Mając GS, Chronomastery i Oceanusy mogę powiedzieć że poziom wykończenia GS jest najwyższy, Citizen jest blisko ale wskazówki i indeksy Grand Seiko to jest kosmos poza zasięgiem wielu droższych marek. Citizen ma powłokę i faktycznie Chronomaster tytanowy ani stalowy praktycznie się nie rysują, stalowe GS łapie rysy na lunecie jeśli jest gładka i w zależności od typu koperty na dużych polerowanych powierzchniach, zwłaszcza 44GS. Tytan GS jest dość twardy, miałem model na Spring Drive z tego materiału i praktycznie się nie rysował, wkurza tylko że wtedy bransoleta jest w systemie pin/tuleja a nie śrubki.
Na plus Citizena jest też luma bo w GS ma ją niewiele modeli a ponieważ producent chciał w większości utrzymać wąskie wskazówki to jest jej mało i w nocy nędznie widać - tak mają np. pierwsze kwarce GMT, następcy mają szersze wskazówki i trochę więcej masy świecącej.
Mechanizm 9F stawiałbym na równi z A060, zwłaszcza aktualną wersję z niezależną wskazówką godzinową, brakuje mu tylko wiecznego kalendarza który ma Citizen. Ogólnie decyzję pozostawiłbym dla konkretnego modelu, czy będzie to GS czy Chronomaster to oba są bardzo wysokiej klasy.
Nie miałem styczności z Citizenami na werku 0100 ale na razie to niewiele modeli i żaden mi do końca nie pasuje, to byłby jednak top jeśli chodzi o napęd.
Oceanusy to jest pod każdym względem inna liga - wykończenie bardzo dobre ale tarcza/wskazówki/indeksy to nie poziom konkurentów, technologia napędu całkowicie w innej filozofii - liczne silniki i kontrola radiowa lub GPS. powłoka niby jest ale znacznie wrażliwsza niż Duratect i łapie rysy nie tylko na zapięciu. Funkcjonalność genialna ale półka niższa, czuć że to nie jest tak hi-endowy zegarek jak GS no i to tak naprawdę nie jest HEQ.