Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2613
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Niestety, bardzo mało nominowanych filmów znam. Ale cieszą mnie nominacje dla - rzecz jasna - Ala Pacino, Ryuichiego Sakamoto i Marka Rylance'a. Niedawno pisałem tu o "Intymności", która chociaż nie do końca mi się podobała, to wciąż mi siedzi w głowie. A role Rylance'a i Kerry Fox są doprawdy genialne. Rylance ma dwie nominacje do Globów - może coś dostanie. Ja widziałem dwa filmy: - "Sól Ziemi" - piękny. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem tak poruszający film. Prosty, wystarcza siła obrazu, faktów, postaw - mądry, choć w istocie bardzo smutny film. - "Słodka Charity" - no to mam skompletowane wszystkie filmy Fosse'ego, mojego ulubieńca. "Słodka Charity" tkwi jeszcze w latach 60. i ma wiele zalet, ale i trochę grzeszków epoki - przede wszystkim jest za długa, ale tak wtedy Hollywood walczyło o widza. Historia jest pretekstem do tego, by pokazać, że Fosse jest mistrzem choreografii, a lada moment będzie mistrzem filmowej reżyserii. Jest tu kilka wielkich momentów, choć oczywiście, prawdziwy kunszt Fosse pokazać miał dopiero niebawem w "Kabarecie", "Lennym" i tym naj-naj-naj filmie, czyli "Całym tym zgiełku". A tu świetny fragment z Charity:
  2. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Dziś tylko Vilmos Zsigmond. - scena otwierająca "Stracha na wróble": - moją ulubioną sceną z "Łowcy jeleni" jest scena w barze, gdy George Dzundza gra Chopina, a chłopacy w zamyśleniu słuchają, myśląc już zapewne o Wietnamie. Wklejałem ją już tutaj, zatem dziś chciałbym przypomnieć tę bodaj najpiękniej sfilmowaną, czyli pierwszą z dwóch niesamowitych scen polowań: - "Wybawienie" - łagodniejszy, ale i tak dotknięty czymś dziwnym i niepokojącym fragment tego filmu: - i na koniec kapitalne zakończenie "McCabe i pani Miller", którego wielkość buduje reżyseria Altmana, muzyka Cohena i zdjęcia Zsigmonda:
  3. Tym razem nic nie obejrzałem, ale chciałbym przekazać Kolegom, którzy może jeszcze nie wiedzą, że w ostatnich dniach odeszło dwóch wielkich ludzi kina: Haskell Wexler i Vilmos Zsigmond. To fenomenalni autorzy zdjęć. Z Wexlerem miałem kiedyś okazję chwilę porozmawiać i powiedziałem mu, że "Bound For Glory" to najpiękniejsze zdjęcia w filmach o wielkim kryzysie, a i jedne z najlepszych w ogóle Wexler wyreżyserował też powalający, choć trudny w odbiorze film "Chłodnym okiem". Zsigmonda podziwiałem zaś przede wszystkim za umiejętność pokazywania natury i otwartej przestrzeni ("Wybawienie", "Łowca jeleni", "McCabe i pani Miller", "Sugarland Express", "Wrota niebios"). O Wexlerze ciekawa notka tutaj: http://blogs.indiewire.com/theplaylist/rip-haskell-wexler-1922-2015-20151227 A o Zsigmondzie tutaj: http://blogs.indiewire.com/theplaylist/rip-vilmos-zsigmond-1930-2016-20160103
  4. Barristanie, chyba masz rację - umiem słuchać wielu rodzajów muzyki, choć mam swoją "żelazną" bazę - King Crimson, SBB, The Beatles i Lennon, ELP itp. Ale właśnie muzyczna idea Frippa i King Crimson nauczyła mnie, że doskonałą muzykę można odnaleźć nie tylko w rocku, ale i w renesansie, romantyzmie, u Sinatry czy w bardziej rozrywkowej muzyce lat 80. Choć oczywiście są też rzeczy, które omijam szerokim łukiem
  5. Moving Pictures to bardzo fajna płyta, a "Witch Hunt" mógłbym słuchać po kilka razy z rzędu (co zresztą mi się zdarza). A teraz na TVP 2 jest bardzo fajny koncert poświęcony Sinatrze. Klasyczne aranżacje, dobrzy wykonawcy, ładna scenografia. Ta muzyka zawsze mi się kojarzyła ze świętami, więc to fajny akcent na ich zakończenie.
  6. U mnie stosunkowo niewiele filmów ostatnio, ale same dobre, jeden doskonały i jeden zgrzyt, niezawiniony przez autorów filmu. - "Moja matka" - Sobolewski jest nim zachwycony, ja może nie aż tak, ale film mi się podobał. Spokojny, refleksyjny, ale z dawką naprawdę zabawnych scen (Turturro grający scenę w samochodzie ). - "Ostatni seans filmowy" - jak to się stało, że ja, wielki miłośnik kina amerykańskiego lat 70. nie widziałem przez tyle lat tego filmu? Genialne kino, pod każdym względem. Jedyny taki film Bogdanovicha, ale jeśli urodził się po to, by go zrobić, to można mu wybaczyć wszystkie pozostałe klapy. - "Intymność" - swego czasu bardzo głośny. Początek znakomity, naturalistyczne sceny seksu, nerwowy rytm. Później kilka niepotrzebnych wątków, kilka za długich rozmów, ale aktorstwo (zwłaszcza Kerry Fox - zawsze dobrej) świetne. Zostaje jednak ten film w głowie, choć w tym "gatunku" bardziej jednak lubię "Pianistkę" czy "Gorzkie gody". - "Magnolia" - a tu ten zgrzyt, by nie powiedzieć wkurwienie (zostańmy przy zgrzycie, jak na dżentelmenów przystało). Jakoś tak się złożyło, że przez lata (tak jak "Ostatni seans...") ten film mi jakoś uciekał (jest zresztą takich wiele). Dostałem wreszcie przypadkowo DVD z jakiejś gazety - i tu ostrzegam Kolegów - ale z wersją krótszą o godzinę! Henry Gibson pojawia się na moment, deszcz żab następuje po niespełna stu minutach, a po dwóch - koniec. Czyli widziałem 2/3 filmu. Gdy zaczęły spadać żaby, pomyślałem "To już?", a później nagle - koniec, nawet bez napisów. Jestem zły, bo teraz nie mam ochoty na pełną wersję, skoro już wszystko wiem. No chyba że obejrzę po to, by podelektować się stylem Andersona - w niemal tak dobrym wydaniu, jak w "Boogie Nights" - znakomitym aktorstwem (Cruise!) i brawurowym montażem (mam nadzieję, że w prawdziwej wersji filmu także). Podsumowując - uważajcie na podejrzane, udające oficjalne DVD tego filmu.
  7. W tej chwili u mnie "czerwony" Niemen, ale od Świąt głównie to, co zażyczyłem sobie u gwiazdora i znalazłem pod choinką: Ale kop! Obawiałem się trochę jakości dźwięku, ale jest naprawdę ok. A sama muzyka to zespół u szczytu swej formy. Jest jeszcze brutalność pierwszej płyty, a są już utwory wskazujące dalszy kierunek. Kapitalne solówki, świetna wersja "Z których krwi krew moja", miażdżące "Toczy się koło historii", właściwie nie ma tu słabych punktów. Do tego ciekawa książeczka z nieznanymi zdjęciami. Na zachętę - chyba jedyny dostępny w sieci fragment płyty:
  8. Proste, ale rewelacyjne zdjęcie. Sam zestaw też bardzo mocny, właściwie to jeden z wariantów Longinesowego spełnienia, dwa znakomite modele na każdą okazję (no chyba, że do tego jeszcze jakiś chronograf albo coś z linii Heritage, albo jedno razem z drugim). Gratulacje!
  9. Piękne zdjęcie. I - jeśli mnie pamięć nie myli - to samo tło, które było na pierwszym zdjęciu w tym temacie?
  10. Drugą płytę oczywiście też bardzo lubię (po latach zaakceptowałem nawet "Balladę o pięciu głodnych"), ale Studia 2 nie pamiętam. Moje zbiory to cd (na gwiazdkę liczę na "Jazz nad Odrą 1975"), ale "Welcome" akurat podpisany przez całą trójkę. Niestety, taki ze mnie bystrzak, że Jurkowi i Antymosowi dałem niebieski flamaster i ich podpisy widać dobrze dopiero pod odpowiednim kątem... Widzę, że bardzo cieszy Cię ten zegarek. Brian May ma takiego samego?
  11. Bardzo bym chciał, żeby Leicester został mistrzem. Od czasu Leeds w Anglii żadna lubiana przeze mnie drużyna nie była mistrzem. Leicester to może nie są jacyś moi ulubieńcy, ale jednak świeża krew, no i klub Linekera u nas chciałbym Piasta, ale beznadziejny system rozgrywek pewnie sprawi, że i tak mistrzem zostanie wiadomo kto - najprawdopodobniej po wątpliwym karnym w 90. minucie... A co myślicie o losowaniu Euro? Dla mnie chyba jednak za dużo drużyn. 24 to powinny grać na Mistrzostwach Świata (Europa 11, Ameryka Płd. 5, Concacaf 3, Afryka 3, Azja/Oceania 2), a mędrcy z FIFA chcę je rozdmuchać do absurdalnych rozmiarów i 40 drużyn. Wracając do Euro, trudno - poza Niemcami, mimo wszystko - wskazać faworyta. Zobaczymy, jak sprawy będą wyglądać za pół roku. Dla Polski losowanie niezłe, moim zdaniem, chociaż kilka takich niezłych już mieliśmy. A jak było - wiadomo.
  12. Zdjęcie stare, ale wczoraj było identycznie: A dziś będzie tak:
  13. @muchacho_ , Henizz - bardzo fajne zdjęcia.
  14. Świetna muzyka na zimową noc (szkoda tylko, że bez Jurka): Tak chyba miało brzmieć nieszczęsne "A Scarcity of Miracles"...
  15. Mam ochotę posłuchać czegoś genialnego: I piękne uzupełnienie:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.