Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2610
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Cieszę się, że epopeję udało się pomyślnie zakończyć
  2. @galvan Widziałem "Inny świat", rzeczywiście, przykuwa uwagę swą skromnością. A Szaflarska - twarda kobieta. ja w Święta nadrobiłem sobie kilka zaległości i obejrzałem filmy zapewne znane większości Forumowiczów. "Ragtime" - to jeden z nielicznych Formanów, których nie znałem. I pierwszy nieudany. Gdyby ten film zrobił tracący wówczas pozycję w Hollywood Altman... Bo to rzecz idealna dla niego - jeśli chodzi o narrację. Temat zaś wydawał się idealny dla Formana - obcość, walka o godność i wolność - ale nie ma w tym nic, co angażowałoby, wykraczałoby poza sprawnie oddaną atmosferę epoki. Trzeba jednak dodać, że zespół aktorski na bardzo wysokim poziomie, Cagney w ostatniej roli przekonujący, a wypłapywanie Jacka Nicholsona - zabawne. "Plac Zbawiciela" - naprawdę, zawsze coś sprawiało, że nie udawało mi się obejrzeć tego filmu. Co tu dużo gadać - wielkie kino. Ten film boli i niszczy. Dobitnie polski, a zarazem wymykający się prostemu "tu i teraz". "Artysta" - sympatyczna rozrywka, mity i cytaty, nostalgia, piękna dziewczyna... Wszystko fajnie. Ale Oscary? To nie ten film jest zły, tylko Oscary są głupie. "Szkarłatna ulica" - prawdziwa uczta, rozkosz dla fanów film noir, do których od wielu lat się zaliczam. Za kamerą Fritz Lang, w roli głównej mój noirowy ulubieniec, czyli Edward G. Robinson. Wszystko tu jest takie, jakie powinno być - intryga, fałszywe tropy, światło, zakończenie... Zwróciłem uwagę na ten film jeszcze w liceum, gdy po kilka razy oglądałem "A personal journey..." Martina Scorsese. I dostałem nawet lepszy film niż przypuszczałem!
  3. "Maradona by Kusturica". Ciekawe spojrzenie na Diego. Więcej polityki niż piłki - czasem Diego zdaje się mieć rację, a czasem jest dość naiwny. Bardziej udanym spojrzeniem na relacje futbolu i polityki w Ameryce Południowej był urugwajski film "Mundialito". A co do piłki - Maradona ma rację, jak mówi o Blatterze Montaże bramek, które Diego strzelał dla AJ, CABJ, FCB, SSCN i reprezentacji mówią natomiast same za siebie. Filmowa strona trochę chaotyczna - Kusturica nie trafia do mnie zazwyczaj - ale dobrze koresponduje z portretowanym bohaterem. Obecnie standard opowiadania o sporcie wyznacza chyba jednak ESPN i ich "30 on 30". I jeszcze coś - Diego nosi dwa zegarki. Wie ktoś jakie?
  4. @dezet73 Świetny! Właściwie to mieści się w mojej definicji idealnego zegarka - automat, stylistyka trochę retro, bez dodatków, czarna tarcza, srebrna koperta, pasek i... logo Longines @Drake Też bardzo ładny.
  5. Miałem w tym tygdoniu chwilę czasu, by poczytać sobie książkę Jimmy'ego Burnsa "Ręka Boga. Życie Diego Maradony". Dostałem ją kilka lat temu na gwiazdkę, ale zniechęcił mnie tabloidowo-filozofujący ton. Teraz do niej wróciłem. I czytam sobie, czytam, natrafiam na sformułowanie "obrońca Marco Tardelli". No dobra, we włoskich zespołach prawie każdy musi bronić - może ostatecznie być. Później - "Atletico Bilbao". To już mnie irytuje, ale dobra - reminiscencje po Franco. Po drodze zdarza się kilka niefortunnych odmian i literówek w nazwiskach, cóż - rażą, ale można je od biedy zaakceptować. Aż dotarłem do strony, w której autor pisze: "nowy menedżer Napoli Arrigo Sacchi" i "bramkarz Napoli Alemao"... Odłożyłem na półkę.
  6. "Kiedy umieram" - idealny film na Wielki Tydzień Jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony. Wiadomo, jak trudno oddać "ducha" tekstów Faulknera - mimo wpadek (monologi zbyt dosłowne) jednak Jamesowi Franco się to udało. Dwudzielny ekran jest pomysłem kontrowersyjnym, ale sprawdza się dobrze! Przez pierwszy kwadrans trudno jest się odnaleźć w tej narracji, ale później, jak już film chwyci widza za gardło, to nie puszcza aż do ostatniego ujęcia. Innymi słowy - malkontenctwo większości polskich recenzentów i krytyków jest nieuzasadnione.
  7. ja nazwisko Adamsa kojarzyłem (mało francuskie - może dlatego), ale nawet nie wiedziałem, że był ciemnoskóry. A co do Tresora i innych - załapałem się na końcówki karier Amorosa, Fernandeza i Tigany (choć jego meczów nie pamiętam), a jeszcze lepiej pamiętam Bravo - choć w latach 80. nie był graczem pierwszego szeregu. Dużo ciekawego o mniej znanych graczach można przeczytać tutaj: http://soccernostalgia.blogspot.com/ Jest tu też mnóstwo świetnych zdjęć. Wczoraj udało mi się obejrzeć samą końcówkę. Po raz pierwszy od kilku lat założyłem nawet żółty t-shirt Barcy wyprodukowany przez firmę, której nie lubię. Ale nie pomogło cóż, trzeba docenić klasę rywala - myślę, że Real, co pisałem wcześniej, będzie miał też LM. Ale o mistrzostwo kraju chyba jednak będzie trudniej. A za kim jesteście w Copa Libertadores? ja równo dopinguję wszystkim ekipom z Urugwaju, został jeszcze tylko Defensor... Liga urugwajska tkwi w zapaści ponad 20 lat i finał Penarolu sprzed kilku lat niczego nie zmienił.
  8. Dzięki, to akurat wiem, tę stronę też znam ale spytałem, bo na tym wklejonym przeze mnie obrazku nie dostrzegłem np. przy No. 18 wahnika (a Caliber 18 był automatyczny), jednak teraz wydaje mi się, że podpisy pod tymi ilustracjami to przecież nie muszą być nazwy mechanizmów. A Caliber 18 to ten tutaj?: http://www.ranfft.de/cgi-bin/bidfun-db.cgi?10&ranfft&&2uswk&Glycine_Eugene_Meylan A historia, jak już pisałem, bardzo ciekawa!
  9. By odświeżyć jeden z najciekawszych dla mnie tematów na tym forum, wkleję zdjęcie, na które natknąłem się w internecie: [adres: http://amagnetic.files.wordpress.com/2013/06/87525092.jpg ] W innym temacie przeczytałem, że Kolega sneer poluje na takiego
  10. A ja o czym innym - choć mecz Barcy zapowiada się bardzo ciekawie (nie wiem niestety, czy obowiązki zawodowe pozwolą mi go obejrzeć...). Mianowicie - na portalu sport.pl nieczęsto zdarzają się ciekawe (a jeszcze rzadziej - bezbłędne merytorycznie i językowo) artykuły, ale tym razem napisali naprawdę coś dobrego - artykuł o Jean-Pierre Adamsie. Kojarzyłem tego gracza ze składów z lat 70., ale nie znałem jego historii - naprawdę dramatyczna i poruszająca sprawa. Warto przeczytać.
  11. Nikt nie wie, jak "poruszać się" po tym gąszczu mechanicznych i automatycznych zegarków?... Albo gdzie sobie jeszcze mogę o tym poczytać?
  12. Nie zapominajmy, że książka i adaptacja to odrębne dzieła. Zachęcam do poczytania:
  13. A moim zdaniem jest niebanalnie i ze smakiem - chyba nigdy jeszcze żaden Rolex nie przykuł mojej uwagi jak ten na tym zdjęciu. Jest w tym jakieś połączenie elegancji i... dezynwoltury, ale to się sprawdza!
  14. Przymierzyłem dziś sobie Breitlinga Superocean w wersji z niebieskim wykończeniem tarczy. Mimo rozsądnej średnicy, dla mnie jednak za wysoki i zbyt masywny. Kolorystycznie prezentuje się wszkaże bardzo ładnie.
  15. I jest akcent zegarkowy, w dodatku związany z moją ulubioną marką: A sama książka, wiadomo, edytorsko przepiękna, mnóstwo zdjęć no i fakty, wyniki, ciekawe migawki z historii. Czekam już na 3. część, oby z Urugwajem jako nowym mistrzem
  16. Będzie to moim zdaniem jedno z najważniejszych wydarzeń w histoii forum @mw75 Kolejny ładny Gerlach - świetnie te zegarki się prezentują. Zegarkowo u mnie bez zmian, ale w tle widoczny jest mój nowy nabytek książkowy:
  17. Przyznam, że Glycine ma swój klimat, a i piękną i ciekawą historię. W innym temacie ( tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/103168-wygraj-zegarek-glycine-%E2%80%93-wyniki-konkursu/?hl=caliber&do=findComment&comment=1170070 ) spytałem o analizę mechanizmu Caliber 18 - jak poznać, że ten mechanizm był automatyczny (pytam raz jeszcze, bo tamten temat jest już stary i nieczytany przez nikogo)? Sugeruję się niniejszym zestawieniem: Pozdrawiam miłośników tej zacnej marki!
  18. Lubię i cenię Łozińskich, ale do tego filmu akurat nigdy nie mogłem się przekonać - mały jednak mnie za bardzo tutaj drażni (ale już nie w "89mm od Europy"!)... Jest to jednak ciekawe nawiązanie do "Małego Księcia".
  19. Piękne zdjęcie pięknego zegarka...
  20. Czuję, że w LM (nie lubię, ale śledzić trzbea...) mamy swoisty remake sezonu 1999/2000. Czyli: w roli eliminującej po drodze Barcelonę Valencii Hectora Cupera - Atletico Diego Simeone. Bayern-Real w półfinale (do TEGO momentu Bayern olśniewa, ale golami na wyjeździe przechodzi Real), czyli też powtórka z historii. I finał: Atletico (po ostatnim, zwycięskim zrywie z Chelsea, która już i tak ma wynik ponad swój obecny stan) - Real 0:3... Naprawdę chciałbym zwycięstwo Atletico (należy im się za pecha w 1974), ale raczej się nie uda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.