A ja tam jeżdżę sobie taką skromną staruszką (2000r) "Adelą" pepikową zieloną kurą, czyli "lekko" stuningowaną przez ABT co zresztą delikatnie zaznaczone jest na jej tyłku, Oktawianką 1.8T Jak na tego paździerza z bądź co bądź paździerzem w środku daje radę sobie nie źle. I już nie jeden "zawodnik" zdziwion był okrutnie zostawszy wyportkowany w jakiejś sytuacji drogowej czy też ulicznej. Co najważniejsze, to to, że ma szacowna nie jest jak puszka po sardynkach, bowiem żeloza trochę posiada i na razie pozostaje nie złomna jak "żelazna dama". Tak więc jak mi już wszystko doje, to pizdnę gdzieś tak, że tylko tylna klapa zostanie oraz mięsno kostna konserwa co by na ostatnią drzewnianą jesionę, rodzinka nie musiała wydawać.