@pirx65 Bardzo ciekawa wypowiedź. Nie jestem może znawcą ani koneserem angielskiego kryminału, ale lubię czasem po niego sięgnąć. Akurat cynizm "Dopaść Cartera" zawsze mnie odrzucał, choć zgodzę się z Tobą, że to doskonała filmowa robota. "Harry'ego Browna" też znam, nawet mam plakat z tego filmu. Fajnie, że wspomniałeś Sucheta - wiadomo, to najlepszy Poirot w historii, ale przecież nie tylko. Chciałbym polecić Ci film "McVicar" z Rogerem Daltreyem - a jeśli lubisz The Who, to i ścieżka dźwiękowa będzie smakowita. Z podobnych klimatów - w dzieciństwie uwielbiałem serial, który nasza telewizja emitowała tylko raz: "Klub Paradise". Mimo, że to było 20 lat temu, wciąż dobrze pamiętam jego atmosferę, poszczególne sceny, wątki. Jak nie oglądałeś, to również polecam (o ile gdzieś to można znaleźć). Pamiętam, że pojawiał się tam zegarek Omega, który główny bohater dostał od żony. A jeździł czarnym Saabem 900 turbo Domyślam się, że "Burzliwy poniedziałek", "Mona Lisę" i - choć to nieco inna tematyka - "Grę pozorów" znasz?