Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. I dobrze! Bo uważam, iż zegarki Viintage powinny trzymać cenę!
  2. Arek! Trzeba by było napisać do Allegro, że propaguje gdyż tego typu zegarków w wojsku niemieckim nie było! A naklejki są lepione współcześnie być może nawet przez wystawce, co mogą sprawdzić w swoim archiwum.
  3. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Pokaż mechanizm i jego numer, to w przybliżeniu da się określić jego wiek. Guru od tych zegarków pewnikiem Ci doda jakieś jeszcze informacje. JLC piękny! A jeszcze jak byś dał fociszona werku, to by było pięknie. Wrzuć go jeszcze do wątku JLC co by tam został umieszczony dla pokoleń.
  4. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Filipie, owszem mam trochę starych szpargałów ale one takie raczej różniste. Teraz mam tego o wiele mniej niż dawniej w swej jeszcze chałupie, którą w zadość uczynieniu pozostawiłem pierwszej ślubnej. Z tym bagnetem związana jest historia mego ojca, bowiem w walce w ręcz w czasie zdobywania Koszalina zaciukał swego przeciwnika jego własnym przydziałowym. Później razem ze swym majdanem pogonił, aż za Łabę bym po latach zostając sukcesorem jego dobytku zabrać go do siebie. Pomijając sam fakt walki ojca o Koszalin, to muszę a w ręcz powinienem dopisać coś więcej. Zaczął swą wojaczkę w Wołyńskie Dywizji AK. W czasie jednej z potyczek jego odział wpadł w okrążenie Urodzony na tym terenie jako mody chłopak szlajal się po bagnach nad Prypecią i sobie tylko znanymi ścieżkami przeprowadził swój oddział do Kiwerc gdzie wcielono ich do tworzonej II Armi WP. Z tą też armią dotarł na Pragę gdzie miał to "nieszczęście" poznać mą matkę. Nieszczęściem dla niego było to, że wysłany do Lublina do szybkiej szkółki, zapragnął by jego kobieta życia go odwiedziła. Nie przewidział, iż urokliwa Warszawianka wpadnie w oko napranego jak stodoła ruskiego generała S. Popławskiego. Niewybredne zaloty wzbudziły w młodym człowieku wściekłość i wyrżnął przy całej wierchuszce w ryj generała. Zdegradowany do szeregowca został wcielony do karnej kompani. Z tą też kompanią zwiadowców brał udział w walkach o wyzwolenie Warszawy, na Wale Pomorskim, nad Bałtykiem, Odrą i Łabą oraz Berlinem. Z członków jego kompani od momentu wcielenia do zakończenia walk zostało ich tylko dwóch. Tak więc trochę przeżył ale nigdy nie chciał o nich opowiadać. Rozumiem to dziś czemu. Bowiem by przeżyć, pewnie musiał nie raz znaleźć w sobie cechy pierwotnego człowieka. Męczyło go to już do śmierci. Tym Czasem na sobotnie zegarkowe spotkanie padło na tego typa....
  5. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Przez tydzień jako żem wrogo nastawiony do "M" ten trofiejny czasomierz odzwierciedlał mój nastrój! Szkoda nawet na te in........m nawet kwiatów polskich, bo w locie by zwiędły. Wykropkowane, bo a nuż się przyfastryguje jak jaki insekt krwiopijca. Na ten tydzień jeszcze nie wybrałem, myślę???
  6. Jacek, a mnie on śmierdzi błotem z ryżowego pola.. Koperta wygląda mi na stalówkę z ostatniego wytopu z huty w Tangshan i to z naszych szyn po likwidowanych liniach kolejowych. Mechanizmy w "oceanach" z tych lat ( początek 60 ) były raczej z galerii zamieszczonej przez guru ( dla nas wielu ) tychże czasomierzy Wojciecha Kutermankiewicza w jego opracowaniu były raczej przygotowywane do zrzutu za żelazną kurtynę i barwione raczej na "czerwono". Zgodzę się na inny kolor ale ten zapodawany zostawał, już po wybudowaniu Huty Katowice co jasno bywało odciśnięte "młotem" ino o sierpie nie wspominano. No ale wódz był z Francyji flancowany! W tak wszechstronnym opisie brak jest podanych cech chrabonszcza co pozostaje dziwnym skoro kupczyk ponoć profi. Z tarczą na tarczy można się przejechać i to ostro w finansach d*pę poharatać jak o szkło w trawie jak kogoś d*pa swędzi by zakupić ten "idealny" czasomierz". Nie takie nasi rodowite cfaniaczki zamawiali spod Wielkiego Muru. I to jak wiesz nawet ww stylu "pop art". Z tego zlepka informacji przedstawionych na fociszonach można jeszcze wysnuć jak nić ze skarpety wniosek, iż pudrowanie facjaty jest w teatrach wschodu opanowane do perfekcji tylko ciekawe co robią, że po latach ten ton na gębie nie żółknie? No chyba, że pochodzi z Doliny Nidy. Ale co ja tam wiem..... O!!! Następna świeżynka! Nie śmigana nawet tamponem. Mówię o tej na samej górze.
  7. Powiadasz zło konieczne. Jednakże, tak już jeszcze przed 11.11 tarcza pokazująca, że zawsze dajemy sobie radę!
  8. A jakżeby!!!! Toć, to kult! I "Tradycja". To i jak i Atlantyki, pozostają kultem i wspomnieniem może i siermiężnych lat wczesnego PRL-u. Przyznaj się..........zabyeś!
  9. I jeszcze rzecz arcy ważna Atlantic-ach z Artifleks-em, to CYFRY !!!! Protoplastki jakby nie było "warszawianek".
  10. Powiedział bym jak Fredek: "Bo wiesz Pan to nie są rzeczy tanie - co najmniej dwie dychy Panie trza dać"
  11. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Wiesz "Łolterze", To modnisia z lat 70 a w tych latach ten dizajn obowiązywał wiele manufaktur, by utrzymać się na topie. U Jubilera w gablotach widywano takie Certiny, Longinesy jak i Omegi "patelnie". Tym czasem dziś na powietrze wyszedł był na łapce taki se rarytasik. Jak paździerz z paździerzem w pełnej symbiozie. Oczywistym jest, że ze zrzutu w Paryżewie incaflex buja się do tych lat a ma już parę dekad żywota. Na dokładkę z dynamem i żal pozostaje, iż zbunkrowali go w puszce po sardynkach, bowiem kręciołek jest wyjątkowej urody! Tak, że szkło i na d*pie by mu się przydało. W tygodniu będę miał foty onego, by je Wam zaprezencić.
  12. lec

    Nasze chronografy vintage

    Ładna sztuka! Kopertówa nie z tyrana mały poler i będzie pikado. Tarcza prawie ideał jedynie szkło do wymiany. Wskazówki rewelka! Tylko czemu werk i "szase" różnią się z opisem tarczy tego moja rozczochrana nie kapuje? Być może tam ma być? Za ślepy jestem i leniwy by szukać coś na temat werku ale koledzy nie omieszkają się do tego odnieść.
  13. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    18 klamek z okien zdjętych cichaczem nocną porą, to Panie nie Pikuś. A do ustawowego wieku braknie jej tylko czy wiosny mgnień.
  14. Jerzyk, był kiedyś taki lakier do papieru nazywał się KAPON - a może CAPON już nie pomnę. Nie mam pojęcia czy jeszcze ten szuwaks robią, ale było to o tyle fajne, że nie ciemniało. Może takim czymś popróbuj? A samo czyszczenie wychodzi wam "Chłopaki" genialnie!
  15. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Da się zauważyć! To dawaj grabę wraz z nabytkiem nieco poniżej "podwieszonych"!
  16. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Arek! Staruszka z dalekiej przeszłości i otchłani wspomnień tego minionego już czasu. Urocza! Natomiast ja ze śliczną w klamkowym złocie zajumanym przy odbudowie Królewskiego Zamku, idziem na spacery i to za rzekę! Może i "Tom - masochista" wrzuci też swoją świeżynkę?
  17. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    To ta Robertowa pięknisia?
  18. lec

    Jak wyglądamy?!

    Mówili, że pająk a to Boża Krówka....
  19. lec

    Wasze zegarki ZENITH

    Grzegorz! To była chyba taka tendencja, bo w takiej kopercie nie dawno w "nowych nabytkach" Robredo prezentował swoją piękną Doxe. W takich kopertach widywano na mieście i babcie Omegi! I ten niezaprzeczalny fakt dotyczy i pałeczkowych wskazówek. Tak więc ciesz się chłopie bo takich czarnych Zenonów jest mało a i wypusk był może na Afrykańskie kraje, bo tam czarne lepiej widać.
  20. lec

    Wasze zegarki ZENITH

    Ależ śliczności! To "Rudy" T106? Tylko Szarika brak. Chyba zdechł...
  21. I co? Nikt mi nic nie dopowie? Nie musi być o łacinie. Nawet werk nie znany a przeca opisany?
  22. Panowie! Co ciekawego możecie powiedzieć o VENI VIDI VICI? Bo to wiem: G. Bloch & Fils Gehäuse, Uhrwerke; St.-Imier, Schweiz; registriert am 6.4.1888 Levaillant & Cie. / Levaillant &Bloch / Fabrique Novelti Kleinuhren, Uhrenteile; La Chaux-de-Fonds, Schweiz; registriert am 30.5.1903
  23. lec

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Hej! Doniczkowy! Też mnie ten KAC zastanawiał. Wypuszczę "winerka"z gołębnika w sprawie. Natomiast ten sikorek z innym mankietem, to na 3 taka czasem jak uśmiechnięta buźka, lub na 9 smutna. Ładny! Fox Ładna minimalistyczna stalówa, oczywiście nie do pisania! Arek! Śliczności! Ta co to krój cyfr na blacie przypomina mi Warszawiankę (tarczę). Ten Wieśka jaki znów tissocik? To za***isty Tissot jak patelnia na sadzone jajo! Wiesiek! Fajnie wyszedł! Ale zmień żarówkę w nocnej na nakastliku! Najlepiej wpieprz "Goliata" jak do lampy na węglowym placu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.