Oczywiście znam historię "Manco" Castro - rękę stracił w dzieciństwie na tartaku. Mam obszerny film z finału MŚ 1930 i widać parę razy, że wyróżnia się tym brakiem ręki. Swoją drogą, Urugwaj z lat 20. to jedna z najwybitniejszych drużyn w dziejach sportu - właściwie ma trzy mistrzostwa świata z rzędu, bo turnieje olimpijskie były wówczas jedynymi globalnymi rozgrywkami. A co do pytania artisana - zdarzały się dominacje w Pucharach (Real, Ajax, Liverpool), ale teraz powtarzalność ogranicza się do wąskiego grona zespołów grających w kółko ze sobą... Mnie to nudzi. Chciałbym, żeby Atletico wygrało, powinni mieć ten puchar już w 1974 roku - ech, ten Schwarzenbeck... A co myślicie o Aston Villi? Wróci, czy utknie jak dwa inne bardzo fajne i zasłużone angielskie kluby, NF i LUFC?