Rety. Że wam się chce tak długo wybierać. Ja od półtora roku jeżdżę sobie takim dziadkowózkiem. Jest trochę wyższy, trochę wyżej zawieszony. Ma rachityczne 120 koni z 1,6 l., bez żadnego turbo. Zimą i na błocie trzyma się dobrze, bo napędzają mu się się cztery kółka. Radyjko gra wystarczająco, pokonuje dość głośny silnik i słabawe wyciszenie. Skrzynia biegów to powszechnie znienawidzone CVT, które ja bardzo polubiłem za bardzo gładką jazdę. Luksusu niewiele, szklany dach którego nie lubię i podgrzewana skórka (nie było wyjścia), coś co robi pik pik przy cofaniu i zbliżaniu się do przeszkód i ksenony. Dobrze trzyma się drogi, nie ma opisywanego w części modeli problemu ze "sztywną kierownicą" podczas jazdy na wprost. Ponoć "się nie kradnie".