Ja wyłączam start-stop od razu, niestety w moim aucie nie ma możliwości wyłączenia na stałe, aktywuje się znowu po każdym uruchomieniu silnika, jest na szczeście pod ręką.
Próbowałem też ostatnio na trasie jechać w trybie Eco Pro - wytrzymałem chyba pół godziny, auto jedzie jak na hamulcu, zupełnie nie ma zrywu, każda próba przyspieszenia jest mordęgą, normalnie czujesz jak rośnie Ci kapelusz. Jedyny plus to że przy puszczeniu gazu obroty spadają do jałowych, jakby dać na luz. Co prawda po jakimś czasie tej męki pokazuje ile kilometrów się zaoszczędziło, ale wystarczy jedno mocniejsze wciśnięcie gazu przy wyprzedzaniu czy pod górę i całe te oszczędności idą się j.....
Moim zdaniem te ficzery to ściema dla ekoświrów, w specyficznych warunkach może minimalne oszczędności w spalaniu ale ciężko tak jeździć, za to tak naprawdę to jest na rękę producentom - auta mogą być coraz droższe, częściej się psuć i szybciej zużywać.