"Życie Adeli. Rozdziały 1 i 2" - byłem sceptyczny, bo nie lubię tematyki queer, a i francuskie kino artystyczne nie zawsze do mnie trafia. Ale muszę przyznać, że film jest znakomity! Sposób w jaki uchwycono emocje, drobne, pozornie nieistotne gesty, kolory, spojrzenia - to wszystko sprawia, że widz poddaje się opowiadaniu, a 3 godziny wcale się nie dłużą. No i tytułowa bohaterka świetnie zagrana. Naprawdę można ją polubić! "Cyrk ze złamanym sercem" - polski dokument sprzed kilku lat. Cyrkiem się nigdy nie interesowałem (zawsze mnie jakoś odpychał), ale polskie dokumenty cenię. I to solidna robota. W tym filmie nad wszystkim unosi się takie dojmujące poczucie niedostosowania (bohaterów filmu-cyrkowców, ale i ludzi, których spotykają po drodze), beznadziei. Może trochę nawet za bardzo, tym niemniej - konstrukcja całości w stylu starej, dobrej szkoły polskiego dokumentu, z zawieszoną puentą.