Dzięki!
Bezel w mojej ocenie jest w stanie 6.5/10. Nie jest to żyletka jak z fabryki, ale nie jest też zbyt wygładzony, by kwalifikował się do wymiany w najbliższej przyszłości - nadal bardzo ładnie odbija światło i nie ma żadnych wgniotek itd.. Zegarek przez te niemalże 40 lat był tylko raz odświeżany tuż przed sprzedażą. Po stanie koperty, grubości uszu, minimalnym stopniu wyciągnięcia bransolety (+oryginalne zapięcie z 1983 r. z niewytartą koroną) i oryginalnym szkle pierwszego montażu widać, że od tego 1983-ego był noszony przez kogoś z wielkim poszanowaniem. Tarcza robi największe wrażenie. Niby "zwykły" złoty szampan, ale z biegiem lat nabrała trochę ciemniejszego koloru. Do tego luma przebarwiona na pomarańcz i co bardzo dla mnie ważne, wskazówki niewymieniane, od kompletu. No i po serwisie, więc pozostaje tylko czerpać radość z noszenia - a już teraz widzę, że nosi się nieco inaczej, niż stalówki, które miałem wcześniej.