"synu" - to byłby ciekawy przypadek - jeszcze nigdy nikt młodszy tak się do mnie nie zwracał, nawet biorąc pod uwagę to, że (podobno) wyglądam na sporo młodszego niż mam lat.
- no tak, coś mam dzisiaj kiepski dzień - raczej trudno było to przegapić, a "Spectre" widziałem już chyba ze trzy razy. Co do reszty - zrozumiałem od razu, no worries - chciałem sobie po prostu przypomnieć filmy, korzystając z okazji. Brosnan chyba na przykład preferował bransolety - ale może lepiej już nie będę dzisiaj na ten temat pisać...
Niestety, mocno to śmierdzi tak zwaną "wiochą". Trudno się nie zgodzić. Gdybym, będąc prezesem firmy, jakimś cudem dowiedział się o takim incydencie, byłbym dla winnych, jak to ujął Roman Wilhelmi w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy": "jak rrrrodzony ojcccciec!"
Dla mnie to oczywista oczywistość w tej sytuacji, że: 1. Pracownik żegna się z posadką; 2. Firma bierze na siebie odpowiedzialność i rekompensuje z nawiązką straty (nie tylko) moralne.
Cóż, Milan przegrał , ale Milik wygrał . Zieliński drugi raz z ławki, ale drugi raz, IMO, bardzo udany występ. Gorzej z niektórymi innymi naszymi reprezentantami. Krycha ciągle na ławce. Kapustka drugi raz nie załapał się do kadry meczowej. Cionek - ława (grał od 84 minuty). Miejmy nadzieję, że to się wkrótce zmieni, szczególnie w przypadku Krychowiaka.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.