Beringa nie miałem, ale kojarzę te zegarki jako coś skagenopodobnego. Nie wiem, kto z tej dwójki był pierwszy z zegarkami w tym - w sumie przyjemnym - stylu. Mam jakiegoś skagena w automacie, nawet rozkoszny zegarek, ale też i nic specjalnego. Zaleta taka, że kosztował mnie mniej niż kol. Klincza kosztował Bering
Nie wiem, co każdy wie, bo nie każdego znam .
Zakładam, że diver ma grubsze uszczelki i ma ich więcej. I ma dłuższe gwinty, zakręcaną koronkę... Więc zakładam, że będzie lepiej trzymał po czasie niż WR50. Ale to takie teoretyzowanie.
Szkło jak widać, ale poza tym nawet niezły. Wpadły z nim jeszcze poljot i majak na chodzie, pokażę, jak podczyszczę poljota. A do majaka spróbuję dorwać szkło, bo się rozpadło. Lubię takie zestawy za parę dych.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.