Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2614
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. https://www.hodinkee.com/articles/the-incredible-watches-and-cars-of-briggs-cunningham
  2. Przypomniałem sobie "Łowcę androidów" (mam wersję bodajże z 1992 roku). Imponuje spójność wizji (na szczęście chyba nietrafionej, choć kilka lat jeszcze niby zostało...) przyszłości i sposób jej oddania. Sam film trochę potwierdza tezę, że klasyka sf musi nieco poprzynudzać, ale na koniec daje dużo satysfakcji. Nigdy nie uważałem Harrisona Forda za jakiegoś szczególnie dobrego aktora, ale tu jego enigmatyczność dobrze pasowała. Choć i tak show kradnie zawsze Leon Kowalski, stereotypowy polonus z USA w wersji cyborg: Widziałem też "El Clan" - dobre kino o pokręconej historii Argentyny z perspektywy bandyckiej rodzinki. Oraz "Kontrakt rysownika" - ogląda się (i słucha!) rewelacyjnie, choć żeby zrozumieć fabularne niuanse i luki, trzeba po obejrzeniu filmu trochę poczytać, poszukać, pomyśleć. No to jeszcze link, który wkleiłem też do tematu muzycznego:
  3. Świetny jest ten model, a i filmik dobrze się ogląda:
  4. Po obejrzeniu filmu, oczywiście.
  5. Moim zdaniem aż tak źle (np. na poniższym zdjęciu) to nie wygląda - GS często robi małe koronki. Zresztą, w GS Diver Quartz używa się ich tylko dwa razy w roku, gdy jest zmiana czasu z letniego na zimowy i na odwrót
  6. Takie tam, z Fratello Watches: https://www.instagram.com/p/BEdOfmMPlav/
  7. Dziś Giorgio Moroder (po "Amerykańskim żigolaku", ale przypomniałem też sobie świetny soundtrack z "Midnight Express"): A prócz tego japoński Blues Creation, z Carmen Maki: https://www.youtube.com/watch?v=ZVuhNBTyl9E lub bez: http://www.dailymotion.com/video/x1s3z50_blues-creation-demon-eleven-children-1971_music
  8. Ostatnio widziałem dwa bardzo dobre europejskie filmy - "Barany" i "Miara człowieka". Zakończenie tego pierwszego doprawdy niezapomniane. Prócz tego "Spotlight" - solidnie zrobiony film. Temat dobrze pokazany, ale zabrakło chyba trochę emocji. Porównywalnie skonstruowani "Wszyscy ludzie prezydenta" mieli w sobie jakiś artyzm. Ale to były złote lata kina. No właśnie, jako miłośnik lat 70. nadrobiłem jedną z zaległości - "Amerykański żigolak". Początek rewelacyjny, wystylizowane zdjęcia, disco-krautrockowa muzyka Morodera (wariacje na temat "Call Me"), obdarty z podniecenia seks, 450SL. Później niestety historia trochę się zaczyna chwiać, zakończenie rozczarowuje nawet. Cóż, w latach 70. najlepsze zakończenia to pesymistyczne zakończenia. Ale jednak warto było obejrzeć. Muszę jednak ponarzekać na Paramount Channel - pokazali film bez napisów końcowych! Żenada i skandal. Ciekawe, czy z "Misją" czy "Tajemnicami Los Angeles" (wprawdzie to nie ich filmy) też by tak zrobili?
  9. Mnie się te bardzo, bardzo podobają: Świetna firma, klasyczny, lecz oryginalny "diverowy" wygląd (bezel!), wystarczająca (no dobra, 300M byłoby jeszcze lepsze) wodoszczelność, genialny mechanizm (+/- 10 sekund na rok!)... Czego chcieć więcej?
  10. W weekend The Who. Ten fragment z Leeds to dla mnie kwintesencja brzmienia i muzycznej filozofii zespołu: Ale bardzo lubię też np. zapomniany utwór "Trick of the Light" z "Who Are You": Świetny zespół, o lata świetlne bardziej twórczy i lepszy od Stonesów.
  11. A mnie się podobają prawie wszystkie. Także ten mój, który towarzyszył mi niemal przez cały tydzień:
  12. Patrice Chereau, nieżyjący już francuski reżyser operowy, teatralny i filmowy ("Intymność"!). Na ręku Omega Speedmaster:
  13. Widziałem "Syna Szawła" i "W objęciach węża". Węgierski film porusza pokazaniem świata zobojętniałego na okrucieństwo, intryguje formą, ale wracać chyba będę do kolumbijskiego. "Wolf Hall" - Rylance jest geniuszem, wiadomo, ale nie tylko dla niego warto to obejrzeć. Claire Foy jest świetna jako Anna Boleyn. Ciekawa jest też perspektywa opowieści. Na pewno nie jest to serial dla wszystkich, raczej dla tych, którzy cenią dawne produkcje BBC - rozwijające się powoli, oparte na dialogu, geście. I ta angielszczyzna...
  14. Conquest Classic: Świetnie wyprofilowany, znakomicie zrobiona tarcza. Szkoda, że 50M (ale to w sumie mi by wystarczyło). Trochę obawiam się, jak z łapaniem rys na bransolecie. W każdym razie - moje Longinesowe Top 3. Master: Bardziej podoba mi się biała wersja z arabskimi indeksami, ale i czarna się broni. Tu lumy też nie ma, jednak wydaje się być bardzo czytelny. Tarcza też robi wrażenie.
  15. Trochę się tu dostało ostatnio mojemu ulubieńcowi, a to taki fajny zegarek. A że kiedyś chcę mu dodać towarzysza, to sobie to i owo przymierzam. Conquest: Piękny kolor tarczy, ale zegarek jednak nie zawsze chyba odpowiednio czytelny. Na wskazówkach brak lumy, na indeksach też - a zamiast niej jakaś farba?
  16. Od kilku tygodni jeśli czegoś słucham, a słucham niestety mało ostatnio, to jest to "1. Outside". To naprawdę genialna płyta, znam ją jakieś 10 lat i wciąż jest dla mnie świeża i zaskakująca.
  17. Z tym 5:0 to trochę mnie poniosło. Skończyło się na 1:0, ale wystarczy. I Urugwaj został liderem grupy eliminacyjnej.
  18. Gra Urugwaj, trzeba wstawać. Dziś u siebie z Peru. Po porażce Ekwadoru jest szansa na zrównanie się z liderem. Mój typ na dziś - 5:0 dla Urugwaju. Meczyk tu: http://www.tpsoccer.net/p/1.html
  19. No i miał tę swoją meczową sytuację Suarez w 85. minucie... Jak to nie wpadło?! Brazylijskie przeciętniaki aż się prosiły o dobicie. Ale cóż - remis na wyjeździe to dobry wynik, a sytuacja w grupie jest niezła. Teraz trzeba wygrać u siebie z Peru.
  20. Czuję, że chłopaki wyrównają, a w końcówce Suarez strzeli na 3:2
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.