Od zarania dziejów fora dyskusyjne polegały na tym, że się dyskutowało, co się komu podoba, a co nie.
Ja co prawda nie uważam że moje zdanie jest na tyle istotne żeby się nim dzielić w każdym wątku, ale nie dajmy się zwariować; jak ktoś ma problem z tym, że nie każdy się jego zegarkiem zachwyca, to może jednak internet (zwłaszcza polskojęzyczny, gdzie nie ma takiej kultury przyklaskiwania wszystkiemu) nie jest dla tego kogoś najbezpieczniejszym miejscem.