Ja mam to samo zdanie co tarant, nakręcam co ok. 1/2 roku i nie zwracam uwagi na czas, wystarcza mi, że jest ładny i się kręci. Ale mam kilku ambitnych znajomych, którzy doszli do dokładności ok. 2 min/miesiąc. Aż mi się wierzyć nie chciało, ale chyba nie kłamali.
Dziwne, bo reklamuje do sprzedaży zegary roczne bez bicia i z biciem na wyłączność nadaną mu przez biuro patentowe, ale nie napisano jakiej firmy te zegary.
Dlaczego niemiły? To chyba wyraz uznania, że znajduję takie ciekawostki. Gdy podejmowałem decyzję o zakupie nie wiedziałem, że wahadło jest nieoryginalne tzn własnej roboty. Ale moim zdaniem wygląd całości jest bardzo efektowny, zegar jest ładny.
Dałem zdjęcie, bo się pytali.
Sterczyny są chyba nasadzane tzn bez gwintu, cała korona trzyma się na 2 śrubach górnych słupków.
Klosz ma fi 10 cm, wysokość 25 cm (podobny do Vosselerów)
Też sądzę, że to Koma. Ale na 100% werk nie jest składany lub przerabiany (np podcinane płyty), lecz w całości oryginalny. Korona też nie ma żadnych śladów przeróbek lub ingerencji.
Natomiast wahadło przypomina te od Vosselera (lecz nie dokładnie) i też absolutnie nie wygląda na "samoróbkę".
Może to był jakiś model/prototyp, który nie wszedł do produkcji? To moja teoria.
Pierwszy raz takiego widzę. W Terwilliger ani Pasmoor nie znalazłem. Z postury jak Vosseler (oczywiście nie werk), z korony jak stary JUF, tylna płyta 60 x 74 mm, mimośród na przedniej płycie. A wahadło zupełnie odjechane. Kto to?
Może się zdarzyć, że zegar w naprawie i mistrz odszedł. Ja miałem taki przypadek-odebrałem rozebrany werk (już wyczyszczony) dopiero po pogrzebie od rodziny mistrza. Miał ponad 92 lata, do końca pracował w zegarach (już bez kieszonkowych i ręcznych).
Dodam jeszcze: gdyby ktoś miał na zbyciu wskazówkę minutową jak na ostatnim foto (nawet tylko jej przeciwwagę), to jestem zainteresowany. Te stare są ładniejsze no i oryginalne.
Zapomniałem pokazać swojego kwadransowego wisielca. Na tarczy 18 cm napis "Ru. Exner Zagreb". Rudolf Exner był zegarmistrzem (nawet przewodniczącym cechu zegarm. pod koniec XIX wieku) w Zagrzebiu. Wskazówki wymienione, bo w oryginalnej brakowało przeciwwagi w minutowej.
cd
Zapomniałem się "pochwalić" chodzikiem GB. SN1116xxx a więc 1894 r. Drewno ebonizowane, ozdoby w stylu Boulle, porcelanowe medaliony (kaboszony??). Całość nieduża bo wysokość jedynie 28 cm.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.