Tomasz ZZ
Użytkownik-
Liczba zawartości
568 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Tomasz ZZ
-
No to cena trochę poszybowała.
-
Kupiłem po dyskusji na forum. Do mnie już przeszedł. Według mnie wszystko jest w oryginalnym stanie. Zajrzałem do pudełka i tylko delikatnie odchyliłem wewnętrzny półprzeźroczysty papierek. Zauważyłem że, pod papierkiem jest oryginalne powietrze za Związku Sowieckiego z roku 1989 i dlatego dalej nie rozpakowywałem. Jak dla mnie obecność oryginalnego powietrza w wewnątrz papierka wystarczy do potwierdzenia oryginalności. Samego budzika nawet nie ruszam taki jest oryginalny - prosto w fabryki.
-
Ten budzik występuje w katalogu z 1993 r.Załączony do sprzedawanego egzemplarza druk jest uniwersalny dla różnych budzików SLAVA elektro-mechanicznych a tylko w dolnej części drukarką igłową dopisano model ( 955368 ) datę produkcji ( 091089) i jeszcze jakiś kod fabryczny, być może numer kontrolera. Model się zgadza, data produkcji również odpowiada czasowi produkcji. Jak dla mnie podważanie autentyczności budzika za 13 zł na podstawie gramatury papieru ustalonej na podstawie zdjęcia z aukcji jest dość zabawne. Można się jednak bawić dalej podważając właściwość gramatury tektury użytej do produkcji pudełka , koloru papieru, który użyto do jego oklejenia i oczywiście przeźroczystości papierka zabezpieczającego przed wstrząsami.
-
Moim zdaniem wszystko jest OK, Pewnie budziki były przechowywane od 1989 r, w dobrych warunkach i zachowały się wraz z dokumentami w dobrej kondycji.
-
W tej ofercie najlepszy jest zapis " Ceny na internecie sa od 347 do 170zł " . Pytanie tylko czy za tyle są sprzedawane, czy w tej cenie miesiącami leżą jako oferowane do sprzedaży ?
-
Wczoraj na giełdzie kupiłem trzy elektryczne: Elektronika 13, Elektronika 12-41A oraz SLAVA tranzystorowa. Niestety na razie nie wiem jak ustawia się budzik w Elektronice 13. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć?
-
Dzisiaj na giełdzie kupiłem takiego NAIRI w wersji "Szachmatnyj lew" i to jeszcze z ormiańskim napisem na tarczy. Początkowo myślałem , że tarcza jest współczesna ale przy rozbiórce okazało się, że jest OK z malowanej na biało blachy z czarnym nadrukiem. Budzik w standardzie GOST 3145-67, co sugeruje, że wyprodukowany w okresie od 67 - 75 roku. Na mechanizmie nie ma zapisu dotyczącego daty produkcji. W trakcie zadziałania budzika włącza się pozytywka grając melodyjkę do czasu rozkręcenia sprężyny lub wyłączenia przy użyciu języczna na tylnej ściance. Nie ma dzwonienia dzwonka.
-
A skąd pomysł, że jestem rozgoryczony lub urażony. Przecież piszę w temacie o odpicowywaniu zegarków a mam części, które są jedyne w swoim rodzaju. W tym wypadku to pozytywne zjawisko bo nie ograniczają mnie żadne katalogi ani spisy oficjalnie wypuszczonych modeli. Do tej pory naprawdę byłem przekonany, że odpicowanie to wymiana części według swoich odczuć estetycznych na części kupione w internecie, w przypadku AMFIBII w ruskim internecie. Jeżeli ktoś poczuł się obrażony moim sformułowaniem to go przepraszam. Nie było moim zamiarem obrażanie kogokolwiek.
-
Osobiście jestem wdzięczny, że osoby kompetentne w przedmiocie zegarków AMFIBIA "oficjalnie wypuszczonych" zajmują stanowisko w sprawie pokazanej przeze mnie koperty. Oczywiście nie zamierzam podważać znajomości tematu, gdyż sam mam wiedzę bardzo ogólnikową w tym temacie. Czy to jednak nie wspaniałe , że ktoś tak bardzo pragnął odpicować sobie AMFIBIĘ, że przerobił lub wykonał jako samoróbkę wytaczając , frezując i wiercąc ze szczególną starannością i dbałością o detale korpus koperty. Jako samoróbkę wykonał stempel i matryce do wytłoczenia w blasze ze stali nierdzewnej, zewnętrznej i wewnętrznej strony dekla, oraz zrobił jako samoróbkę wykrojnik pozwalający wyciąć z wytłoczonego kawałka blachy dekiel wraz z uszami i jeszcze je odpowiednio wygiąć. Oczywiście wszystkie te czynności przy użyciu specjalistycznej prasy, o właściwym nacisku. Ja osobiście podziwiam osobę, która dokonała tych wszystkich zabiegów. Do tej pory byłem przekonany, że do odpicowania zegarka wystarczy wymienić według swojego uznania na kupione w ruskim sklepie internetowym tarcze, wskazówki, bezel, przeszklony dekiel i kolorowe śrubki a tu proszę dowiaduje się, że był pasjonat, którzy robi sam kopertę i dekiel z uszami i jeszcze podrabia nazwę aby wyglądał jak oficjalny. Prawdopodobnie raczej w jednym egzemplarzu bo nikt do tej pory nie zgłosił, ze widział inny egzemplarz. Jestem bardzo szczęśliwy, że ja posiadam taką kopertę i być może będę mógł kontynuować dzieło tego pasjonata odpicowywania.
-
Ja ten zegarek złożyłem już dość dawno, ale nie miałem okazji go pokazać. Niektóre tematy są tak "koszerne", że wymiana teleskopu w zegarku może być powodem do stwierdzenia nieoryginalności . Nie mówię, że to źle, ale ten zegarek na pewno tam nie pasował. Tutaj dla odmiany jest swoista wolność i swoboda tworzenia zegarka wedle własnych możliwości i upodobań. Moim zdaniem elementy koperty są oryginalne , a że jest to jakiś bardzo nietypowy model tym lepiej dla mnie gdyż mogę na tej bazie budować - odpicować zupełnie niespotykany, jedyny w swoim rodzaju zegarek AMFIBIA.
-
W załączeniu dodatkowe zdjęcia koperty do zegarka AMFIBIA. Wygląd dekla, który jest jednolitym kawałkiem blachy ze stali nierdzewnej oraz wygląd i precyzja wykonania elementów korpusu koperty w miejscach które można by podejrzewać, że są przerabiane wskazuje, że są to elementy fabryczne. Dekiel wygląda tak jakby był wytłaczany, wykrawany i wyginany maszynowo ze stali nierdzewnej. Korpus koperty też wygląda na stal nierdzewną - nie ma żadnych wżerów ani przebarwień które mogłyby wskazywać, że jest wykonany z brązu lub innego podobnego metalu. Pierścień dokręcający dekiel też jest stalowy. Jeżeli potrzeba więcej zdjęć to proszę podać które konkretnie miejsce mam pokazać. To jest ta sama koperta. Wtedy miałem inną tarczę.
-
Trudno mi mówić o odpicowaniu zegarka skoro do podejmowanych czynności przymusiły mnie okoliczności, dlatego proszę o wyrozumiałość. Już dość dawno na giełdzie staroci wygrzebałem z jakiegoś pudła kopertę radzieckiego zegarka AMFIBIA. Koperta jest dość nietypowa bo uchwyty paska stanowią integralną część dekla , natomiast w korpusie koperty wyfrezowane są miejsca w które wstawia się wystające elementy dekla. Dekiel z korpusem koperty łączy się dokręcając nakrętką dekla. Koperta była pusta - nie było mechanizmu, tarczy, wskazówek ani koronki, miała jednak zwykły bezel i porysowaną szybę. Innymi razami na giełdach kupiłem zrujnowanego Wostoka z zieloną tarczą z datownikiem i kompletem wskazówek a także zielony pasek ( jakby z krokodyla) oraz pasującą koronkę. Części te sukcesywnie łączyłem w całość a szybę przeszlifowałem i wypolerowałem. W ten sposób powstał zegarek który pokazuję na zdjęciach. Kiedyś pokazywałem ten zegarek na forum w temacie AMFIBII zadając pytanie kiedy i z jakiego powodu produkowano takie koperty , jakie były stosowane tarcze i wskazówki ale nie uzyskałem żadnych sensownych odpowiedzi. Może ktoś w tym temacie powie coś na takie pytania.
-
Być może tylko ja używam takiej nazwy z lenistwa i dla ułatwienia określenia takiego budzika. Niemniej jednak na tarczy jest napis CZS 2 Z-D MOSKWA co można by czytać "czas dwa zpauzad moskwa". Jak ktoś chce sobie łamać język to jego sprawa ale słowo MOSKWA jest najlepiej czytelne. Ten napis/znak był prawdopodobnie uniwersalny w pewnym okresie czasu, dla wielu a być może wszystkich budzików produkowanych w 2 Moskiewskiej Fabryce Zegarków . Stosowano go zanim powstały nazwy MIR, DRUŻBA, SLAVA itp. zazwyczaj z kodowym oznaczeniem modelu.
-
Mam taki stary budzik MOSKWA ( duża) 4-55. Mocno styrany. Jego stan może wskazywać na to, że jakiś przodownik w Workucie zabierał go do do pracy kopalni albo że był użytkowany w jakichś innych ekstremalnych warunkach. Wewnętrznie sprawny. Ktoś wymienił na nieoryginalny wyłącznik budzenia ale nie będę zakładał oryginalnego i nie będę odnawiał tego budzika z "szacunku" dla jego domniemanej historii.
-
Wracając jeszcze raz do budzików SLAVA GLOBUS, zauważyłem że ciekawostką jest to, że w trakcie pierwszych lat produkcji tego modelu ewoluował proces wytwarzania aluminiowych tylnych pokryw ( chodzi o ten element ozdobny z mapą CCCP ). W modelu z 2-62 pokrywa ta klasycznie ma na swoim skraju wykonane dwa wcięcia, które mają za zadanie, współpracując z kołkami zainstalowanymi w obudowie budzika, zakleszczyć pokrywę z obudową. Ta pokrywa nie ma żadnych innych elementów wystających. To prawdopodobnie w procesie produkcji stanowiło problem dla osób tłoczących ten element, gdy przyszło im wyjąć wytłoczoną pokrywę z formy. Pewnie dlatego później, ale na pewno już w budzikach 4-64,1-65 i 2-65 wytłoczka ma na wewnętrznej stromie ścianki dwa podfrezowane nacięcia wykonane w osi prostopadłej do wcięć na krawędzi pokrywy. Podfrezowanie miało prawdopodobnie za zadanie ułatwienie wyjęcie wytłoczki z formy. W roku 66 a może nawet jeszcze w 65 nie ma podfrezowań a pojawiły się przelotowe oczka wykonane zaraz obok wcięć służących do zakleszczania pokrywy z obudową.Ten system był stosowany pewnie aż do zakończenia produkcji tego modelu. Jestem przekonany, że powyższe okoliczności mogą poprawić możliwość datowania produkcji pokryw ozdobnych a współpraca na forum pozwoli uściślić kiedy były wprowadzane zmiany. Mam więc prośbę do forumowiczów o informacje z obserwacji we własnych budzikach.
-
Dzisiejszy nabytek z giełdy. Plastikowy budzik SLAVA - Sdiełano w Rosji . Wersja już bezkamieniowa. Moduł wychwytu : koło wychwytowe, kotwica, przerzutnik i ramię regulatora chodu - plastikowe.
-
Tu nie ma nic do rozkminiania. Po prostu takie budziki były. Przez chwilę myślałem, że w twoim budziku wskazówki są czarne ale przy powiększeniu zdjęcia zauważam, że są klasyczne dla tej odmiany - "niebieskie".
-
Kolejny przykład budzika z koluszkiem przy wyłączniku budzenia. Tym razem w kolorze czerwonym , litery rzymski.
-
Gdzie jest dekor to jest dekor który ma dodawać uroku , a gdzie zawilgocenie to jest zawilgocenie, które już uroku nie dodaje..
-
SEVANI z logo Erewański Czasowyj Zawod rocznik 68. Stan raczej kiepski - tarcza widoczne ślady po zawilgoceniu, delikatne pęknięcie plastikowej szybki , brak jednej śrubki mocującej tylną pokrywę i jedno pokrętło nieoryginalne. Doszedłem jednak do wniosku, że coś trzeba pokazywać.
-
Przeglądnąłem budziki ze strony podanej przez "docenta" we wskazanym poście i tam jest chyba taki budzik tyle że zapakowany w specjalny kuferek: Galery menu - Clocks - Alarm Clocks - Waterbury ELEGANS.. Możesz sobie porównać ze swoim.
-
Dzisiaj chcę pokazać zegar HERMLE z mechanizmem 530-020 rok produkcji 66 (1966). Mechanizm, co do jego napędu jest zbliżony do mechanizmu 531-020 również posiada zasilany baterią silnik elektryczny który nakręca sprężynę chodu w trakcie napędu uruchomiania gongu - wybijania pełnych godzin i połówek. Różnica polega na zastosowaniu balansu typu Schwebeanker zamiast klasycznego wahadła. Pręty gongu ułożone poziomo pod mechanizmem i stąd w oznaczeniu 020 tak samo jak w 531-020. Ten mechanizm był stosowany w typach zegarów wiszących i komodowych które na tarczy nie miały napisu Hermle..
-
W dniu 01 kwietnia nie było informacji o tym że jest to żart. Posta edytowałem w dniu 02 kwietnia i opisałem po to aby mieć pewność, że wszyscy dowiedzą się o tym że był to żart i nie będą wykorzystywać tych nieprawdziwych informacji.
-
To oczywiście był ŻART Prima Aprilisowy. Na fali ostatnich postów gdzie pokazywano i omawiano różne budziki SLAWA GLOBUS z których moim zdaniem wiele jest miksami lub fałszywkami pojawiła się u mnie myśl że można wykorzystać tą okoliczność w ramach żartu Prima Aprilisowego. Zmiksowałem więc budziki SLAVA REDOX i SLAWA GLOBUS co było o tyle łatwe , że wystarczyło w mechanizmie Redox wymienić wskazówki i założyć do obydowy Globusa. Później wystarczyło wymyślić historyjkę i dopasować ją w realia podboju kosmosu. Żarcik gotowy. Ja do tej pory jestem przekonany, że nie było oryginalnych podstaw Globusa w kolorze czerwonym, a czerwona rakieta pojawiła się na przełomie lat 60/70 co wpasowałem w moja zmyśloną historyjkę . Budziki REDOX są autentyczne - są w okrągłej obudowie, na okrągłej podstawie a były wypuszczone z nieznanych mi przyczyn dużo później - lata 80 lub nawet 90-te jednak moim zdaniem nigdy nie były w Globusach. Je żeli ktoś się poczuł obrażony lub zniesmaczony moim żartem to z góry PRZEPRASZAM . W żarcie występowały budziki takie jak w załącznikach:
