Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2717
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Trzy zegarki, które mocno chodzą mi po głowie (kwarc oczywiście w wersji automatycznej i czarnej). Tylko czy aby nie są za duże na moje długie, ale kościste ręce?
  2. Serio polecasz? Bo ja nie widziałem, mimo, że uwielbiam Marlona. Ale pamiętam, jak ten film wchodził do kin i miał fatalne przyjęcie. A Marlon na planie miał powiedzieć zachowującemu się jak holenderski piłkarz jak bufon Kilmerowi: "Synku, pomyliłeś skalę swojego talentu z wysokością swojego kontraktu". A ja obejrzałem pierwszy film od miesiąca Bette jak zwykle znakomita, świetne zdjęcia i wszystko to, co w melodramatycznym czarnym kryminale powinno być. I coś w klimacie:
  3. Pirxie, dzięki. Rzeczywiście, ten zegarek ma mnóstwo uroku. To mój jedyny Blonex i w ogóle - jedyny jak na razie vintage. Ale... wiesz, jak to jest A jak myślisz, z którego dokładnie roku jest ten mój egzemplarz? 1964? Dzięki! A książka to "Kino polskie" Marka Haltofa.
  4. A oto mój Rolex... No tak, panie Freud, chciałem powiedzieć - mój Blonex. Szkiełko musiałem wymienić. Ale jak ja uwielbiam wypukłe szkiełka! I jeszcze mechanizm - zdjęcie kiepskie, bo robione na szybko u zegarmistrza.
  5. Przyznam, że z lekką obawą otwierałem podany przez Ciebie link, myśląc "Jezu, a jak będzie to coś w stylu 'Scarcity of Miracles'?...". Ale jest ok. Choć szkoda mi, że nie ma już Adriana Belew.
  6. :) 1973-1974 - cóż to były za lata dla King Crimson... U mnie ostatnio "Exposure", "I Ching" i Bach.
  7. Mój tata ma "Fresh Fruit and Rotting Vegetables" na oryginalnym amerykańskim winylu. W środku jest fajny rozkładany plakat (zdaje się, że mniej fajny był we "Frankenchrist" ) . Jako znawca rocka zmobilizowałem się i raz wysłuchałem tę płytę. Nie dla mnie. Ale szanuję odmienne zainteresowania Kolegi
  8. Deep Purple... zespół nierówny, istniejący chyba za długo, bez Lorda i Blackmore'a, ale jednak Potęga! Pisałem już, jak uwielbiam "Made in Japan", ale też wiele studyjnych rzeczy lubię. Np. pierwszą, nieco zapomnianą płytę, studyjny kanon między "In Rock" a "Machine Head" [a z tego okresu szczególnie lubię "Fools" z "Fireball"], ale też np. "Come Taste the Band" - moim zdaniem fajna rzecz. Ktoś z Kolegów już kupł sobie reedycje Led Zeppelin? Oglądałem je w empiku - wyglądają przepięknie (zwłaszcza w kontekście dość surowych wydań pudełkowych z ostatnich lat). Słyszałem w Trójce trochę bonusów, które są ciekawym uzupełnieniem całości (choć szoku nowości nie ma). A ja przed meczem włączyłem sobie dwie płyty, które może nie są do końca w moich klimatach, ale od lat je cenię i co jakiś czas sobie włączam. To "I Ching" i "Świnie".
  9. W istocie Też tak mi się wydaje - chyba nawet w instrukcjach się pisze, że nie należy odkręcać koronki pod wodą, tak jak w G-Shocku nie powinno się naciskać przycisków.
  10. ja chcę obejrzeć jakoś po Mistrzostwach "Korytarz strachu" Samuela Fullera, kultowy B-movie z lat 60. W "Wyspie..." jest trochę nawiązań do takiego kina. A jak lubisz chore relacje - to może "Co się zdarzyło Baby Jane?"? Logika szwankuje w tym filmie, ale atmosfera i aktorstwo (Bette Davis i Joan Crawford) świetne. A o więzieniach - "Midnight Express" Parkera według scenariusza Olivera Stone'a. Fajna muzyka Giorgio Morodera, sugestywna atmosfera i paru fajnych aktorów z Johnem Hurtem na czele (choć na drugim planie). I "Papillon" z pewnym słynnym miłośnikiem Submarinera w roli głównej. Kiedyś zaczynałem zawsze od tego filmu wakacje - taki mały rytuał
  11. Stanisław, a nie jest to tak, że odkręcić i ustawić pierścień trzeba poza wodą, a później zakręcić koronkę i można do wody? Bo ja tak to sobie wyobrażałem...
  12. Naczytałem się strony Magika i coraz bardziej podobają mi się te zegarki. Jest w nich jednocześnie siła i wyrafinowanie.
  13. Lincoln, a znasz film "Dzięki Bogu już piątek"? To takie popłuczyny po "Gorączce sobotniej nocy", ale wiesz, uwielbiam lata 70. i co jakiś czas sięgam też po niższe loty tamtego kina. No i w tym filmie Lionel pojawia się z The Commodores w zabawnym (oczywiście - jak na ten dość drętwy film) wątku. A ja słucham sobie"Exposure" i bardzo, bardzo mi się podoba! To jakby pomost między King Crimson lat 73-74 a "Discipline", z wyczuwalnym dotknięciem Briana Eno i Davida Bowie. Na basie natomiast Tony Levin
  14. Zachęcam do rozwiązania quizu mundialowego: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/105657-mistrzostwa-%C5%9Bwiata-brazylia-2014/page-5 post #94
  15. Czas rozpocząć rytuał rozfoliowywania
  16. Żeby Lincolnowi nie było smutno, to włączę się do rozmowy znowu. Jeszcze trochę siedzę przy komputerze i włączyłem sobie coś nieinwazyjnego, ale wartościowego. Lincoln, to Twoje lata - znasz? https://www.youtube.com/watch?v=Xo73N23PJUw John Hughes lubił Simple Minds - słychać to w ścieżce "Klubu winowajców", a jak się przyjrzycie pokojowi Ferrisa Buellera, to widać tam plakat zespołu.
  17. Stanisław, nie marudź. Co najmniej jeden Twój zegarek - wiesz który - w swoim przedziale cenowym rządzi
  18. Oczywiście, trafna uwaga - proporcje są istotne. A uszy LLD są długie. Stylistycznie zegarek ten niezmiernie mi się jednak podoba. Naprawdę bowiem mam sentyment do Longinesa. ey_lip, a Twój Hudroconquest ma 39 czy 41 mm?
  19. ja też bym polecał Hydroconquesta - przymierzałem kiedyś i 39 i 41. Świetnie się ten zegarek prezentuje, a poza tym... to Longines A ja kilka dni temu po raz 10 chyba przymierzałem sobie LLD. I zmartwiłem się nieco (bo w jakichś tam odległych planach jest), ponieważ 42 mm to na moim nadgarstu maksimum, a może nawet trochę za dużo. Jak zrobię zdjęcie przy następnej przymiarce, to wrzucę.
  20. "Radio na fali" chciałem wczoraj nawet obejrzeć, ale jako że byłem już trochę zmęczony, to wybrałem coś krótszego i wcześniej. Tym niemniej - kino spod znaku Richarda Curtisa lubię, a "Czterech wesel..." to jestem wręcz fanem (co wiele osób dziwi) "Barry Lyndon" to jeden z najwspanialszych filmów, jakie znam. Lumeta też lubię i cenię, choć nie wszystkie jego filmy są jednakowo godne uwagi. Mój ulubiony jego film to "Sieć", esencja problematyki społecznej lat 70., ale też stylu filmowego tej epoki. Niedługo Mistrzostwa, do tego dużo pracy, więc nie będzie czasu na filmy. Zatem trochę pooglądałem sobie ostatnio: - "Wersja oficjalna" - południowoamerykańską piłkę uwielbiam, kino cenię, ale jednak na ogół mnie ono nie ekscytuje. Ten film to akurat Oscar i nagrody w Cannes. Kameralny dramat o reperkusjach czasu junty w Argentynie - jeśli ktoś się interesuje tematem, to naprawdę warto. - "Niebieski ptak" - przypomniałem sobie. Może i nie jest to najlepszy film Felliniego, ale ja bardzo lubię te jego wczesne filmy. Ten jest trochę mniej precyzyjny niż "La Strada" czy "Wałkonie", ale i tak są wielkie momenty. I Broderick Crawford! - "Gilda" - odświeżam sobie filmy noir. Ten nigdy nie był moim faworytem. Zakończenie tego filmu nie pasuje mi do noir! - "Stracony weekend" - dopiero teraz zobaczyłem ten film, mimo, że uwielbiam lata 40. w amerykańskim kinie. I jest to świetne kino, jakby na skraju tradycji i nowoczesności. Paru Kolegów lubi "W kręgu zła" Melville'a - scena, w której Montand ma alkoholowe zwidy jest cytatem (i hołdem) właśnie ze "Straconego weekendu". - "Bogowie i potwory" - gdy byłem w liceum, to było głośno o tym filmie. Solidny, dobrze zagrany, ale... ciążący jednak ku sztampie. Szkoda, że nie zrobił tego jakiś Anglik. Ale obejrzałem ten film po tym, jak zafascynował mnie inny film z Ianem McKellenem w roli głównej, mianowicie... ... "Ryszard III"! Reżyseria Richard Loncraine, w obsadzie mistrzowie angielskiego aktorstwa (Kristin Scott-Thomas, Maggie Smith, Nigel Hawthorne i przede wszystkim genialny duet McKellen - Jim Broadbent) z dobrym wsparciem z Hollywood (Anette Bening i Downey jr.). Klasyczny tekst Szekspirowski przeniesiony został do Anglii lat 30. - i zabrzmiało to świetnie, mając zwłaszcza na uwadze sporo profaszystowskich sympatii w przedwojennej Anglii. Znakomite kino! Lincoln Six Echo lubi dobre angielskie aktorstwo - jak jeszcze nie widziałeś, to gorąco polecam!
  21. Hehe, dziękuję, choć to jednak za dużo powiedziane Dzięki (Solve i Lincoln Six Echo) za opinie o "Wszystkich ludziach króla" - przy okazji obejrzę. "Barwy kampanii" i "Idy marcowe" znam, serialu "House of Cards" natomiast nie oglądam (zresztą, prawie w ogóle seriali nie oglądam). A znasz takie filmy, jak "Nixon" Olivera Stone'a (miał trochę negatywnych opinii, a moim zdaniem to wielkie, niedocenione kino) i "Kandydat" Michaela Ritchie z Redfordem? @aty3 "Kraju świata" nie widziałem, ale znam kilka filmów dokumentalnych Marii Zmarz-Koczanowicz. Ogląda się je dobrze, ale... autorka trochę manipuluje w nich widzem. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie. Ale "Pokolenie '89" naprawdę mnie bawi (zwłaszcza Krzysztof Varga), a zarazem drażni. W tygodniu widziałem "Tajemnicę Filomeny" - solidna rozrywka, trochę wzruszeń, trochę uśmiechu. Wróciłem też do polskiej animacji - mam wszystkie części "Antologii polskiej animacji" i box "Akcja animacja - filmy najnowsze". W sumie jakieś 10 godzin filmów i wiele arcydzieł, jak filmy Rybczyńskiego, Dumały, Schabenbecka, Skrobeckiego, "Sztuka spadania" Bagińskiego czy "Apel" Czekały. Ten ostatni film w siedem minut mówi więcej o zbrodniczości hitlerowskich Niemiec niż Spielberg przez trzy godziny "Listy Schindlera".
  22. Krystianie, też lubię i cenię Bowiego. Może nie wszystkie płyty jednakowo, ale szanuję jego nieustanne patrzenie w przyszłość. Dobierał też zawsze świetnych współpracowników, m.in. Briana Eno i muzyków King Crimson. W ostatnich dniach mało muzyki słuchałem, ale odkryłem świetną płytę: Biglietto per l'Inferno. Całość jest tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=1iIK3fIlUuw Aha, no i doszedłem do wniosku, że jeśli na bezludną wyspę miałbym zabrać tylko jedną płytę, to chyba jednak byłoby to "Made in Japan"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.