Bartoszu, fajnie, że napisałeś Co do Ingrid: - "Osławioną" widziałem, nawet niedawno. I raz jeszcze nie odmówię sobie przyjemności wklejenia gifa z jednym z najładniejszych ujęć z tego filmu: - mój plan nr 1 na najbliższe dni to "Gasnący płomień" (czyli "Gaslight", polski tytuł wygląda nieco zabawnie) - chcę zobaczyć obie wersje, ale oczywiście największy apetyt mam na tę hollywoodzką. Mam nadzieję, że już wkrótce napiszę tu o tym filmie, - neorealizm szanuję, choć w ostatnich latach wolę już ten późniejszy, który zmieniał się w kino autorskie Felliniego i Viscontiego. Ale akurat tych filmów z Ingrid nie widziałem - muszę to kiedyś nadrobić, - no i oczywiście - i dla mnie Ingrid jest jedną z ulubionych twarzy Kazan: - akurat wszystkie wymienione przez Ciebie jego filmy widziałem (oraz "Ostatniego z wielkich"). A "Układ" lubię chyba najbardziej, głównie ze względu na znakomity początek (do momentu, gdy Eddie po powrocie do firmy na zebraniu mówi, że to wszystko jest bez sensu) - rytm montażu powala! Do tego Faye w basenie... I choć powieść portretuje Eddie'ego głębiej, to jednak film to też klasyk (choć opinie u krytyki miewał zawsze bardzo różne). W liceum miałem ten film nagrany z polsatu, a jako że oszczędzałem na kasetach, to filmy nagrane z reklamami po obejrzeniu kasowałem. I pamiętam, że jak musiałem już zmazać "Układ", to go jeszcze dwa razy obejrzałem Wczoraj natomiast obejrzałem "Kapitał ludzki" - solidne kino z bardzo zgrabnie opowiedzianą historią. Te same sytuacje z kilku punktów widzenia, wszystko ładnie poprowadzone, choć jest też trochę stereotypów w wizerunkach postaci. Aha, i fajna młoda włoska aktorka - Matilde Gioli.