kaido2, szacun, no kopara mi opadła i aż mi głupio tu się odezwać ale ja niestety nie mam takiego napędu i muszę się zachęcać troszkę jak na poniższym obrazku
Doradźcie mi proszę - mam typowego górala ( Scott Boulder z 1999r ) i typową szosę ( Cannondale Synapse 2012 ), góral jest troszkę za mułowaty, szosa z kolei za delikatna na cokolwiek innego niż równy asfalt. Założę teraz do Synapsy opony 28 - są 23 - ale pewnie to dramatycznej zmiany nie zrobi. Jeżdżę w zasadzie po równym, czasem szuter, wały, jakaś polna/leśna droga, gór unikam bo daleko i męczy a ja też zwykle czasu tyle nie mam....
Wymyśliłem sobie że złotym środkiem będzie gravel, raz że kapcie szersze, dwa że tarcze, trzy że rama mniej więcej jak w szosie, cztery że przełożenia tak pomiędzy góralem a szosą a ja raczej słaby zawodnik więc ani wielkich prędkości ani stromych podjazdów tak ot nie dam rady.
Zawęziłem wybór w zasadzie do dwóch modeli - Cannondale Topstone i Colnago World Cup. Cannondale ma SRAMa i korbę z jedną tarczą, Colnago byłby na 105. Pytania mam właściwie dwa: czy będzie to faktycznie odczuwalna różnica w komforcie i wytrzymałości w porównaniu do szosy na nieco szerszych oponach ( korba kompaktowa 50/34 ) i dwa, z tych dwóch rowerów Colnago jest klasyfikowane jako rower przełajowy/cyclocross a nie typowy gravel jak Cannondale, czy to duża różnica przy amatorskiej eksploatacji? Troszkę mnie też niepokoi że Topstone ma tylko jeden blat z przodu, jest też co prawda wersja na 105 ale w tej chwili tylko egzemplarze powyżej budżetu.
Może macie jeszcze jakieś lepsze typy?
Aha, i widziałem gdzieś tutaj wspomniane okulary Tripout Endo - serio uważacie że warte takiej ceny? Jak już to które szkła? Na razie mam jakieś decathlonowe z wymiennymi szybkami i są całkiem spoko, bez polaryzacji zapewne ale dają radę.