@desmo ależ ja doskonale wiem czym mogę się leczyć i od kogo. Problem widziałbym gdyby np., no nie wiem, mój własny rząd zabronił mi dokonać własnego wyboru i nakazał brać jakiś specyfik, pod groźbą utraty źródeł dochodu i z zaznaczeniem że w takim razie nie mogę opuszczać domu. I to z jakiego rynku i jak dobrze regulowanego w takim przypadku miałoby mnie obchodziło - choć przyznam, że gdybym dodatkowo usłyszał że producent tego specyfiku wywalił równowartość 10% budżetu Polski na odszkodowania (i nie zbankrutował tylko dalej świetnie sobie radzi), a w przypadku tego konkretnego specyfiku podpisał z moim rządem umowę gdzie unika jakiejkolwiek odpowiedzialności, to by mnie to nie pokrzepiło w żaden sposób - nawet przy założeniu, że wiem jak świat generalnie jest zbudowany.