Tak, limitka Hodinkee i to był jeszcze "prawdziwy" Alpinist, bo cieńszy, na starszym werku i bez lupki i loga Prospex. Tylko szybko się sprzedał, nie był na bransolecie, był dostępny tylko w USA (i trzeba było kombinować by go do EU sprowadzić), a później ultra drogi na serwisach aukcyjnych. Inna sprawa, że tak ciemny odcień niebieskiego to nie mój klimat i całe szczęście że moja wersja nie jest limitowana (a była identyczna do niej, limitowana, tylko droższa i na pasku )