Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2614
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Chyba z miesiąc już nic nie oglądałem, ale za jakiś czas, już po Euro i w trakcie urlopu to nadrobię. Tymczasem przeczytałem sympatyczny wywiad z Markiem Rylance'em: http://cojestgrane24.wyborcza.pl/cjg24/1,13,20330308,0,Aktor-z-filmu--BFG--Bardzo-Fajny-Gigant--to-nowa-g.html Obaj jesteśmy fanami "Zabójstwa Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda"
  2. U mnie jeden z moich ulubionych muzycznych eksperymentów - bo jego twórcy nie zapomnieli, że eksperymentując można tworzyć świetne piosenki: (okładka wersji rozszerzonej po latach, bo właśnie tej słucham)
  3. Ukazała się (i to na Hodinkee) kolejna, sympatyczna recenzja naszego bodajże ulubionego modelu: https://www.hodinkee.com/articles/the-longines-legend-diver
  4. Na naszym forum trudno już zaskoczyć pod względem ciekawych zdjęć, ale to jest moim zdaniem naprawdę świetne i doskonale oddaje charakter zegarka.
  5. To jednak muzyka, która oczywiście nie została napisana specjalnie do filmu. To zresztą częste u Kubricka - wykorzystanie muzyki z wielu źródeł. I moim zdaniem to właśnie REŻYSERIA zrobiła ten film: perfekcyjne (nawet za cenę ich psychicznego wyczerpania) poprowadzenie aktorów (także niesłusznie krytykowanej Shelley Duvall), wizualna koncepcja opracowana z Alcottem, obsesyjna symetria kadrów, labiryntowość przestrzeni oraz oczywiście montaż, zestawiający muzykę z zaskakującymi dla widza elementami (jak "szokująca" plansza z napisem wtorek). Nad wszystkim czuwał Kubrick - i to jego osobowość, na poły chora, a na poły genialna jest źródłem fenomenu tego filmu, moim zdaniem.
  6. A teraz włączyłem sobie "Houses of the Holy". Od lat mój odbiór tej płyty się nie zmienia - "No Quarter" jest genialny i razem z połową "Physical Graffiti" powinien tworzyć świetny piąty album, a reszta powinna trafić na "Codę".
  7. @Master Yoda, jestem pod wrażeniem Twojej determinacji i osiąganych efektów.
  8. Do komentowania Copa America 2016 zachęcam tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/135212-copa-america-centenario-usa-2016/
  9. Dzięki, Paweł cóż, ostatnio dużo obowiązków i mało czasu na pisanie na forum, ale Copa i ME jednak zobowiązują
  10. na pewno będę chciał obejrzeć wszystkie mecze Urugwaju, ze zwycięskim finałem włącznie, ciekawsze ćwierćfinały i oba półfinały. Z pozostałymi raczej będzie ciężko. Dwa newsy z ligi angielskiej jeszcze. - Di Matteo trenerem Aston Villi. Nie jest to wielki trener, ale przychodzi z dobrym nastawieniem i jednak z resztką blasku, jaki mu pozostał po 2012 r. - Zlatan w MU. Ciekawe, czy już gdzieś powiedział, że "zawsze marzył, żeby grać w tym klubie". W meczach z Hull i Boro pewnie coś strzeli, w poważniejszych - raczej nie.
  11. I nadrobiłem. Rzeczywiście, wielkie kino. A takie skromne i z pozoru zwyczajne.
  12. "Rocco i jego bracia" - reklama Roamer w hali przed pojedynkiem bokserskim:
  13. Mamy na forum taki wewnętrzny Karmazynowy Klub Oczywiście, wersja z The Great Deceiver też świetna, choć inna - bo inne czasy, brzmienie i temperament muzyków towarzyszących Frippowi i Brufordowi. Jacku, a na "B'Boom" też oczywiście gra podwójne trio, u samego prawie początku. Do dziś to dla mnie ekscytująca koncepcja, a "THRAK" jest chyba moją płytą wszech czasów. A skąd konkretnie pochodzi ten wklejony przez Ciebie set? Bo znam go od wielu lat z TV (z programu o King Crimson, który w 2000 roku zrobił Polsat). To z "Live in Japan" czy z "Deja Vrooom"? Bo tych DVD w całości nie mam.
  14. Oczywiście znam historię "Manco" Castro - rękę stracił w dzieciństwie na tartaku. Mam obszerny film z finału MŚ 1930 i widać parę razy, że wyróżnia się tym brakiem ręki. Swoją drogą, Urugwaj z lat 20. to jedna z najwybitniejszych drużyn w dziejach sportu - właściwie ma trzy mistrzostwa świata z rzędu, bo turnieje olimpijskie były wówczas jedynymi globalnymi rozgrywkami. A co do pytania artisana - zdarzały się dominacje w Pucharach (Real, Ajax, Liverpool), ale teraz powtarzalność ogranicza się do wąskiego grona zespołów grających w kółko ze sobą... Mnie to nudzi. Chciałbym, żeby Atletico wygrało, powinni mieć ten puchar już w 1974 roku - ech, ten Schwarzenbeck... A co myślicie o Aston Villi? Wróci, czy utknie jak dwa inne bardzo fajne i zasłużone angielskie kluby, NF i LUFC?
  15. Jest wiele świetnych wykonań tego utworu, ale tego nic nie przebije... Wklejam link, który znalazłem, ale oczywiście najlepiej jest słuchać na albumie, z poprzedzającym go "The Talking Drum" oraz późniejszymi "stadionowymi" (w końcu to Argentyna) owacjami.
  16. Bardzo ładne zdjęcia. A tu ciekawe porównanie LLD z Tudorem i Orisem: https://monochrome-watches.com/comparative-review-3-affordable-vintage-inspired-dive-watches-tudor-oris-longines-live-pics-price/
  17. Hehe, właściwie to od dawna oglądam europejskie kino, także to współczesne i często daje mi ono wielką satysfakcję. Choć moje uwielbienie do kina amerykańskiego z lat 40. i 70. jest jednak dużo silniejsze
  18. @Krygo, że niby zapomniałem o Blackburn w 1995? Aż taki fajny mistrz to nie był, taka mała Chelsea jeśli chodzi o sposób budowania drużyny A na Twoją prośbę: Mocny skład wtedy był, na tytuł jednak długo jeszcze trzeba było czekać. Żeby nie narazić się moderatorom:
  19. Leicester mistrzem. Przez lata ten klub był mi obojętny, ale dziś, jakby nie patrzeć, to dla mnie pierwszy fajny mistrz Anglii od 1992 roku. Ale niestety, najfajniejszy klub spada z hukiem. Oby wrócił - do Premiership, a może i do dawnego logo?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.