Z tym, czy zwracanie się do wszystkich per „ty” jest ogólnoeuropejską normą raczej bym nie przesadzał. Nadal w wielu językach istnieją mniej lub bardziej wyodrębnione formy grzecznościowe używane w różnego charakteru interakcjach.
W mówieniu do kogoś "pan/pani" nie chodzi o żadne "wywyższanie się".
Zwracanie się do ludzi, zwłaszcza nieznajomych, per „pan/pani”, nie jest formą snobizmu ani przesadnego formalizmu, ale wyrazem szacunku. To wyraz uznania dla czyjejś odrębności i podmiotowości. Nie chodzi zawsze (tylko) o wiek czy status – lecz o kulturalne uznanie granic drugiego człowieka.
Jeśli zaczyna się relację od „pan/pani”, można potem — za zgodą drugiej strony — przejść do formy „ty”. Ale odwrotnie już się nie da zrobić ruchu elegancko: cofnięcie się od „ty” do „pan/pani” zawsze brzmi jak chłód albo zerwanie relacji. Dlatego lepiej zacząć od większego dystansu – zawsze można go skrócić, ale trudno go odbudować.
Nie chodzi o „bycie lepszym”, tylko o czytelność ról.
W językach, gdzie „ty” i „pan/pani” funkcjonują obok siebie, ta różnica pomaga rozróżnić relacje zawodowe od prywatnych, sytuacje formalne od towarzyskich, sympatię od uprzejmości. Bez tego łatwo o nieporozumienia lub wrażenie braku szacunku.
Natomiast sytuacja o specyfice Forum jest czymś szczególnym - tu nasze hobby w pewien sposób redefiniuje sposób wchodzenia w relacje i wprowadza (dla mnie całkowicie akceptowalny i w tym kontekście akurat naturalny) "językowy egalitaryzm".
Dobra, przydługi ten "offtop", sorczanissimo! Rozpędziłem się, takie "zwichnięcie zawodowe".