Nadaje, bo to chyba z lat 70 dzieło? Trza by sprawdzić od kiedy SEA-GULL działa. Ale piloty to robiła chyba już z końcem lat 50. To możliwe, że firma była sztandarową dla i za tow. MAO.
Tera jest odnośnik i następni będą mogli dowiedzieć się więcej! I o to mi Wojciechu chodziło. A tym postem temat osiągnął pierwszego tysiaka za co wszystkim dziękuję!
Do swej wypowiedzi o Blancpainie dodałem dwie foty znalezione w sieci. Arek! Ładna, duża z zarysem jakichś miejsc tajemnych na wypłowiałej starej mapie. Jerzy, natomiast Twa,, to typowy okres metaloplastyki odciśnięty na jej tarczy. Cóż piękno i nostalgia! Ja dziś zafundzieliłem sobie "klubowiczkę" z milenium, niech się wietrzy.
Ależ go Panie żeś Pan wypucował! Chyba u ciotki w starej Frani zasypanej Persilem przywiezionym jeszcze za żelaznej kurtyny! No i tera sikor jak ta lala.
Ten drugi też zapewne rewelka! Części pokazane w "kubełku" nie napawają optymizmem. Facet sam pisze że można sobie zrobić dwa i jako drugiego pokazuje kopertę tarczę i resztę szpejów. Co więc przedstawia leżący obok złożony? Obydwie tarcze są z datą, zatem czy należy przypuszczać iż "Feliks" też będzie z datą, przyklejoną na gumę do żucia? Zestaw raczej z cyklu "złóż mi tato zegarek" dzieło wietnamskich Dobromyrków. Jedynym jasnym punktem w tych puzlach jest szkło z lupką i możliwie nawet, że dwa. Oczywiście jak by pasowało do jakiegoś innego "Atlanta". Choć i zestaw kopert byłby do wykorzystania, bowiem kotwica na deklu jest zaje...ta! Ba! Powiem więcej! Jest to zestaw do samodzielnej nauki w domowym zaciszu, zegarmistrzostwa! Po takiej niedzielnej szkółce można juz śmiało rozkręcić biznes i składać z oryginalnych części z Kraju Środka Atlanciory powyżej 40/43 mm średnicy i sprzedawać jako nówki sztuki nie śmigane za 1200 + XXX złoty na Aledrogo! I można zarobić na naiwności rodaków na przyszłą emeryturę.
No jasne! Ale profilaktycznie saperkę wożę ze sobą co by jak walnę w klendarz odrazu mieli czym zakopać. A zegary masz świetne!!! Bezinteresowna żółć się ulewa.
Może i masz rację? Ale mechanizm wygląda na cośkolwiek "budżetowy". https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://17jewels.info/movements-en/movements-b-en/movements-b-baumgartner-en/337-baumgartner-866.html&prev=search
I gdzie i z czym, tu se można podskoczyć...... Chyba tylko na manifie KOD-u. A gdzieś szukali zegarków.... Szkoda straconych pierwszych lat nauki na dzielni.
To tak w nawiązaniu....... Ciepło masz w chatce, bo w polówie chyba po niej śmigasz? A Szwajcarka papuśna i w dodatku "grubymi" paluchami nie trza nakręcać.
Ba! Nie da się ukryć! Minimalistyczna subtelność desingu w powiązaniu z przysłowiową już szwajcarską precyzją, daje niesamowity efekt! I dlatego też tego typu zegarki ze swoim dyskretnym urokiem elegancji delkasują wszystkie nowsze konstrukcje wystające czasem nachalnie z pod mankietu! Dodam jeszcze dla potwierdzenia piekna tego zegarka dwie fotki znalezione w sieci sam takich nie zrobię. Myślę, że właścicel ich się nie pogniewa?
No Koledzy! Atlanciory cudowna klasyka! Teraz wiadomo dlaczego były marzeniem rzeszy rodaków. Delbana Arka też dla nie jednego była szczytem marzeń i westchnień. Budżetowa ale tym łatwiejsza do zdobycia. Maras68, popuść gumę w majtach i pasek w zegarku a "opuchlizna" rozejdzie się równo. W pięknym stanie te Lanco i szkoda się go pozbywać. Ja w ramach wietrzeń wyprowadziłem na spacery też "budżetowego" dla jeżdżących drzewiej "cygarami" pod nazwą TAUNUS.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.