-
Liczba zawartości
3499 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
Dla mnie się strasznie dłuży, można było spokojnie skondensować to do wartkiego filmu. Ale może dlatego że ja nie mam czasu na takie pierdololo żeby 5 odcinków wprowadzenie robić a potem kolejne sezony na siłę wymyślać. Na Legimi znalazłem książkę, poczytam to może mi się odbiór poprawi.
-
na Stop Chamie najwięcej chamów to ci nagrywający - nagminne jest przyspieszanie żeby kogoś zablokować przy chęci zmiany pasa, obtrąbić wyjeżdżającego z podporządkowanej który spokojnie by wjechał gdyby nagrywający nie zwiększył prędkości itp Na SC boja się też pokazywać tablice a takie buraki omijające korki, skręcające poza kolejką z nieswojego pasa, cisnące awaryjnym albo pokazujące faki powinny być szeroko znane żeby im wstyd było się pokazywać.
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No właśnie wieje tandetą strasznie - bransoleta, a już zapięcie to dramat mimo że funkcjonalne i wygodne. Zupełnie nie koresponduje z ceną. Dla mnie dobrze bo mi jakoś Omega bardziej podchodzi, do najnowszej SMPc nie mogę się niestety przekonać bo błyszczy toto za bardzo i bransoleta jest ciężka i niezwężana. Szkoda bo są ładniutkie, zwłaszcza Summer Blue. -
Mam Tango 4k, bardzo fajny sprzęt ale trybu parkingowego nie ma - niestety bo bym wiedział kto mnie przerysował. W ciekawej wersji - jakieś GTI - to może nawet być frajda, inaczej auto będzie niepewne i mało bezpieczne. Miałem III i IV i do codziennej jazdy bym do nich nie chciał wracać, IV jeszcze nie jest aż tak retro ale III to już na zjazd youngtimerów. Plus to koszty - zakup i eksploatacja za zupełne grosze ( chyba że jakaś rzadka wersja typu VR6 albo IV R32 ).
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja bym mechanizmu 2254 nie stawiał niżej niż 5-cyfrowych Rolexów, może nie jest to in-house ale jest znany, pewny, dopracowany i dopieszczony przez Omegę, dokładny i chyba niezawodny a tak samo niewidoczny. Mam/miałem takie trzy. Dla mnie jedyny minus 2254 w porównaniu do 16610 to brak regulacji zapięcia - ogólnie bransa i klamra są znacznie lepsze niż w Rolku ale tego brakuje, teoretycznie można założyć bransoletę od pierwszej SMPc z nowszym regulowanym zapięciem ale to już nie będzie to samo. Wygląd, wymiary to już kwestia osobista. 16610LV bym przytulił ale za jego cenę mam zadbane kompletne 2254, 2230 i SMPc i jeszcze sporo zostaje. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To tylko częściowa prawda - spadają aktualne modele na których próbowano za bardzo przycinać, faktycznie głównie Rolexy bo ceny GMT, Dayton czy nawet OP były totalnie odklejone, OP 41 tiffany wystawiano za 200k+. Rynek się wysycił, ludzie zcienieli i towar zalega fliperom razem z kartonami MoonSwatchy. Takie zegarki jak starsze Omegi SMP300 czy Suby za bardzo nie tanieją bo dostępność zadbanych, kompletnych egzemplarzy coraz mniejsza a nowe modele są coraz większe i coraz bardziej błyszczące a to niekoniecznie się podoba. Już pierwszą SMPc bardzo trudno znaleźć NOS, a właściwie to już nie NOS a nienoszoną. Przyzwoite 2254 z EU to 12-13k, takie idealne to już bliżej 18, tą nienoszoną z eBaya ktoś za ponad 19k jednak kupił więc chętni na idealne egzemplarze są. Nówkę sam bym przytulił "na zapas". -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
W EU, full set w db stanie za 10? W życiu... takie ceny to Japonia albo zajechane z UK. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To se ne vrati... Ja swojego pierwszego 2254 kupiłem za 6tys, drugiego w stanie zbliżonym do tego z ogłoszenia i kompletem dodatków za bodaj 8, teraz full set w dobrym stanie to 16-18k. Miesięczna SMPc kosztowała mnie 11, dzisiaj po 8 latach wziąłbym sporo więcej. Zapomnijcie o dobrych cenach, Suby też kiedyś były po 20k 😉 -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Oprócz słabego stanu możesz jeszcze spotkać egzemplarze z nieoryginalną wkładką bezela - dobrze miec pod ręka zdjęcie legitnego żeby porównać. SMPc daje mnóstwo radości a koperta jest ta sama więć bransolety i paski będą wymienne jeśli kiedyś kupisz Blake'a. Piękny egzemplarz, wygląda na nieotwierany ale serwis 1120 nie jest kłopotliwy ani drogi, cena końcowa konkretna ( dla nas doszedłby jeszcze VAT ). -
Ja chyba najbardziej cenię ich pierwszy album - Tales of Mystery and Imagination, czekam właśnie na japońskie dwupłytowe wydanie. Tylko trzeba słuchać w spokoju, głośno i od początku do końca. To moja ulubiona płyta Dire Straits, ex aequo z Brothers in Arms i Alchemy
-
Murph to bardzo fajny jeżeli brak daty Ci nie przeszkadza, nie pisałeś czy musi to być zegarek mechaniczny. Na OLX są teraz wystawione dwa modele Citizen Chronomaster - AQ4030-51E i AB9000-61E, z własnych doświadczeń powiem że to są idealne EDC ze względu na wszechstronność - dokładność 5S/rok, wieczny kalendarz, niezależna wskazówka godzinowa, napęd praktycznie bezobsługowy, powłoka antyzarysowaniowa która faktycznie jest skuteczna, w tym pierwszym też luma. Raz ustawiasz, zakładasz i zapominasz, nie interesuje Cię krótszy/dłuższy miesiąc, przestawiasz tylko przy zmianie czasu letni/zimowy nie zatrzymując zegarka i nie tracąc dokładności. o nakręcaniu czy bateriach też zapominasz. Po zdjęciu bransolety wyglądają bardzo dobrze również na pasku. Tytanowy AQ4030-51E ma niebanalną tarczę o nazwie Tosa Washi ( rodzaj japońskiego papieru ), z bliska efekt 3D jest bardzo ciekawy. Jedyne czego nie spełniają to okno daty, w chronomasterach jest chyba zawsze jasne. Mała szansa że spotkasz podobny u kogoś na ręce.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Uwagami o wiatrówkach i procach utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu o słuszności moich wróżb. Czasem jeszcze rzucam na tym podwórku kamieniami jak mnie na gumę do procy nie stać. W przejeżdżające samochody. Te luksusowe, bo zazdroszczę. A teraz czekam na znikające posty i zamknięcie wątku, tradycja musi być, gdzie Don Pedro? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jeżeli - o ile dobrze kojarzę - przeszkadza Ci że we Włoszech nawet kelnerzy noszą Suby, że w Polsce Ukraińcy mają Bentleye, złote zegarki i mieszkają w Bristolu zamiast w dresie Dacią na Uberze jeździć a komfortowo czujesz się ze złotą Daytoną na nadgarstku to 1908 albo cokolwiek tego typu zdecydowanie nie jest zegarkiem dla Ciebie. Z tego się nie wyrasta. Jest takie powiedzenie że garnitur dobrze leży dopiero w drugim pokoleniu a frak w trzecim. Były dowódca GROM ćwiczy w klubie strzeleckim "na wypadek wojny"? Ciekawe... Na tarasie z drinkiem w ręce można sobie różne rzeczy deklarować - że się pojedzie walczyć, wskoczy do płonącego domu wyciągać mieszkańców, woli umrzeć niż żyć w kalectwie itd a gdy przychodzi faktyczna sytuacja to instynkt przetrwania i/lub oportunizm zwycięża. Myślę że tak na Ukrainie jak i Polsce ci, których stać na Rolexy i Bentleye nie będą z kałachami w okopach siedzieć. -
Z serii Kung rodzime Wściekłe Pięści Węża są niedoścignione
-
Litości.... Już prędzej polecam to - też dla koneserów ale przynajmniej pomysł niebanalny
-
"Puchatek - krew i miód" Lubiłem zawsze horrory klasy B, takie z festiwalu najgorszych filmów, robione z przymrużeniem oka ale to jest poza kategorią - chciałbym wiedzieć kto i w jakim celu wyłożył pieniądze na tego gniota. Ani straszne, ani śmieszne, ani widowiskowe, ani innowacyjne. Strata czasu, dawno nie widziałem gorszego gówna, już lepsze są reklamy leków na zgagę. Podobno jest też część druga, o zgrozo.... Edit - znalazłem info że przy budżecie 100tys dolarów film ma branie i zarobił już 5mln pomimo, a może raczej dzięki rekordowi Złotych Malin - wygrał we wszystkich kategoriach w których był nominowany [emoji15] Jedyne co muszę pochwalić to że przy takim mikrobudżecie wcale nie wieje bardzo tandetą. "Indiana Jones i artefakt przeznaczenia" 3/4 filmu to ciągnące się bez sensu pościgi, fabuła totalnie absurdalna, trochę nawiązań do wcześniejszych części dla tych którym skleroza nie odebrała wspomnień. Do "Poszukiwaczy zaginionej arki" co jakiś czas wracam, "Indiana Jones i świątynia zagłady" jak leci to spojrzę, kolejne części ratuje tylko obecność Forda i Connery'ego. Ford może niestety doczekać kolejnego sequelu - podobnie jak Karen Allen - bo jak na 80-latka formę ma znakomitą. "Gambit królowej" Dopiero teraz się zabrałem za ten miniserial - kapitalny! Nie ma wielkich scen, nie ma umieszczonych na siłę postaci wymaganych polityczną poprawnością, walki odbywają się w zasadzie tylko na szachownicy a mimo to trudno oderwać się od ekranu i od głównej bohaterki.
-
Jubiluszowy Landmaster
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja akurat wymienię bo cenię głównie wartości użytkowe i pod tym względem klasyfikacja aktualnych "sportowych" Rolexów jest dla mnie skromna - Submariner, potem Ex I i Ex II i....tyle. Reszta to albo dmuchane Suby ( Sea Dweller, Deep Sea ) albo dawne świetne toolwatche przerobione na świecącą biżuterię ( Daytona, GMT ). Rozważałbym jeszcze tytanowego Yachta gdyby faktycznie istniał. Zauważ że Ex II to chyba jedyny model którego jeszcze nie skalano wersją z polerowanymi ogniwami albo z metali szlachetnych. No dobra, jest jeszcze OP ale to taka entry-zabawka i Air King dla koneserów designu. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To znaczy że już przegrałeś. Nie zdarzyło mi się jeszcze przekonać do zegarka do którego nie byłem przekonany na początku. Jak chcesz wygodnego i dostępnego Rolexa udającego jeszcze trochę toolwatcha to kup Yacht Mastera 40. Ew vintage ale to dżungla i ceny mocno odjechane. Wcześniejszy ExII jest wygodniejszy ale mocno ustępuje czytelnością wersjom 216\226 To nie jest problem w łapie tylko bardziej w kształcie - jest zbyt prostokanciasty, tak jak Sub i GMT tylko tamte są mniejsze i to wrażenie się nieco zaciera ale do super wyprofilowanej koperty poprzedniego Exa 39 albo obecnego YM40 im daleko, te mają lekko zaokrąglone uszy i łagodniejsze brzegi i dzięki temu leżą przyjemniej. Suba dodatkowo psuje wielgachne zapięcie. Biały już jest klasykiem bo to jako całość genialny zegarek tylko po prostu nie dla każdego do noszenia, a przynajmniej nie na co dzień -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Naprawy gwarancyjne Omegi robi tylko serwis SGP na Marynarskiej, inne salony tylko odsyłają do nich, ew SGP odeśle do Szwajcarii na ekspertyzę i naprawę lub wymianę. Sam nie wysyłaj, niepotrzebne zamieszanie, jeszcze trzeba ogarnąć kwestie celne bo to wysyłka poza i spoza UE. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Na usługę serwisu jest gwarancja więc proponuję skorzystać z nich, mail nie powinien ich urazić - co najwyżej powiedzą że to nieprawda albo już to zrobili. Zanim uderzysz z reklamacją ponoś go jednak dłużej bo wydaje mi się że to zbyt krótki okres noszenia i zbyt długi leżenia żeby mieć pewność wady. Można zegarek też wcześniej normalnie nakręcić. -
to i reszta płyty
-
Dali 450 to dawna czerwona seria, zestawy podłogowe - dwa identyczne głośniki nisko/średniotonowe Vify rozdzielone zwrotnicą i tekstylna kopułka Seasa. Zawsze bardzo odpowiadało mi ich brzmienie bo jest nienachalne ale obszerne i przy tym bardzo muzykalne a wystarczająco szczegółowe. W 1996r były wycenione na 3tys zł więc nie był to podstawowy sprzęt, dzisiaj są warte góra połowę. Naim jest nieporównywalnie droższy ale to trochę mylące - stojący nad nim CD Meridian 506.24 jest wart 1/10 jego ceny a gra co najmniej równie dobrze jak nie lepiej. Wiadomo że można kupić lepsze kolumny, może kiedyś, na razie odsłuch mi się podoba i nie mam potrzeby wydawać kasy na nowe głośniki chyba żeby mnie coś faktycznie totalnie zmiażdżyło, zajrzę kiedyś do Denona albo TopHifi i posłucham co jest teraz w ofercie. JmLab to "matczyna" firma Focala czyli dzisiejszego partnera Naima, PS 5.1 to w pewnym sensie kultowe kolumny - zestaw podstawkowy z trzema głośnikami w układzie d'Appolito, polikewlarowe bass/mid + tioxidowa ( czyli tytanowa ) kopułka charakterystyczna dla Focala. Były uważane za wyjątkowo neutralne i przezroczyste z wybitną przestrzennością. Mogę to potwierdzić. Jeszcze ich nie podpiąłem, spodziewam się że będzie słabszy bas i większa "sterylność", zobaczymy wtedy jak Naim gra naprawdę. Kable głośnikowe to jakiś średni Audioquest ale zapomniałem już co to za model ( chyba Type 6+ albo podobny ), nie słyszę w kablach takich różnic żeby zainwestować więcej niż kilkaset złotych w głośnikowe czy interkonekty ( z tyłu widać Siltecha ).
-
DALI 450, do przetestowania jeszcze JmLab Point Source 5.1
-
Dźwięk Naima jest faktycznie bardzo przyjazny dla jazzu i klasyki ale wierzcie że w ostrzejszych brzmieniach też się sprawdza i mimo że tylko 2x70W to hałasu idzie narobić konkretnego ( ale nie bałaganu ). Bardzo podoba mi się wszechstronność tego urządzenia, jedyne co mi nie pasuje to szczelinowy napęd CD, bardziej podoba mi się masywna szuflada Meridiana lub cieniutka tacka Linna. Po zgraniu wszystkich płyt nie będzie już problemu
