Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lec

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lec

  1. Mym zdaniem na pasku się chyba lepiej prezenci! I chyba Boga w sercu nie masz mając tak niecne zamiary co do tej "dziewczynki" bowiem ładniejsza ( prosta i skromna ) niż Twe "marzenia" które za nią chcesz spełnić.
  2. Wiesiu! Jakie bogato? Toć to prze ca nie Sub i poklasku nima. A i sam wygląda jakby zebrany był z szyny tramwajowej, Choć może blitu na nakładki do klawiatury by starczyło, do perlistego uśmiechu. Pokaż Ty swe, to siem przyglondniem uważnie weteranom.
  3. Stasiu, Staszku, Stanisławie! Dzięki za dedykowaną prezentację! Prawdą pozostaje, iż została niejako wymuszona. Nie mniej sprawdzę jeszcze czy ilość szczeciny na Twym nadgarstku jest tożsama z innymi fotkami co by nie mieć już nijakich wątpliwości. Ponadto świadom swego sukcesu w Twej mobilizacji, sugeruję wręcz przedstawienie w tym wątku innych nabytków z Twego zbioru a szczególnie tego z awataru o ile posiadasz jeszcze go w swych zasobach. Co do tego egzemplarza, to piękny ci on a wraz z malunkiem obłoczków robi dodatkowe wrażenie, choć osobiście jeszcze mi braknie na 2 aniołka i było by pikado! @STARUSZEK Nie, to teraz tylko musisz skończyć kurs skakania w "paraszutni" ze stołka barowego jak przystało na właściciela rasowego pilota. Nie mniej zastanawia mnie banknot z tła i jak oraz co, się on ma, do tego wspaniałego Lońki?
  4. Pierdu, pierdu a walizka na peronie stoi... Masz?......... Może i masz? A jeśli już masz, to ja się zapytowywuję, gdzie fotki, by świadczyły o tem fakcie? :D
  5. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    No, to jak chceta, to mata a co mi tam! A opluwać, to ewentualnie se buty, jak siem co nie widzi.
  6. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Na Kiercelaku. to jednak nie, bo ten sławny przybytek już dawno nie istnieje. Różycki podupadł a kolesie z niego w większości handlują już na Bródnie w listopadową noc. Ostatnie śliwki wyrwałeś mi Artur z gardła i rodzicielkę ich wyrąbałem kuchennym tasakiem ze złości. Jedynie co pewne, to to, iż przegląd smarowanie i polerkę przeszedł i tym sposobem jedną "weryfikację" przeszedł. A i paska nie trza było wymieniać jedynie przegryść ostatnim zębem dodatkową dziurę, co by się utrzymał na tym moim lichym "wale kardana". Co do miejsca zakupu to trafiłem go od takiego "tyfusa" róg Brackiej i Trębackiej grosza nie szczędząc, bo rąsie mu siem częsły jak i mnie a może tylko pogubiłem nie pamiętając gdzie? Serducho zarówno sikorek jak i ja ma zdrowe i żadne insynuacyje mnię nie ruszom. Chodzi lepiej niż ja po ostatnim spotkaniu z ptakiem, czyli wywinięciu klasycznego orła na biedro w k**ewsko śliski poranek. Czas więc czyma i pewnikiem przyjdzie na dołożenie klisz do tego fotoplastikonu.
  7. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    @lec - nabyłes złotego rolexa? Pochwal się a nie trzymaj tylko dla siebie! Artur! Jak tu się chwalić takim paździerzem, złota w nim tyle co na klamce z pałacu hrabiego von Dupentrena z dawnego szczalnego okrąglaka na pl. Trzech Krzyży, miejscówki dla kochających inaczej. @xylog Ten typ posiadał tylko dwie "grabie" ( określenie wskazówek, swobodnie zmodyfikowane jak z translatora wujka G ) Przygnieciony chrabąszcz w kopertówie, to jak witaminowana i zdeptana z lekka, tabletka Pluszzzzzcza. Rozmiar 1600 jak pojemność rasowego silnika do jazdy w mieście, zamontowanego w puszce po sardynkach. Tem czasem wkurwa złapałem okrutnego, bo zakupiony sprzęcior do wizualizacji, gryzie się jak ciapki na klombie, nie chcąc współpracować z mym "patefonem", który sam w sobie jest jak sikor paździerzem. Nie pomaga i zwołany naprędce ani okrągły ni kwadratowy stół. Fotek natrzaskałem więcej ale nie chcą chodzić po sznurku. Nic to! nie zmogą mnie cholery.
  8. Taki sobie w skrzynce ze mymi wynalazkami, leżał i czekał w kolejce, by zagościć na ręce. No jasne! To nie nowy naręczny "brykiet", jednakże z niebiesko krwistej rodziny. I na moją potężną rąsię jak ulał.
  9. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    No! No! Ładna sztuczka i cyferki zajebiaszcze na tym cyferblacie a to mój wynalazek na moim pokaźnych rozmiarów nadgarstku
  10. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tia......ta cyma Caliber cyma Pikna Panie, pikna! I w dodatku za Gierka kupiona. a mówią, że tak było źle.
  11. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Jak to dobrze zakręcić się koło gazowników zawsze jakiś licznik znajdą na "zamiankę" A ten, to chyba po kapitalce z atestem do podłączenia zapalniczki wraz z butlą propanu. Tylko śrubunków nie widać. Jak nówka sztuka z depozytu na Okęciu, musi wygrałeś jakiś bagaż?
  12. lec

    Jak wyglądamy?!

    Czyli taką przykurzoną od trzepania dywanów i zasłon.
  13. Panowie!!!! Witam w Clubie 2000 z cudeńkami. Walter muszę poszperać i znaleźć fotki swej pierwszej, bo cuś podobna do Twej tylko zlana przetartym złotkiem.
  14. Artur! Zachodzi pytanie czy technologicznie znaczniki minutowe wykonywane były także w miejscach nakładania lumy? Co widać na dziewiątej i jedenastej. Co do trójkąta to ewidentnie coś z nim robiono a i same napisy są stosunkowo wysoko. I tu może Staszek ma rację, iż tarcza była myta i napis oraz trójkąt domalowany. Trochę na tej fotce zniekształcony jest napis Swiss ale taki pryszcz sam byś zauważył.
  15. To tak na zakończenie, byście Panowie może dali już se siana..... Nie wskazane jest czytanie poważnej literatury w "kiblu", bo czasem z niego trzeba wydobywać wiedzę, gdy się "literatura" omsknie. Gazetową i owszem, bowiem ta czasem może być przydatna w zakończeniu oblucji a i po stosownym zmiękczeniu, by tyłka nie porysowała. Ponadto nie zostaje w głowie. Właścicielu owego TYTANA pokaż swego sikora nie tak enigmatycznie, tylko z detalami by można było oczy pastwić i się, nad Twym nabytkiem.
  16. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    @hrabia zajrzyj na bazarek @wiejo3 sprzedawał jakiś licznik z gazowni
  17. lec

    Nasze nowe nabytki vintage

    Pomijając "Hajera", cymes Cyme, które zwalają z nóg za pierwszym spojrzeniem, to Lońka zgotował mi krew tak, że szumowinę trza by zbierać jak z rosołku babci w czasie gotowania. Ech..... Panowie nie macie zmiłowania kując w oczka, takimi nabytkami!
  18. Artur, zwróć uwagę na lumę na godz. 9 wylądował na niej indeks minutowy, pomijam czerwonego latawca i napisy nad nim. Nie mniej logo kompensuje te pierdoły skutecznie.
  19. lec

    Renowacje tarcz - przed i po.

    A swoją drogą jak można odebrać zegarek z zamienioną tarczą i pewnie jeszcze za to zapłacić? Sprawa wynikła przez nie uwagę na własne życzenie. To tak jak by mieć pretensję do garbatego, że ma proste dzieci.
  20. lec

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Spokojnie Panowie! Ewidentnie zaszła pomyłka z czego wynikła zamiana zegarków. Może należało by spojrzeć czy werk się zgadza. I tu Staszek ma racje, że w natłoku zleceń na renowację starych zegarków mogła zaistnieć całkiem przypadkowa pomyłka przy wydawaniu tudzież wysyłce. Tak wiec cierpliwości a pewnie sprawa się wyjaśni. Nie ma co się wyżywać i potępiać od razu w czambuł całej firmy, do której wielu z nas wysyła swe wynalazki dla poprawienia im urody. Fakt, iż firma ma dużo zleceń nie powinien sprawiać pogorszenia jakości usług co jest oczywistym. Natomiast wzrastanie ceny jest chyba ustawiane zaporowo by uniknąć zasypania zleceniami a których wykonanie zależne jest od mocy przerobowych. Jednakże nie jest, to pewnie jedyny argument.
  21. I mam dylemat! Czy cienko widzisz, bo nie widzisz ? Czy też widzisz ale ogólnie cienko widzisz, delikwenta.
  22. No!No! Ładna sztuka! Ciekawe na jaką przynętę ją złowiłeś o łowisko nie pytam, bo podobno każdy rybak - dobra, dobra wiem, że wędkarz - trzyma w tajemnicy.
  23. Jeśli się Ci podoba a kwota nie jest powalająca na kolana, to ryzykuj. Zresztą, kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije! Już nie raz było, że słabo obfocony obiekt okazywał się strzałem w 10! Co znaczy także, że w tym przypadku może nie będzie, to strzał w kolano.
  24. Strasznie kusawe są te fotki cuś jakby robione szewskim zydlem. Tak więc trza by iść do wróżki może pod szklaną kulą, by coś obaczyła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.