Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2609
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. "Życie Adeli. Rozdziały 1 i 2" - byłem sceptyczny, bo nie lubię tematyki queer, a i francuskie kino artystyczne nie zawsze do mnie trafia. Ale muszę przyznać, że film jest znakomity! Sposób w jaki uchwycono emocje, drobne, pozornie nieistotne gesty, kolory, spojrzenia - to wszystko sprawia, że widz poddaje się opowiadaniu, a 3 godziny wcale się nie dłużą. No i tytułowa bohaterka świetnie zagrana. Naprawdę można ją polubić! "Cyrk ze złamanym sercem" - polski dokument sprzed kilku lat. Cyrkiem się nigdy nie interesowałem (zawsze mnie jakoś odpychał), ale polskie dokumenty cenię. I to solidna robota. W tym filmie nad wszystkim unosi się takie dojmujące poczucie niedostosowania (bohaterów filmu-cyrkowców, ale i ludzi, których spotykają po drodze), beznadziei. Może trochę nawet za bardzo, tym niemniej - konstrukcja całości w stylu starej, dobrej szkoły polskiego dokumentu, z zawieszoną puentą.
  2. Dla mnie numerem jeden w tej kategorii jest: Byłby wręcz ideałem, gdyby miał mniejszą średnicę. Bo chyba nazwy dni tygodnia ma w dwóch wersjach językowych?
  3. Kontynuuję weekend z jedną z najlepszych grup lat 70. na świecie:
  4. Szczerze mówiąc, to nie spodziewałem się aż tak dobrego wyniku! O wyglądzie tego zegarka natomiast już parę razy pisałem - też bardzo, bardzo mi się podoba. Akuart zasadas to jeden z głównych "winnych" tego, że LLD jest u mnie na liście zegarkowych marzeń (wysoko!). I to dzięki zdjęciom
  5. A ja sobie przypominam drugą i trzecią płytę SBB: Mimo ograniczeń Skrzeka jako wokalisty - wielka klasa! I nawet - uwaga! - "Ballada o pięciu głodnych" nie brzmi moim zdaniem już tak źle, jak mi się kiedyś wydawało
  6. Nie, na razie tak sobie tylko przymierzyłem. Ale może kiedyś.
  7. A taką kolekcję Tissotów na watchuseek.com zaprezentował kiedyś użytkownik Axel66 (adres strony: http://forums.watchuseek.com/f62/any-pictures-nice-tissots-here-10367-15.html Genialne są zwłaszcza Navigatory:
  8. Moja ulubiona polska płyta: Poziom światowy, albo raczej kosmiczny...
  9. Moim zdaniem to jeden z najfajniejszych w Twojej kolekcji.
  10. Jako miłośnik amerykańskiego kina lat 70. zmobilizowałem się do "THX 1138". Wyobraźnia Lucasa ok (limbo!), Bobby Duvall nic wielkiego nie gra, no ale zawsze miło go zobaczyć. Sama fabuła jednak wystarczyłaby na kilkuminutową etiudę... Aha, no jest jeszcze coś bardzo fajnego: Lola T70
  11. Dziekuję za odpowiedź. No tak, pewnie wielu fanów (i słusznie) miałaby też Carrera. Szczerze mówiąc myślałem, że Monza była większa - 38mm czyni ją natomiast w moich oczach jeszcze fajniejszą, bo jestem szczupły. Co nie zmienia faktu, że Silverstone prezentuje się także znakomicie. Pozdrawiam
  12. @primabaleron I znów trzeba pogratulować, co niniejszym czynię a jak rozmiarowo Silverstone wygląda w porównaniu z (jednak!) najładniejszym, wiadomo jakim Heuerem? (bo czytałem w jednym z postów, że powodem sprzedania Monzy był właśnie jej rozmiar) Pozdrawiam
  13. "Sierpień w hrabstwie Osage". Trzeba przyznać, koncert gry aktorskiej - dosłownie wszystkich. To jeden z tych filmów, jak "Glengarry Glen Ross" czy "Rzeź", których teatralny rodowód jest atutem. No i znakomite przejścia od humoru (dość specyficznego wszakże) do dramatu.
  14. Po obejrzeniu "Moon" kilka razy wysłuchałem ciekawej muzyki z tego filmu: http://www.youtube.com/watch?v=-odprmQ1mlY
  15. Z klubowymi nagrodami Przemku, raz jeszcze dziękuję za świetny konkurs. Pozdrawiam!
  16. W ostatnich dniach: - "Moon" - inteligentne sci-fi z doskonałą muzyką Clinta Mansella, - "Mały Cezar" - jeden z pierwszych klasyków filmu gangsterskiego, dziś torchę banalny, ale znać trzeba. W roli głownej Edward G. Robinson, - "Niewidzialny człowiek" - mam słabość do starych Universali, a w tym grał (nota bene przez prawie cały czas niewidzialny) Claude Rains, którego bardzo lubię.
  17. Bardzo zgrabne Jonesa i Bonhama zawsze wolałem bardziej niż panów P. i P. Ale akurat Jones nie miał swojego "Moby Dicka" i zawsze był w cieniu, przynajmniej jako basista (więcej miał miejsca przy klawiszach, np. w trasie "The Song Remains The Same"). "When the Levee Breaks" to akurat jeden z moich dwóch ulubionych kawałków Zeppelinów w całej historii, obok "Dazed and Confused". W liceum bardzo dużo słuchałem Led Zeppelin. Ostatnio wróciłem sobie do "Physical Graffiti" i moje zdanie nie zmienia się od lat - powinni okroić ten album do 40-minutowej płyty... No ale dwójka, czwórka i jedynka to wielkie płyty, pomysł trzeciej też imponuje. "Presence" jest świetna brzmieniowo, gorzej z kompozycjami, o Graffiti wspomniałem. "In Through the outdoor" jest banalna, A "Houses..." pozbawiona pomysłu - z wyjątkiem oczywiście "No Quarter", a największa w tym zasługa Jonesa Przepraszam za ten słowotok - tak działa na mnie wspaniała muzyka czasem Pozdrawiam!
  18. Miło mi, że zdjęcia mojego zegarka posłużyły jako inspiracja Faktycznie, jest tu myślenie o muzyce podobne do rzeczy w stylu "Sheltering Sky" i "Larks'... part 3", ale też np. do instrumentalnych utworów z płyty "ConstruKction of Light". A może i coś z Toola i "Lateralus"? O , czytam, że jeden z muzyków Sonar pobrał trochę lekcji w Guitar Craft. A znasz pierwszą solową płytę Johna Paula Jonesa "Zooma? Pozdrawiam!
  19. Nie pozwalasz mi zapomnieć o tym zegarku - trzy zdjęcia w dwa dni
  20. ... i moim zdaniem jeden z trzech-czterech najfajniejszych. ja zegarek mam jeden, znacznie więcej natomiast muzyki: Pozdrawiam!
  21. Po tym, jak takiego sobie przymierzałem, cały czas za mną "chodzi". Super jest. A pasek to na cześć Boca Juniors?
  22. Dzięki! Ale że już sprzedany?... A więc pasja Enicarowa zwyciężyła piękną Monzę. Raz jeszcze dziękuję za wstawienie zdjęcia "na życzenie" i pozdrawiam.
  23. "Nicholas Nickleby" - prosta w sumie, familijna rzecz z paroma świetnymi angielskimi aktorami. A zarazem, moim zdaniem, wzorowa Dickensowska adaptacja, lepiej oddająca ducha jego prozy niż zrealizowane kilka lat później "chłodne" filmy Polańskiego i Newella. Aha, no i "Bilardzistę" wreszcie obejrzałem - "wreszcie" bo jako dziecko byłem fanem Paula Newmana, w czasach, gdy TVP1 prezentowała jego filmy w piątki o 20:10. Tu Newman jest ok, ale George C. Scott i Jackie Gleason kradną mu show
  24. Hehe, no tak - matematyk ze mnie taki sobie O Weather Report słyszałem. W sumie to z tego kręgu znam (i bardzo lubię!) jazzującego Santanę z okresu "Caravanserai", którą uważam zresztą za jego najlepszą płytę. I znam trochę Mahavishnu i Mc Laughlina. Czasem jednak odnoszę wrażenie, że dużo jest takich "przestojów" w tej muzyce. Mam tu na myśli np. "mantryczną" płytę "Welcome" McL i Santany - w sumie interesująca rzecz, ale... No właśnie. Tym niemniej - dzięki za kolejny ciekawy link. ja ostatnio przypominam sobie późnych Beatlesów, z "Abbey Road" na czele. Pozdrawiam!
  25. @primabaleron a kiedy będzie Monza? @sneer ten Zenith to nokaut, św. Graal i Złota Nike na własność - wszystko jednocześnie. ale uwaga Pana Irka o funkcjonalności współczesnych Zenithowych chronografów zachwiała moje postrzeganie wielu modeli z tej serii. Znam je tylko ze zdjęć i wczesniej nie zauważyłem, że większość tych tarcz chronografu na siebie nachodzi w sposób uniemożliwiający precyzyjny odczyt. Na szczęście nie jest tak w moim wymarzonym New Vintage 1969, a przynajmniej nie ma tego na renderach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.