Ja mam od tego ludzi. Dzwoni AD, ja dzwonię do ziomka i mówię:
- Hej mordeczko, słuchaj sprawa jest. Wtopiłem kasę w jeden zegarek, a tu dziś dzwonili do mnie z Kruka i potrzebuję na szybko kilkadziesiąt tysi...
- Z Kruka dzwonili?! Nie wiedziałem, że Już tak krucho u ciebie, że z firm windykacyjnych dzwonią? Słuchaj stary, lubię cię ale...
- Nie z tego Kruka ziooom! Nowego Rolexa mam do odbioru, ale dają tylko kilka dni na zrobienie przelewu, a w tym czasie nie zdążę opylić tego co go już mam.
- A, rozumiem, jak tak to spoko. Wpadnij jutro na wódeczkę.
BANG! Tak to się robi!
Nie zazdroszczę. U mnie nie do zastosowania, bo w obu nerkach mam kamienie i nie wiem, czy znalazłbym chętnych.