Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

John Time

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1433
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez John Time

  1. Pewnie będę się powtarzał, ale znów to powiem - szkoda że odnowiony. Jednak faktycznie jest to przykład pierwowzoru tarczy warszawskiej i oprócz tego, iż to bardzo ciekawy wzór, dlatego również warto mieć ją w zbiorze (sam mam trzy tyle że z płaskim a nie aplikowanym logo) Co do wieku to pełna zgoda z przedmówcami. Fotka niestety marna, ale sądzę iż sekundnik niewłaściwy (przeciwwaga w kształcie fasolki i czerwony grot)
  2. A, nie tak hop-siup. Uznałem, że muszę go przygotować pod względem wizualnym (chyba konieczne okażą się dobre fotografie, bo problem natury niuansów i uszczegółowień, ale uspokoję Cię, tym razem nic o napisach), ale to da czas na przygotowanie się mentalne (i zdrowotne) na kolejny Original'ny atak.
  3. A ja miałem zasunąć pewien problem właśnie z Originalami związany, ale może wobec tego się trochę wstrzymam, aż uporasz się z problemami natury gastrycznej.
  4. Nie wiem tylko czy kolekcjonerska społeczność jest na to gotowa. Jednak przyglądając się współczesnym Delbanom odnoszę wrażenie, że obecne wzornictwo potrzebuje kolejnych 50-ciu lat aby znaleźć akceptację i może taki nowatorski projekt znalazłby tam odzew - co prawda w starciu z rynkiem skazany raczej na niepowodzenie, ale za pół wieku to mogłaby być perełka .
  5. Coś mi się zdaje, że zamiast do lasu to z koszem na targowiska chodzisz. Wysyp Atlantic'ów tego roku u Ciebie ogromny.
  6. Widzimy tu obraz przedstawiciela trendu tzw "Młodych Renowatorów". Autor przedstawia impresję, której źródła dopatrujemy się w produkcji szwajcarskiej manufaktury z lat 50-tych ubiegłego stulecia. Sztuka odgadnięcia zamysłów jednak byłaby skazana na niepowodzenie, gdyby nie, jakże przewidującym się tu jednak okazał i bacząc na ewentualne kłopoty odbiorców, utrzymanie aplikacji logo w formie zdecydowanie wskazującej na pierwotnego autora. Można by dopatrywać się pewnego wyrachowania w takim działaniu i chęć wyniesienia się na czyjejś reputacji, lecz można również, doszukać się tu swego rodzaju propozycji, poszukiwania form i powiewu świeżości w skostniałej już nieco 60-letniej formule. Oczywiście tak zdecydowane nowatorstwo niesie ze sobą wielkie ryzyko odrzucenia co w konsekwencji może nie wróżyć jednak sukcesu. Czego serdecznie życzymy.
  7. Tak myślę, iż to wysoce możliwe, iż dekle z logo ale bez numerów to zwyczajnie początek produkcji a później pojawiły się znakowania serii. Prawdopodobne, że po wprowadzeniu numeracji pozostałe dekle bez oznaczeń przeznaczono do serwisów. Bardzo możliwe jest również Twoje przypuszczenie, że występująca numeracja określała czas lub ilość produkcji. I to chyba wszystko jeśli chodzi o potencjalne możliwości. Wysoce trudne może okazać się analizowanie numeracji jako takiej - pamiętam męczarnie W.Kutermankiewicza gdy starał się wypracować model stosowania oznaczeń numerycznych w Atlantic'ach, a w Delbanach, obawiam się, że może być trudniej.
  8. Idąc Twoją myślą, generalnie chodzi o to, iż najwyższym jest prawdopodobieństwo występowania i stosowania tych tarcz jako element zamienny. I to wydawałoby się najbardziej logiczne. Zastanawiam się jeszcze nad możliwością uszkodzenia dekla i możliwość taka jest wysoce niewielka zatem występowanie zamienników powinno być śladowe a sam ich widziałem już co najmniej kilka. Oczywiście można założyć, że zostały dopiero później użyte w trakcie tworzenia składaków, jednak pozostaje jeszcze jedna możliwość, ale wpierw kolejny z logo bez numerów Być może jest to normalna produkcja i nie ma się tu czego dopatrywać. Przed Delbanami z aplikowanym logo pojawiały się Delbany z "płaskim" logo, a na ich deklach nie było numerów. Zatem może pojawienie się kolejnej odsłony Delban i produkcja dekli do nich bez numerów było niczym innym jak konsekwencją wcześniejszych decyzji, które zakładały rezygnację z umieszczania numerów serii i dopiero później powrócono do tej praktyki. Czasami zakłada się jakieś metafizyczne działania jakie podejmuje producent, bo my zbieracze tak często postrzegamy ich produkty, ale to są normalne podmioty gospodarcze a w firmie szuka się prostych i tanich rozwiązań. Oczywiście powyżej to nadal tylko dywagacje jednak tylko te dwie myśli są moim zdaniem wysoce prawdopodobne lub nawet występujące jednocześnie.
  9. John Time

    Wasze zegarki ZENITH

    chyba słyszę jak Sneer wyciąga sprzęt fotograficzny
  10. John Time

    Wasze zegarki ZENITH

    Jak dotąd tylko sobie oglądam czerpiąc z tego niebywałą przyjemność, jednak w tym przypadku zgłaszam formalny wniosek o niezwłoczne zamieszczenie wizualizacji we właściwej jakości - znając dotychczasowe dokonania fotografa ..... ale może to taka nowa formuła artystyczna .... ?
  11. Nie uwierzysz, ale był czas, że tych z jasną tarczą miałem pięć sztuk - jakoś się tak porobiło. Dwa w stanie katalogowym a pozostałe różnie. Gdy trafił się ten Blue uznałem, ze nie muszę ich mieć tyle a w zasadzie to wystarczy mi jeden - niebieski jest rzadszy i się ostał a reszta mnie opuściła, częściowo przez all. Jednak ten Twój raczej u mnie nie gościł, zresztą nie demontowałem swoich i nie wpadłbym na pomysł renowacji flamastrem. Jeden miał uszczerbek w ringu, ale zdecydowanie wyżej zlokalizowany. Ponadto zdjęcia wykonuję tak aby wykazać właściwy stan - w tym przypadku koniecznie pod kątem. Ale nie o tym - oglądając fotkę tego Twojego ewidentnie widać uszczerbek. Zastanawiam się jakiemu rodzajowi renowacji go poddasz, bo jeśli całościowo to raczej nie odtworzą metalicznego wnętrza tarczy.
  12. Widziałem, widziałem - nic dziwnego, że żółć się ulewa - zaczynam się zastanawiać czy właściwie zrobiłem oddając dobrym ludziom moje dwa Zenithy
  13. Podsumowując w kolejności prawdopodobieństwa w mojej subiektywnej ocenie: - części zamienne - moim zdaniem najbardziej prawdopodobne - dekle jako element najmniej narażony na uszczerbek a w połączeniu z tą informacją występujący jedynie niewielki odsetek dekli z logo ale bez numerów (widziałem ich raptem kilka) sugeruje, iż występowanie ich jako elementów zamiennych wydaje się najbardziej prawdopodobne - dekle z logo, ale bez numerów jako część zegarków ze specjalnej serii - po zastanowieniu opcja ta nie wydaje mi się jakoś szczególnie prawdopodobna, bo serie specjalne raczej byłyby oznaczone na wszelkie możliwe sposoby - produkcja dekli jako półproduktu - ta opcja wydaje mi się najmniej możliwa - wpierw należałoby posiąść wiedzę, czy firma sama wytwarzała dekle, czy produkcją zajmowała się firma skorelowana na zasadach wyłączności, czy też zlecano produkcję firmom zewnętrznym. Kolejny problem to grawer logo. Po pierwsze grawer dotyczył zastrzeżonego znaku i nie wierzę, że jakakolwiek firma toleruje nieuprawnione stosowanie swego logo. Po drugie wygrawerowanie znaku o określonej formie graficznej pociąga za sobą zarówno problem technologiczny jak i finansowy, zatem jeśli był to element składaka to grawer przede wszystkim podnosił koszty wytworzenia i chyba należałoby mówić wówczas o produkcji podróbek, ale tu to chyba ocierać się zaczniemy o fantastykę. Ale prawdopodobieństwo to jedno a stan faktyczny to drugie.
  14. Mnie tam się Twoja teoria podoba i wcale nie uważam aby z niej rezygnować. Zauważ, że nic nie wiemy, a to co wiemy wynika jedynie z obserwacji. Być może dekle "bezpartyjne" pojawiały się w jakichś szczególnych, marketingowych sytuacjach.
  15. Też odnoszę wrażenie, że na tej tarczy sporo się ostatnio działo - zapewne efekt ma skusić z uwagi na niespotykaną formę. Pewnie Masz rację podejrzewając, że wszystko przywędrowało z czterech stron świata: tarcza, koperta, dekiel i wskazówki. Ciekawe zatem czy mechanizm nie spadł z Księżyca. Niestety nie widzimy ani jego, ani boków koperty.
  16. Sneer, dawaj, dawaj !!! Znam specjalistę, z woreczkiem sobie poradzimy.
  17. Ale za to Original wydaje się być kompletny (przynajmniej od czoła).
  18. Tak, Twój to Special, ale siedzi w kopercie Primy. Ten który prezentuję nie jest mój, ale to Special, tylko napisy ma sprane. Wkleiłem dla pokazania różnicy między kopertami.
  19. A, to ok. Fotki koperty - co prawda sprany i nie mój, ale poglądowo się nada
  20. Myślę, że obie sytuacje są równie prawdopodobne. Mogła nawet również wystąpić pewna kompilacja obu. Niestety chwilowo pozostanie to jedynie w sferze dywagacji. Jednak pozostaje jeszcze jeden problem - jak zaklasyfikować dekle, które posiadają logo, ale nie ma na nich wygrawerowanych numerów?
  21. Nie chciałbym Cię martwić, ale niestety koperta i dekiel od Primy a sekundnik zastępczy.
  22. No właśnie, w tym z kopertą po chromowaniu też był bez logo i numerków. Odnośnie tej z aukcji - napis "17 RUBIS" - po pierwsze nie spotkałem się, a po drugie jest chyba niesymetrycznie naniesiony.
  23. Może i się pojawia, ja generalnie nie odczuwam jego braku, ale w wariatkowie też wszyscy mówią, że są zdrowi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.