Z bransolety z zestawu, czyli tej na której Nekton przyszedł, tak umiarkowanie jestem zadowolony, ale jej wady w sumie wszyscy znają.
A jeśli pytasz o mesha, to to jest jakiś no-name, a nie omegowy produkt. Co prawda dużo lepszy niż zwykłe chińczyki, dość gruby i porządnie wykonany, ale niestety długi, więc mi się zawija na wewnętrznej części nadgarstka. Przyzwyczaiłem się, ale pewnie wielu osobom by to nie odpowiadało.
Natomiast tak bardzo mi się ta Omega na meshu podoba że noszę bez kręcenia nosem