Czy już wspominałem, że ten Poljot ma malowaną tarczę? Przecież były tylko fioletowe :-) Piękna sztuka, musiał cały czas leżeć w pudle, że nie zmienił koloru.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.