Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

gustaw6666

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez gustaw6666

  1. Obrzydliwy Cygan. Nie dość, że bransoleta to jeszcze ta ohydna lśniąca odpustowo tarcza i do tego bezel. :-P
  2. Dzięki . A ten model nie jest jakos szczególnie awaryjny?
  3. Jakie macie opinie nt . Seamastera 120 Multifunction?
  4. Jak dla mnie zegarek jest super, pasek też. Uważam Luxury za - że tak to ujmę - wyrazistego, dużego eleganta, inspirowanego w dodatku najwyraźniej innym, eleganckimi czasomierzem - Omegą de Ville Hour Vision. Natomiast pasek mieni się sportowym wyglądem i materiałem i idealnie pasuje do przedstawianego chwilę wcześniej szkieletowca Tissota ( choć już do stylizowanego na retro szkieletora też by nie pasował ). Spodziewam się, że za jakiś czas dojdziesz do podobnych wniosków i świetny skądinąd pasek ubogaci inną pozycję w Twoim zbiorze
  5. " Jak tak to spoko. Fajny". Koniec cytatu:-) Najważniejsze , że Tobie się podoba.
  6. Moja kobieta natomiast " zassała" temat natychmiast. Jako " balon próbny" dostała mechanicznego Carsona a potem jeszcze kolejnych 6 zegarków, w tym właśnie mechaniczna Carrera z brylantowym bezelem i czarna tarczą i kwarcowy , różowy Link bez uszu. Teraz prędzej oddałaby wiele ze swojej wcześniejszej, ulubionej biżuterii niż którykolwiek z 4 zegarków które z tych 7 zostały na placu boju:-) No właśnie, jaki przydomek ma damski Link bez uszu?
  7. PR516GL jest mimo "zaledwie" 40 mm bardzo masywny a w połączeniu z jego nietypową bransoletą - jeszcze bardziej zaznacza obecność na nadgarstku.
  8. Ja robilem podejscie do Rolexa dla zony w zeszlym roku w Safari Shopping Center w Playa las Americas na Teneryfie. Sprzedawca sie usztywnil przy 10% rabatu. Natomiast dobre zaopatrzenie sklepu skomentowal prosto - "musimy miec praktycznie wszystko na miejscu bo nasz klient dzis jest i chetnie kupi ale za tydzien juz go tu nie bedzie".
  9. Akurat się tak złożyło, że pasek w kolorze miodu gryczanego ( chyba ) ale miałem na myśli całokształt. Rewelacyjny zegarek i z uwagi na ten właśnie pasek i jego korelację barwną z moimi butami i paskami - wizualizuję go sobie na moim nadgarstku. Nie pożądaj zegarka bliźniego swego ....
  10. ASTRAL, jeśli tylko można jakoś wesprzeć.... Bardzo proszę:
  11. Jest olśniewający ten zegarek, na tym zdjęciu wybitnie... A od Nicona się odkolegujcie, wszak nie zauważyłem w tytule wątku przymiotnika "zaślepionych" toteż widzę tu miejsce nawet dla tych miłośników czy choćby sympatyków, dla których dana marka reprezentuje 1 ( słownie jeden ) istotny walor wobec wielu wad.
  12. gustaw6666

    Jest okej

    Zabawna sytuacja sprzed godziny: , Godzina dziesiąta, minut kilka, w domu, człowiek bez ubrania, laptop, łóżko, green'up zielony zamiast porannej kawy na stoliku nocnym, do firmy dopiero na godz.13. I nagle - kołatanie kołatką do drzwi. Do łazienki, szlafrok, przewiązał zaimplementowanym paskiem, korytarz, sień - przez szybkę w drzwiach widzę dwie ludzkie głowy ( "I nagle włażą mi tu jakieś dwa jebańce, jeden z wąsem" ). Otwieram, głowy ludzkie to damskie, postaci schludnie odziane, lat około pięćdziesiąt: - Dzień dobry - Dzień dobry - Chciałyśmy Pana zaprosić na bardzo ważne wydarzenie.....( dalszej części słowotoku już nie zarejestrowałem, akomodując wzrok na trzymanych przez osobę broszurach i identyfikując nagłówki jednoznacznie jako treści religijne, kolportowane przez tzw. "Jehowych"). - Ale ja jestem niewierzący - próbuję wbić się klinem w słowotok. - ( najwyraźniej odebrano powyższy przekaz ) - ale jak to? - i seksoholikiem - ( moment konsternacji, zaledwie sekunda, i: ) - i zboczeńcem - na pewno nie - uśmiecha się jedna z pań - naprawdę, proszę zobaczyć, jestem w szlafroku tylko samym - ( zaniepokojone spojrzenia na rąbek owłosienia na torsie, nad połami szlafroka ) - to może panie chcą wejść do środka? - my tylko chciałyśmy porozmawiać o..... - to może ja zdejmę szlafrok? - Dziękujemy, do widzenia! I nastąpiła ewakuacja po schodach z ganku tak spontaniczna, że zaniepokoiłem się o bezpieczeństwo szacownych gości. Cała scena trwała może z 45 sekund, w tym rozmowa około sekund 30. W międzyczasie rozmawiałem przez telefon z kolegą, który dostał ataku śmiech słysząc w słuchawce ww. kwestię.
  13. Bo wbrew temu jak to wygląda na naszym szacownym forum - w realnym Świecie bardzo często Omega jest kojarzona ze wspólną półką jakościową i cenową z Rolexem. A na forum - Omega = poczekalnia przed Rolexem.
  14. I dobrze. Ten oldskool'owy dziurawiec pasował nowoczesnej Carrerze jak świni siodło. Jak nowe BMW z kanapami od Warszawy.
  15. Tak, tyle że osiągi można zwiększać bez zwiększania momentu - poprzez samo zwiększanie obrotów. A co za tym idzie - mocy. Moment to tylko składowa mocy. Osiągi są pochodną właśnie mocy a nie momentu.Wysoki moment to zaledwie jedna z dróg osiągnięcia wysokich osiągów. Kiedyś toczyłem podobną rozprawkę na forum f1ultra
  16. Dlatego dla klientów firmy nabyłem Puntofiat w kolorze czerwień strażacka i w takim przypadku moc 80 KM mnoży się przez 1,5 ( współczynnik dla kolorów intensywnie czerwonych ), co daje moc efektywną 120 KH ( Koni Huculskich ) i auto idzie jak Jerzy Szczakiel w Chorzowie.
  17. No właśnie jest tak jak rzecze Irekm - każdy się cieszy, że auto jedzie ale mało kto się zastanawia dlaczego jedzie. I powstają zarazem dziesiątki mitów jak ten który brzmi " moment obrotowy silnika daje samochodowi przyspieszenie a moc daje prędkość maksymalną". I w intencji obalenia tego dyrdymału zadałem właśnie swoje pytanie. Liczy się moc, tyle że dla przyspieszeń ważny jest rozkład mocy dalece bardziej niż jej maksymalna wartość - która z kolei faktycznie jest kluczowa dla prędkości maksymalnej. Zrozumienie tego znakomicie ułatwia przytoczona przez Irka zależność ( moc = moment x obroty ), pozwala ona skonstatować, że zarówno moment jak i obroty silnika bez siebie nic nie znaczą ( dokładnie tak jak chcesz zjeść bezę ale w domu masz białko jaja a nie masz cukru tudzież odwrotnie ;-). Widać to dobitnie po konstrukcji tej zależności - obroty pomnożone przez zerowy moment dają ZERO, taki sam wynik da olbrzymi moment pomnożony przez zerowe obroty. Liczy się więc tylko moc bo tylko wysoka moc ( w całym zakresie użytecznych obrotów! ) może owocować tym co najważniejsze: ( Brawo, kolego ) .... wysokim momentem na kole co przekłada się już bezpośrednio na siłę napędową na styku opony z jezdnią czyli czynnik wprost dający nam przyspieszenie lub utrzymanie prędkości. Tak jak kolega Zoltyy napisał - najlepszego przyspieszenia dozna to auto ( tylko proszę bez włączania teraz mas, oporów różnej maści itd. ), które w tym czasie będzie dysponować największym średnim momentem na kole. A co na to silnik bo moce i momenty SILNIKA rozważamy. Otóż silnik aby wygenerować moment na kole szybko obracającym się a nie tylko przy starcie zatrzymanym - potrzebuje mieć jak największą MOC. Dlaczego? Bo mając moc ( jako iloczyn momentu silnika i obrotów silnika ) możemy generować przy różnych obrotach kół napędowych moment na kole/siłę na styku opony z jezdnią. Jak? Przez skrzynię biegów. Skrzynia biegów, redukując obroty przez zadane przełożenie - proporcjonalnie zwielokrotnia moment. Tak więc dysponując nawet gorszym momentem ale dużo większymi obrotami - możemy dzięki tym obrotom - stosując większe przełożenia - tak zwielokrotnić w ten sposób gorszy moment silnika, że na kołach napędowych pojawi się większa siła napędowa ( moment ). To dlatego każde auto przyspieszy lepiej np. od 60 - 90 km/h nie na czwartym biegu - choć wtedy silnik będzie generował największy moment ( spośród wszystkich biegów - w znakomitej większości aut ) ale na biegu drugim. Dlaczego? Bo wtedy moment będzie mniejszy ale dużo większe będą obroty a przełożenie drugiego biegu zwielokrotni nam mniejszy moment do większej wartości niż przełożenie czwartego biegu większy moment przy niższych obrotach. Tak więc silnik zapewnia najlepsze przyspieszenie przy obrotach przy których ma największą MOC. Ważna dla przyspieszenia jest moc i to nie jest specjalnie ważne czy wynika większego momentu czy z większych obrotów - finalnie da się 300 Nm x 2000 rpm "przerobić" na identyczną siłę napędową na kołach jak 200 Nm x 3000 rpm. Ważna jest moc. Nie tylko moc maksymalna ale przede wszystkim jej wartość w całym zakresie obrotów. Czy warto dla takich rzeczy pisać takie przydługie, nudne dla niektórych i bezsensowne ( również dla niektórych ) posty? Nie wiem. Być może dzięki zrozumieniu tych nieskomplikowanych zależności będzie łatwiej zrozumieć sytuację w której auto benzynowe turbo mimo mniejszego momentu będzie przyspieszać nawet na niskich obrotach lepiej od turbodiesla. Porównując sytuację w ten sposób, że realnie dla Diesla w przekroju całego zakresu obrotów użytkowych 2000 rpm równa się około 3000 rpm Otto ( benzyniaka ) - w kontekście jego spektrum obrotów użytkowych. VW Golf 1,8T 150 KM przy 3000 rpm ( 210 Nm ) vs VW Golf 1,9 TDI 101 KM przy 2000 rpm ( 240 rpm ). Ich przyspieszenia przy ww obrotach będą praktycznie adekwatne do aktualnych MOCY ( 210 x 3000 / 7001 ( współczynnik korekcyjny dla uzyskania mocy w KM ) = 89,98 KM vs 240 x 2000 / 7001 = 68,5 KM. Mimo większego momentu silnika w danej sytuacji - przyspieszenie Diesla będzie gorsze. A dlaczego Skoda Fabia I TDI 101 KM przy codziennej jeżdzie - można przyjąć, że najczęsciej obracamy się przy połowie obrotów mocy maksymalnej - benzyna 3000, diesel 2000 rpm ) - to całkiem dynamiczne auto a Fabia 1,4 101 KM to muł bagienny? Standardowa odowiedź - "bo moment". Ale tam jest przepaść 240 Nm vs 126 Nm. Wytłumaczenie jest proste - 1,9 TDI 101 KM przy 2000 rpm ma 68,5 KM a 1,4 MPI 101 KM przy 3000 rpm - 48 KM ( ok. 120 Nm przy 3000 rpm ). I tak właśnie zachowują się relatywnie takie dwa auta przy spokojnej jeździe "bez kręcenia" - jak 48 vs 68,5 KM.
  18. Trollu, możesz być pewien że Maluch z silnikiem SV650 byłby wściekły i nie miałby problemów w żadnym zakresie obrotów, pod warunkiem odpowiedniego doboru przełożenia głównego. Zresztą trochę po Polsce jeździło tych aut z silnikami z różnych motocykli i one potwierdzaly genialne osiągi. Ale wracając do tematu zależności przyspieszenia od momentu obrotowego czy mocy ... Irekm przytoczyl kluczową zależność i był bliski określenia tego we właściwy sposób. Określenie " moment obrotowy w jednostce czasu" należałoby zastąpić" moment obrotowy i obroty silnika w jednostce czasu" . Inaczej: moc . Sam moment jest wart ni mniej ni więcej tyle co obroty. Zresztą we wzorze który jest iloczynem- i moment i obroty są w tej samej, pierwszej potedze- znaczą tyle samo. Same obroty silnika nie znaczą nic - silnik który potrafi się kręcić szybko ale luzem nie napędzi niczego. Ale dokładnie to samo tyczy się silnika który ma potężny moment ale obraca się z małą prędkością - efekt będzie żaden. Zatem co w aucie daje przyspieszenie? MOC! Tyle , że nie chodzi tu o moc maksymalna ale moc która generuje silnik w zakresie obrotów użytecznych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.