna od której za każdym razem prawie dostaję oczopląsu - ja rozumiem że jak ktoś się wkręcił to chciałby i innych ale ja powoli zaczynam mieć na to odruch wymiotny, sorry. W innych popularnych wątkach to samo. Może dałoby się jednak wrócić do zwyczaju że piszemy w miarę na temat, czy te czasy już minęły?
330e to chyba zupełnie inne pieniądze niż Toyota, zwłaszcza jak zrównać wyposażenie. Strasznie mi się to auto spodobało, tak naprawdę byłoby dla mnie idealne - to Twoje niskie zużycie to pewnie efekt bardzo krótkich tras?
Nie jestem w stanie go słuchać, on nawet nie ględzi, ma manierę mówienia przemądrzałego belfra, w dodatku z takimi zacięciami że ma się ochotę za niego dokończyć. Słuchanie Zachara to przy tym rozkosz. Zapłacili czy nie ale wygląda że nowa Corolka to naprawdę niezłe auto.
Ciekawe jakie to ma zawieszenie i hamulce bo wygląda że niezłe - nie przechyla się, hamuje późno i skutecznie, odejście elektryka - wiadomo, obłędne. Za to podkład muzyczny lepszy niż u Stiga
Piękny KS, gratuluję znaleziska Jeżeli moduł jest podobny do tych z KS serii 5 to część jest plastikowa i nie do dostania. Co do GS to jeśli myślisz o tym z aukcji z A to on też ma walniętą datę i jest po mocnej polerce, sekundnik to najmniejszy problem.
Mark Wahlberg, kiedyś przeciętny i skandalizujący piosenkarz/model, a od dłuższego czasu niezły aktor. Raczej nie jest reprezentantem LGBT, uchodził wręcz za homofoba.
Mi to wygląda na pierwszą część, "Tomek w krainie kangurów". Złoto Gór Czarnych rewelacja, chociaż trochę boję się wracać do tak starych książek A dzisiaj vintage
Byle nie w prawą.... Myślałem że to żart ale widzę że faktycznie rurka Pitota, jak w samolocie - ground speed, air speed, tylko nie bardzo zrozumiałem po co
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.